TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Francuzi odbijają fort Vaux

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
3 listopada 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Pierwsza ofensywna bitwa pod Verdun
Tagi:
Francja, Niemcy, wojna pozycyjna

Około trzeciej nad ranem 3 listopada 1916 roku francuska kompania weszła do pustego fortu Vaux pod Verdun, który Niemcy zdobyli w czerwcu po pięciodniowej walce w jego korytarzach. Tym razem nie było ani szturmu, ani kapitulacji. Fort, odcięty i rozbijany przez francuską ciężką artylerię, Niemcy po prostu opuścili. Decyzję o tym podjęli według niemieckich źródeł 1 listopada. Erich Ludendorff pisał we wspomnieniach, że tego dnia Niemcy „musieli ewakuować także fort Vaux”. Załoga wyszła z fortu 2 listopada, a niemieccy saperzy wysadzili wtedy część umocnień. Ten dzień jako datę odbicia fortu podają Pétain i powojenny przewodnik Michelin po polu bitwy, a brytyjska chronologia wojny, na której opiera się nasza oś czasu, notuje je pod 1 listopada. Francuzi weszli jednak do fortu dopiero w nocy z 2 na 3 listopada, gdy upewnili się, że jest pusty.

Fort, którego nie zdobyto 24 października

Gdy 24 października Francuzi odbili fort Douaumont, natarcie na fort Vaux utknęło. Fort był mniej zniszczony ostrzałem i jego karabiny maszynowe zatrzymały 74 Dywizję. Przez następny tydzień Francuzi, najpierw z tej dywizji, a potem z 63 Dywizji generała Andlauera, podchodzili pod fort kilka razy, ale nie zdołali się na nim utrzymać. Padał deszcz, okopy zamieniły się w błoto, a zaopatrzenie pierwszej linii było prawie niemożliwe. Dziennik działań 299 Pułku Piechoty, który od 27 października do 2 listopada trzymał okopy około 400 metrów od fortu, zanotował, że z 31 oficerów pułku 19 zginęło, zostało rannych lub zaginęło. Pułk nie zdobył fortu, ale jego ogień nie pozwalał Niemcom podchodzić do niego za dnia od południa i wschodu.

Francuskie dowództwo uznało, że fortu nie warto szturmować wprost, i postanowiło go odciąć oraz zniszczyć ogniem. Załoga była zaopatrywana już tylko jednym rowem łącznikowym i przejściem podziemnym. Role odwróciły się w stosunku do czerwca, gdy to Francuzi majora Raynala bronili się w odciętym forcie. Według niemieckiej Wikipedii, opartej na monografii wydanej na zlecenie niemieckiego Archiwum Rzeszy (Reichsarchiv), ostatnią niemiecką załogę fortu znów tworzyli żołnierze 39 Pułku Fizylierów i 158 Pułku Piechoty, tych samych pułków, które zdobyły go w czerwcu.

Wybuch i ewakuacja

2 listopada około 11.00, według dziennika artylerii 74 Dywizji, francuski pocisk z moździerza kalibru 220 mm wywołał w forcie silny wybuch. Niemieckie dowództwo uznało, że fortu nie da się dłużej bronić. Jego komendant, podpułkownik Bellmann, wyprowadził załogę, a niemieccy saperzy wysadzili część umocnień. Około 15.00 Francuzi przechwycili niemiecki komunikat radiowy, który ogłaszał opuszczenie fortu. Nowojorski miesięcznik Current History pisał pod koniec 1916 roku, że francuskie dowództwo dowiedziało się o tym z depeszy nadanej z Berlina do radiostacji w Sayville w Stanach Zjednoczonych, i że francuska artyleria jeszcze przez jakiś czas ostrzeliwała puste ruiny.

O 23.00 wysłano zwiad, który miał to sprawdzić. W nocy z 2 na 3 listopada dwa patrole 118 Pułku Piechoty z Quimper w Bretanii doszły bez przeszkód do fos fortu. Według opisu opartego na dziennikach działań pułków kapitan Fouache, który obchodził nawierzchnię, spadł z jej krawędzi i ciężko się potłukł, a przejście do środka znalazł porucznik Mathelier: otwór przy bramie od strony tyłów fortu, zatkany workami z ziemią. Około trzeciej nad ranem 3 kompania 118 Pułku z czterdziestoma grenadierami 298 Pułku i oddziałem saperów weszła do pustego fortu. 4 listopada generał Andlauer mianował kapitana Peyrona z 298 Pułku tymczasowym komendantem. Nawet bez walki zajęcie fortu nie obeszło się bez ofiar, bo niemiecka artyleria wciąż ostrzeliwała okolicę. Sam 118 Pułk stracił 2 i 3 listopada według swojego dziennika 20 zabitych i 49 rannych.

Powrót na linię z lutego

W kolejnych dniach Francuzi zajęli ruiny wsi Vaux-devant-Damloup i Damloup. Jak zauważał przewodnik Michelin, wraz z fortem Vaux odzyskali w praktyce pozycje, które zajmowali 24 lutego, w czwartym dniu bitwy pod Verdun. W ciągu dziesięciu dni Niemcy stracili oba forty, które były symbolem ich zdobyczy z całej bitwy. Ludendorff przyznawał, że utrata fortu Vaux była bolesna, ale jeszcze bardziej bolesne było „zupełnie nieoczekiwane” rozbicie kilku niemieckich dywizji 24 października. Mimo to naczelne dowództwo nie przerzuciło pod Verdun większych sił, bo potrzebowało ich do kampanii przeciw Rumunii.

Dla Francuzów odzyskanie fortu, w którym pięć miesięcy wcześniej poddał się Raynal, miało przede wszystkim wymiar symboliczny. Zwycięstwo umocniło pozycję generałów Roberta Nivelle’a, dowódcy 2 Armii, i Charles’a Mangina, który prowadził natarcie. Niemcy wciąż jednak trzymali wzgórza na północ od Douaumont, z których obserwowali francuskie tyły, i Mangin zaczął przygotowywać kolejne uderzenie.