1918: Kontrofensywa aliantów
Bitwa nad Sambrą
- Daty:
- 4 listopada 1918
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Kanał Sambra–Oise od Oisy i Catillon przez Ors po Landrecies, las Mormal, Le Quesnoy i teren na południe od Valenciennes po Onnaing, departament Nord (Francja); na południu dolina Oise pod Guise, departament Aisne
- Strony:
- Wielka Brytania, Kanada, Nowa Zelandia i FrancjaDouglas Haig, Henry Rawlinson, Julian Byng, Henry Horne, Marie-Eugène DebeneyNiemcyRuppert Maria Wittelsbach, Adolph von Carlowitz, Bruno von Mudra, Oskar von Hutier
- Wynik:
- Zwycięstwo sprzymierzonych. Brytyjczycy przełamali ostatnią przygotowaną linię Niemców na tym odcinku i wzięli około 10 tysięcy jeńców. W nocy na 5 listopada Niemcy rozpoczęli odwrót na pozycję Antwerpia–Moza.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Wielka Brytania, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Nowa Zelandia
Bitwa nad Sambrą, stoczona 4 listopada 1918 roku, była ostatnią wielką bitwą armii brytyjskiej w I wojnie światowej. Tydzień przed rozejmem trzy armie brytyjskie, 4, 3 i 1, uderzyły na froncie długim na około 50 kilometrów, od Kanału Sambra–Oise na południu po okolice Valenciennes na północy, a na ich prawym skrzydle nacierała francuska 1 Armia. W ciągu jednego dnia Brytyjczycy przeprawili się przez kanał pod Catillon, Ors i Landrecies, przeszli przez wielki las Mormal, a Nowozelandczycy wspięli się po drabinie na wały twierdzy Le Quesnoy. Przy przeprawie pod Ors zginął poeta Wilfred Owen. Po tej klęsce niemiecka 2 Armia nie próbowała już stawiać oporu na żadnej przygotowanej linii, a w nocy z 4 na 5 listopada zaczęła się cofać na pozycję Antwerpia–Moza.
Nazwa i daty
Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew wyróżniła „bitwę nad Sambrą” (ang. Battle of the Sambre) jako bitwę jednodniową, stoczoną 4 listopada 1918 roku. Tak samo datuje ją brytyjska historia oficjalna (James Edmonds, Military Operations France and Belgium 1918, tom V), która walki od 5 listopada opisuje już jako pościg. Feldmarszałek Douglas Haig w swoim końcowym raporcie użył tej nazwy szerzej, dla całych walk od 1 do 11 listopada, łącznie z bitwą pod Valenciennes i marszem na Mons. Francuzi nazywają natarcie swojej 1 Armii w dniach 4–5 listopada drugą bitwą pod Guise. Pierwszą stoczono w tej samej dolinie Oise w sierpniu 1914 roku, w czasie wielkiego odwrotu (bitwa pod Guise). Część opracowań mówi też o „drugiej bitwie nad Sambrą”, bo Francuzi nazywali „bitwą nad Sambrą” również bitwę pod Charleroi z sierpnia 1914 roku. Godziny podajemy według źródeł brytyjskich.
Tło
Po bitwie nad Selle w drugiej połowie października Brytyjczycy stanęli nad Kanałem Sambra–Oise i pod zachodnim skrajem lasu Mormal. Niemcy obsadzili tu drugą linię pozycji Hermanna (niem. Hermann-Stellung II). Kanał, który od Landrecies na północ przechodzi w skanalizowaną Sambrę, miał według Edmondsa około 21 metrów szerokości między brzegami i 11–12 metrów w lustrze wody, przy śluzach mniej, a głębokość około dwóch metrów i muliste dno. Niemcy zalali niskie łąki pod Ors, a strumienie biegnące równolegle do kanału pod Catillon wezbrały. Na północ od kanału leżał las Mormal, częściowo wycięty przez Niemców na drewno, ale w nietkniętych partiach zarośnięty gęstym podszytem. Między lasem a Valenciennes teren pocinały doliny strumieni, a wsie otaczały sady i małe pola ogrodzone gęstymi żywopłotami i drutem.
