Konferencja w Boulogne
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 25 września 1917
- Autor:
- Natalia
25 września 1917 roku w Boulogne-sur-Mer, gdzie rok wcześniej przywódcy obu państw radzili nad Grecją, spotkali się premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George i nowy premier Francji Paul Painlevé, który od dwóch tygodni kierował rządem i nadal był ministrem wojny. Towarzyszyli im szefowie sztabów, generał William Robertson i generał Ferdinand Foch. Brytyjska chronologia wojny podaje, że konferencja miała omówić ofensywę włoską i przedłużenie frontu brytyjskiego we Francji. W tym samym czasie pod Ypres trwała wielka ofensywa brytyjska, a tego dnia dobiegała końca bitwa o grzbiet Menin Road.
Najpilniejsza dla Francuzów była sprawa frontu. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Edmonds) Painlevé przedstawił ponury obraz sytuacji swojej armii. Francja traciła co miesiąc, licząc chorych, około 54 tysięcy ludzi, czyli około 650 tysięcy rocznie, a na uzupełnienia mogła liczyć tylko 225 tysięcy. Rząd francuski tłumaczył też, że Izba Deputowanych domaga się zwolnienia większej liczby żołnierzy do prac w rolnictwie i częstszych urlopów. Edmonds uważał, że prawdziwym powodem był plan generała Philippe’a Pétaina: na wypadek załamania się Rosji i przerzucenia przez Niemców wojsk na zachód chciał mieć 40 dywizji w odwodzie, a mógł je zebrać tylko wtedy, gdyby Brytyjczycy przejęli więcej linii. Według francuskich danych Francuzi bronili wtedy 580 kilometrów frontu, a Brytyjczycy tylko 150. 22 września Pétain zażądał, by od 1 listopada armia brytyjska przedłużyła swoje prawe skrzydło aż do Berry-au-Bac nad Aisne, a przynajmniej do Coucy-le-Château.
Druga sprawa wynikała z niepowodzenia pomocy dla Włoch. Na początku września, po naradach w Londynie, Francuzi zabrali z Flandrii około stu ciężkich dział i wysłali je generałowi Luigiemu Cadornie. Tymczasem Cadorna postanowił zawiesić ofensywę i przejść do obrony, o czym 21 września zawiadomił Robertsona i Focha. W Boulogne postanowiono więc wycofać z Włoch całą francuską i brytyjską ciężką artylerię, bo Cadorna nie prowadził natarcia, do którego ją wypożyczono. Oficjalny protokół zapisał też w sprawie frontu: „Rząd brytyjski, przyjąwszy w zasadzie przedłużenie linii zajmowanej przez armię brytyjską na froncie zachodnim, oba rządy zgadzają się, że kwestia rozmiarów przedłużenia i czasu, w którym ma ono nastąpić, zostanie pozostawiona do uzgodnienia obu wodzom naczelnym”. Według Robertsona ministrowie poprosili również Focha o przygotowanie planu desantu na wybrzeżu Syrii w okolicy Aleksandretty (İskenderun), który forsował Lloyd George. Foch uznał, że samodzielna operacja wymagałaby ośmiu do dziesięciu dywizji, i do tego pomysłu już nie wrócono.
Według protokołu to wszystko. Painlevé napisał jednak po wojnie w książce „Comment j’ai nommé Foch et Pétain”, że w Boulogne rozmawiał z Lloydem George’em w cztery oczy w wagonie kolejowym i obaj uzgodnili zarys wielkiej zmiany. Mieli od razu powołać międzysojuszniczą radę wojenną ze stałym międzysojuszniczym sztabem generalnym pod przewodnictwem Focha. Foch miałby dowodzić francusko-brytyjskimi odwodami, dopóki brytyjska opinia publiczna nie dojrzeje do uczynienia go wodzem naczelnym obu armii, a Brytyjczyków w nowym organie reprezentowałby generał Henry Wilson, od dawna przyjaciel Focha. Brytyjska historia oficjalna podkreśla, że o tym porozumieniu nie powiadomiono Robertsona i nie pytano o zdanie brytyjskiego sztabu generalnego. Sam Lloyd George mówił w listopadzie w Izbie Gmin, że jest „całkowicie przeciwny” mianowaniu wodza naczelnego sprzymierzonych.
Następnego dnia Lloyd George, Robertson i sekretarz Gabinetu Wojennego Maurice Hankey odwiedzili w kwaterze głównej marszałka Douglasa Haiga. Premier wspomniał tylko, że Francuzi chcieliby, by Brytyjczycy przejęli więcej frontu, a Haig odparł, że rząd powinien się temu sprzeciwić, dopóki nie zapadną plany na przyszły rok. O decyzji z Boulogne dowiedział się dopiero 3 października z listu Robertsona i nazwał ją „bombą”. Przedłużenie frontu brytyjskiego zaczęło się w styczniu 1918 roku, a pomysł wspólnego organu sprzymierzonych przybrał kształt w listopadzie 1917 roku, gdy po klęsce Włochów pod Caporetto w Rapallo powołano Najwyższą Radę Wojenną.