Koniec drugiej bitwy nad Sommą
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 3 września 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Druga bitwa nad Sommą
3 września 1918 roku o świcie brytyjskie patrole na froncie od Sensée po okolice Sommy stwierdziły, że przed nimi nie ma już Niemców. Po przełamaniu linii Drocourt–Quéant przez Kanadyjczyków i zdobyciu Péronne przez Australijczyków niemieckie naczelne dowództwo nakazało odwrót i w nocy z 2 na 3 września 17 Armia wycofała się za Sensée i Canal du Nord. Tego dnia skończyły się, według podziału brytyjskiej komisji do spraw nazewnictwa bitew, aż trzy bitwy: druga bitwa nad Sommą, trwająca od 21 sierpnia, druga bitwa pod Bapaume, trwająca od 31 sierpnia, i drugie bitwy pod Arras, które zaczęły się 26 sierpnia nad Scarpe, a zakończyły szturmem na linię Drocourt–Quéant. Brytyjska chronologia wojny notuje wszystkie trzy końce pod tą samą datą.
Niemcy odchodzili stopniowo, od północnego skrzydła. Noc była bardzo ciemna i Brytyjczycy niczego nie zauważyli. Rano lotnicy potwierdzili odwrót i o 10.08 generał Julian Byng, dowódca 3 Armii, kazał korpusom ścigać przeciwnika silnymi strażami przednimi wszystkich broni. Brytyjska 4 Dywizja zajęła Étaing nad Sensée, Kanadyjczycy doszli do zachodniego brzegu Canal du Nord, a 63 Dywizja (Royal Naval) znalazła opuszczone Quéant i Pronville i zajęła Inchy. VI Korpus posunął się o blisko 10 kilometrów, a jego kawaleria i lekkie czołgi stanęły nad doliną, za którą w odległości niecałych dwóch kilometrów biegła Linia Hindenburga. Nad kanałem pościg się skończył: mosty były wysadzone, a z drugiego brzegu strzelały niemieckie karabiny maszynowe i działa. Na odcinku 4 Armii generała Henry’ego Rawlinsona Niemcy jeszcze trzymali się nad Sommą na południe od Péronne i dla Australijczyków był to dzień odpoczynku i przygotowań do przeprawy. 2 Armia niemiecka zaczęła się cofać dopiero następnej nocy.
Tego samego dnia kwatera główna marszałka Douglasa Haiga wydała rozkaz, który zamknął drugi etap ofensywy. Stwierdzała w nim, że udane operacje armii brytyjskich od 8 sierpnia zmusiły Niemców do odwrotu niemal na całym froncie brytyjskim. Armie miały teraz naciskać przeciwnika strażami przednimi, ale nie podejmować na razie wielkich, planowych natarć, odpoczywać, oszczędzać siły i naprawiać drogi przed wznowieniem ofensywy w porozumieniu z sojusznikami. Jak najwięcej dywizji miało przejść do odwodu.
Bilans był imponujący. Według brytyjskiej historii oficjalnej od 21 sierpnia do 3 września 4 Armia wzięła 12 414 jeńców, a 3 i 1 Armia razem 33 827. Z jeńcami spod Amiens armie brytyjskie wzięły od 8 sierpnia blisko 65 tysięcy Niemców. 3 Armia posunęła się średnio o około 24 kilometry, 1 Armia o około 19, a 4 Armia o 11–22. Kosztowało to jednak wiele: w tym samym czasie 4 Armia straciła około 33,7 tysiąca ludzi, a 3 Armia razem z Korpusem Kanadyjskim około 55,7 tysiąca. Według Edmondsa Niemcy rzucili przeciw 3 i 4 Armii co najmniej 36 dodatkowych dywizji, a i tak za każdym razem, gdy Brytyjczycy odnosili wyraźny sukces, cofali się, zanim ci zdążyli go wykorzystać.
Teren, który Niemcy zdobyli w marcu w operacji Michael, był teraz w większości stracony, a do 9 września ich armie miały wrócić na pozycje, z których ruszyły do wiosennej ofensywy. Przed Brytyjczykami stały Canal du Nord i Linia Hindenburga, umocniona od półtora roku. Bawarska historia oficjalna pisała o sierpniowych walkach, że niemieckie dywizje „po prostu topniały”, a uzupełnień, mimo próśb i błagań, nie było.