29 października brytyjska kwatera główna wydała rozkaz, by 4, 3 i 1 Armia wznowiły natarcie na południe od Kanału Condé, aby przełamać opór Niemców i iść w ogólnym kierunku Avesnes–Maubeuge–Mons. Termin ustalono ostatecznie na 4 listopada, gdy Kanadyjczycy zdobyli już Valenciennes. Za lasem Mormal biegła kolej przez węzeł w Aulnoye i Maubeuge, jedna z głównych linii zaopatrzenia niemieckich armii na froncie zachodnim. Dziesięć dni przerwy pozwoliło przygotować mosty, łączność i plany ognia. Działa wprowadzano na stanowiska stopniowo i w większości milczały aż do godziny ataku.
Brytyjskie dywizje były mocno przetrzebione: według Edmondsa w 3 Armii liczyły średnio około 8 tysięcy ludzi zamiast 13 tysięcy, a bataliony piechoty miały połowę etatu. Korpus Pancerny mógł dać do natarcia tylko kilkadziesiąt czołgów, według najczęściej podawanej liczby 37. Po stronie niemieckiej stały 18 Armia generała Oskara von Hutiera na południu oraz 2 Armia generała Adolpha von Carlowitza i 17 Armia generała Bruno von Mudry z grupy armii następcy tronu bawarskiego Rupprechta. Ich dywizje były jeszcze słabsze od brytyjskich. Naczelne dowództwo trzymało je jednak na pozycji Hermanna, by nie osłabiać pozycji Niemiec w rokowaniach o rozejm i zyskać czas na wywiezienie rannych i zapasów.
Przebieg
4 Armia: przeprawa przez kanał. 4 Armia generała Henry’ego Rawlinsona miała najtrudniejsze zadanie. Noc z 3 na 4 listopada była ciemna i deszczowa, a po północy dolinę wypełniła gęsta mgła, która utrzymała się do dziewiątej. IX Korpus generała Waltera Braithwaite’a uderzył o 5.45, razem z sąsiednimi korpusami francuskimi, a XIII Korpus generała Thomasa Morlanda o 6.15. Saperzy nieśli za piechotą kładki, pływające mostki na pustych bańkach po nafcie i tratwy.
Na prawym skrzydle 1 Dywizja przeprawiła się przy śluzie na północ od zbiorników pod Fesmy. Deski na kładki przez boczny strumień okazały się za krótkie, a niemiecka artyleria trafiła w grupy niosące mosty, ale batalion pułku Royal Sussex wyszedł na brzeg kanału i przed 6.10 most leżał już na śluzie. Jego dowódca, podpułkownik Dudley Johnson, i dowódca kompanii saperów, major George Findlay, dostali za ten dzień Krzyż Wiktorii. Bataliony 1 Brygady, wśród nich Cameron Highlanders, przeszły po czterech mostkach bez większych strat. Pod Catillon batalion pułku Gloucestershire zaskoczył Niemców wychodzących z piwnic po przejściu wału ogniowego i wziął 450 jeńców, tracąc czterech zabitych. Według Edmondsa straty całej 1 Dywizji tego dnia nie przekroczyły pięciuset ludzi i były mniejsze od liczby wziętych przez nią jeńców.
