TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Koniec bitwy o grzbiet Bazentin

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
17 lipca 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa o grzbiet Bazentin
Tagi:
Wielka Brytania, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, wojna pozycyjna

17 lipca 1916 roku to według brytyjskiego nazewnictwa bitew ostatni dzień bitwy o grzbiet Bazentin. Trzy dni wcześniej brytyjska 4 Armia świtowym szturmem zdobyła drugą niemiecką pozycję od Longueval po Bazentin-le-Petit. Następne dni pokazały jednak, że Niemcy zdążyli się otrząsnąć. Generał Henry Rawlinson kazał rano 15 lipca wykorzystać zamieszanie przeciwnika, ale ten przyjął już posiłki i na nowej linii okopów, biegnącej odwrotnym stokiem grzbietu przez las High Wood (Brytyjczycy nazwali ją Switch Line), stawiał twardy opór. Od popołudnia 15 lipca padał deszcz, ziemia zamieniła się w błoto, a niska chmura utrudniała lotnikom kierowanie ogniem artylerii.

W High Wood, do którego wieczorem 14 lipca weszła 91 Brygada, 15 lipca nie udało się posunąć ani o krok wobec ognia karabinów maszynowych ze Switch Line, a Niemcy kontratakowali. Na lewo od lasu 33 Dywizja, atakując Switch Line przed Martinpuich, wpadła pod krzyżowy ogień z lasu i do popołudnia wróciła na pozycje wyjściowe. W nocy dowództwo XV Korpusu, nie mając wiadomości od 91 Brygady, uznało jej położenie za groźne i kazało ją wycofać. Brygada wyszła z lasu prawie bez walki, zabierając rannych, a Niemcy zajęli go z powrotem. Na prawym skrzydle Brygada Południowoafrykańska weszła 15 lipca do lasu Delville i zajęła większą jego część, ale Szkoci z 9 Dywizji nie zdołali wyprzeć Niemców z północnej części Longueval. Natarcie na wieś i północno-zachodnią część lasu 16 lipca, a potem nocne natarcie o drugiej nad ranem 17 lipca, załamały się w ogniu ukrytych karabinów maszynowych. Rano 17 lipca Brytyjczycy obsadzili wreszcie ruiny cukrowni Waterlot Farm, z której Szkoci i Południowoafrykańczycy wyparli Niemców już 15 lipca, ale której pod silnym ostrzałem nie dało się wcześniej utrzymać.

Na lewym skrzydle szło lepiej. W nocy z 16 na 17 lipca bataliony 1 Dywizji, Gloucestershire i Royal Munster Fusiliers, w ciemności i deszczu zaatakowały tuż za zaporą ogniową odcinek drugiej pozycji na zachód od lasu Bazentin-le-Petit. Niemcy uciekli przed bagnetami, zostawiając w okopach wielu zabitych i rannych. 34 Dywizja nie zdołała natomiast zdobyć Pozières: 15 lipca dwa jej ataki zatrzymały się kilkaset metrów przed wsią, a wieczorny atak 17 lipca został odparty. Dalej na północ oddziały X Korpusu Armii Rezerwowej skończyły 16 lipca, po dwóch tygodniach walk, zdobywanie Ovillers, biorąc do niewoli ostatnich 128 obrońców. Po stronie niemieckiej generał Friedrich Sixt von Armin chciał 15 lipca kontratakować świeżą 8 Dywizją, by odzyskać linię Longueval–Bazentin-le-Petit, ale jej bataliony, zmęczone marszem, utknęły w lejach i okopach pod ogniem brytyjskiej artylerii i lotnictwa.

Już 16 lipca Rawlinson uznał, że dalszych sukcesów nie da się osiągnąć pojedynczymi atakami, i zaczął przygotowywać nowe, starannie zaplanowane natarcie na szerokim froncie. Liczył, że Niemcy tymczasem wykrwawią się w kontratakach. Tego dnia do wojska dotarł rozkaz dzienny Douglasa Haiga, który dziękował za „bardzo piękny wyczyn zbrojny” z 14 lipca. 17 lipca Rawlinson spotkał się w Dury z generałem Ferdinandem Fochem, by uzgodnić wspólne uderzenie brytyjsko-francuskie, a z kwatery głównej nadeszła dobra wiadomość, że nowe dostawy z kraju poprawiły zaopatrzenie w amunicję. Ustalone tego dnia terminy wkrótce jednak znowu zmieniono, a wieczorem zmienił się dowódca walczących w lesie Delville Południowoafrykańczyków, bo dotychczasowy, podpułkownik Tanner, został ranny.

Według brytyjskiej historii oficjalnej natarcie 14 lipca kosztowało cztery dywizje szturmowe 9194 ludzi, a ciężkie straty poniosły w kolejnych dniach także inne dywizje. Brytyjczycy stanęli na grzbiecie na froncie około 5,5 kilometra, ale ich linia tworzyła teraz wąski klin, ostrzeliwany z trzech stron. Na jego prawym barku Niemcy wciąż trzymali las Delville i północną część Longueval, na lewym Pozières, a na szczycie High Wood. O wszystkie te miejsca toczyły się odtąd tygodniami krwawe walki, a bitwa o las Delville dopiero się rozkręcała. Bitwa nad Sommą przechodziła w wyniszczające zmagania o pojedyncze lasy i wioski.