Gorzej poszło 32 Dywizji pod Ors. Na południe od wsi saperzy zbudowali pod ogniem pływający most na bańkach po nafcie i przeszedł po nim batalion pułku Dorset. Na północ od Ors 2 batalion pułku Manchester i 16 batalion pułku Lancashire Fusiliers nie zdołały się przeprawić: jeden z dwóch mostków rozbito, gdy przeszły po nim dwa plutony, a drugi ostrzeliwały karabiny maszynowe. Straty przekroczyły dwieście ludzi. Zginęli tam podpułkownik James Marshall, dowódca batalionu Lancashire Fusiliers, i podporucznik James Kirk z batalionu Manchester, obaj odznaczeni pośmiertnie Krzyżem Wiktorii, a także 25-letni podporucznik Wilfred Owen, jeden z najważniejszych angielskich poetów wojennych. Ocalałe bataliony przeszły po moście pod Ors i po południu dywizja ruszyła dalej, ale jej straty sięgnęły według Edmondsa około siedmiuset ludzi.
Na lewym skrzydle 25 Dywizja zdobyła Landrecies, małe miasto nad Sambrą, pod którym w sierpniu 1914 roku I Korpus Haiga stoczył nocny bój w czasie odwrotu spod Mons. Saper skoczył do wody i przeciął przewody ładunków, ratując most na starym korycie Sambry, a żołnierze pułku Worcestershire przebiegli przez nieuszkodzony most na kanale. Główny most do miasta wysadził niemiecki oficer, który przygalopował do ładunku konno. Inne oddziały przeprawiły się na tratwach z baniek po benzynie. Około 12.45 Brytyjczycy oczyszczali już miasto z Niemców, a 75 Brygada wzięła 838 jeńców i 27 dział. Na północy 50 i 18 Dywizja przedarły się przez sady i wsie przed lasem Mormal, najdłużej pod Preux-au-Bois, i weszły w las. Do wieczora 4 Armia miała za kanałem przyczółek długi na około 24 kilometry i głęboki na około 4 kilometry, a jej korpusy wzięły ponad cztery tysiące jeńców i około 80 dział.
3 Armia: las Mormal i Le Quesnoy. 3 Armia generała Juliana Bynga uderzyła o 5.30, a jej prawe skrzydło o 6.15. V Korpus (38 i 17 Dywizja) szedł przez sady i żywopłoty, a potem leśnymi duktami w głąb lasu Mormal. Wał ogniowy w lesie składał się głównie z szrapneli, a piechocie zabroniono podchodzić blisko, bo pociski strącały wierzchołki drzew. Batalion pułku Duke of Wellington’s z 17 Dywizji stracił w sadach 13 z 15 oficerów i 226 z 583 żołnierzy, ale po przełamaniu pierwszej linii opór szybko słabł. Przed świtem 5 listopada 38 Dywizja stała na wschodnim skraju lasu, a jej patrol wszedł do Berlaimont.
IV Korpus miał otoczyć Le Quesnoy, starą twierdzę z wałami wzniesionymi w systemie Vaubana, w której zostało około 1600 francuskich cywilów. Ponieważ artyleria nie mogła ostrzeliwać miasta, Dywizja Nowozelandzka obeszła je od północy i południa, a jej 1 Brygada poszła dalej w las. Do południa twierdza była otoczona. Garnizon odrzucał kolejne wezwania do kapitulacji, przekazywane przez wysyłanych do miasta jeńców i zrzucone z samolotu. Około czwartej po południu, pod osłoną moździerzy, podporucznik Leslie Averill z 4 batalionu Nowozelandzkiej Brygady Strzelców wspiął się po jedynej drabinie na wewnętrzny wał, a za nim poszedł cały batalion. Z północy do miasta wdarł się przez częściowo zniszczony most oddział 2 batalionu. Le Quesnoy skapitulowało, a w niewolę poszło w samym mieście 711 Niemców. Według Edmondsa Dywizja Nowozelandzka wzięła tego dnia ponad 2450 jeńców, a cały IV Korpus około 3500 jeńców i 110 dział. Dzień ten należał do najbardziej udanych w historii dywizji na froncie zachodnim, ale kosztował ją, według nowozelandzkich historyków, około 120 zabitych.
Na lewym skrzydle 3 Armii VI Korpus (62 Dywizja i Dywizja Gwardii) i XVII Korpus (24 i 19 Dywizja) przeszły przez wąwozy strumieni Rhonelle i Petite Aunelle i zajęły Frasnoy, Preux-au-Sart oraz obie wsie Wargnies, biorąc łącznie około dwóch tysięcy jeńców. Wieczorem 3 Armia była na swoich celach na całym froncie, a w kilku miejscach je przekroczyła.
1 Armia. 1 Armia generała Henry’ego Horne’a, która 1–2 listopada zdobyła Valenciennes, szła za Niemcami cofającymi się nocą. XXII Korpus przeszedł przez Aunelle i zajął kilka wsi, ale na wzgórzach za rzeką odparły go kontrataki. Korpus Kanadyjski generała Arthura Curriego doszedł do Onnaing i pod Rombies i Quarouble, gdzie zatrzymał go ogień karabinów maszynowych z domów, których nie wolno było ostrzeliwać pociskami burzącymi ze względu na mieszkańców. Natarcie wznowiono rano 5 listopada.
Francuzi. Na południe od Brytyjczyków francuska 1 Armia generała Marie-Eugène’a Debeneya uderzyła o 5.45 nad kanałem i w górnej dolinie Oise. Dywizje sąsiadujące z Brytyjczykami nie zdołały pierwszego dnia przerzucić kładek przez kanał, a jedna z nich przeprawiła się prowizorycznymi środkami. 5 listopada Francuzi weszli do Guise. Według raportu Haiga francuska 1 Armia wzięła w tych walkach około 5 tysięcy jeńców.
Straty
Brytyjska historia oficjalna nie podaje łącznego bilansu jednodniowej bitwy. Z liczb, które przytacza dla poszczególnych korpusów, wynika, że Brytyjczycy wzięli 4 listopada około 10 tysięcy jeńców i ponad 200 dział; taką liczbę jeńców podaje też większość opracowań. Haig w raporcie końcowym pisał, że w walkach od 1 do 11 listopada 26 dywizji brytyjskich pobiło 32 dywizje niemieckie, biorąc 19 tysięcy jeńców i ponad 450 dział. Łącznych strat brytyjskich 4 listopada źródła nie podają. Najwięcej kosztowała przeprawa przez kanał: 1 i 32 Dywizja straciły według części opracowań około 1150 ludzi, a jeden z batalionów 17 Dywizji stracił w sadach pod lasem Mormal około 40 procent ludzi.
Znaczenie
Bitwa nad Sambrą przełamała ostatnią niemiecką linię przygotowaną na tym odcinku frontu. Jeszcze 4 listopada wieczorem prawe skrzydło niemieckiej 2 Armii dostało rozkaz odwrotu, a w nocy z 4 na 5 listopada cała 2 Armia zaczęła się cofać na pozycję Antwerpia–Moza. 6 listopada niemieckie naczelne dowództwo rozciągnęło ten rozkaz na wszystkie armie. Pościg utrudniały ulewne deszcze, zniszczone mosty i zaminowane drogi, więc Brytyjczykom nie udało się zamienić odwrotu w pogrom. Mimo to Dywizja Gwardii weszła w nocy z 8 na 9 listopada do Maubeuge, a Kanadyjczycy rankiem 11 listopada do Mons, gdzie Brytyjski Korpus Ekspedycyjny stoczył w sierpniu 1914 roku swoją pierwszą bitwę. Klęska nad Sambrą zbiegła się z buntem marynarzy w Kilonii i z ostatnimi dniami przed wysłaniem niemieckiej delegacji rozejmowej do marszałka Ferdinanda Focha. W kulturze brytyjskiej bitwa została przede wszystkim jako dzień śmierci Wilfreda Owena. Jego matka dostała telegram o śmierci syna 11 listopada, gdy w Shrewsbury biły dzwony na cześć rozejmu.