TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1918: Kontrofensywa aliantów

Bitwa pod Amiens

Daty:
8–11 sierpnia 1918
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Płaskowyż Santerre między Sommą a Avre, na wschód i południowy wschód od Amiens, od Morlancourt nad Ancre przez Villers-Bretonneux, Harbonnières i Le Quesnel po Moreuil i Montdidier, departament Somma (Francja)
Strony:
Wielka Brytania (z Kanadą i Australią), Francja i Stany ZjednoczoneFerdinand Foch, Douglas Haig, Henry Rawlinson, Marie-Eugène Debeney, Arthur Currie, John Monash, Richard Butler, Charles Kavanagh
Wynik:
Zwycięstwo sprzymierzonych. Pierwszego dnia front niemiecki pękł na szerokości ponad 20 km, a sprzymierzeni posunęli się do 12–13 km. Do 11 sierpnia wzięli około 30 tysięcy jeńców i kilkaset dział, uwolnili Amiens i linię kolejową do Paryża, ale utknęli na starych okopach z 1916 roku.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Australia, Kanada, Niemcy, czołgi

Bitwa pod Amiens była pierwszą wielką ofensywą sprzymierzonych latem 1918 roku poza Marną i jedną z najważniejszych bitew całej wojny. Rankiem 8 sierpnia 1918 roku brytyjska 4 Armia generała Henry’ego Rawlinsona, w której główną siłę stanowiły Korpus Kanadyjski i Korpus Australijski, uderzyła we mgle, bez wcześniejszego przygotowania artyleryjskiego, z ponad czterystoma czołgami bojowymi, na niemiecką 2 Armię na wschód od Amiens. Na jej prawym skrzydle nacierała francuska 1 Armia generała Marie-Eugène’a Debeneya. Niemcy zostali całkowicie zaskoczeni. Do wieczora sprzymierzeni posunęli się w środku o 12–13 kilometrów i wzięli około 15 tysięcy jeńców. Generał Erich Ludendorff nazwał później 8 sierpnia „czarnym dniem armii niemieckiej w historii tej wojny”. W kolejnych dniach natarcie słabło, a 11 sierpnia marszałek Douglas Haig je wstrzymał. Bitwa pod Amiens otworzyła serię zwycięstw sprzymierzonych, nazwaną później ofensywą stu dni.

Nazwa i daty

Brytyjska komisja nazewnictwa bitew (Battles Nomenclature Committee) nazywa ją bitwą pod Amiens (Battle of Amiens) i datuje na 8–11 sierpnia 1918 roku. Haig w swoim raporcie podawał 8–12 sierpnia, a polska Wikipedia 8–13 sierpnia, licząc walki lokalne, które trwały jeszcze kilka dni. Trzymamy się dat oficjalnych: 11 sierpnia wieczorem Haig zgodził się przerwać ofensywę, a dalsze walki pod Damery, Parvillers i Lihons były już tylko poprawianiem linii. Francuzi opisują działania swojej 1 i 3 Armii na południowym skrzydle jako osobną bitwę pod Montdidier, trwającą do 15 sierpnia. W brytyjskiej klasyfikacji bitwa pod Amiens jest osobną bitwą, a nie częścią drugich bitew nad Sommą, które zaczęły się 21 sierpnia, choć w wielu opracowaniach całe natarcie z sierpnia i początku września opisuje się jako jedną ofensywę. Godziny podajemy według czasu brytyjskiego, a liczby przede wszystkim za brytyjską historią oficjalną (James Edmonds, Military Operations France and Belgium 1918, t. IV, 1947), kanadyjską (G.W.L. Nicholson, 1962) i australijską (Charles Bean, t. VI, 1942).

Tło

Wiosną 1918 roku Niemcy w operacji Michael podeszli pod Amiens na odległość ostrzału artyleryjskiego. Miasto było najważniejszym węzłem kolejowym między armią brytyjską a francuską, a główna linia z Paryża do Amiens znalazła się w zasięgu niemieckich dział. Ostatnią próbę zbliżenia się do miasta Australijczycy i Brytyjczycy odparli w kwietniu pod Villers-Bretonneux. Od tego czasu front na płaskowyżu Santerre był spokojny, ale Niemcy zajmowali tam wysunięty występ między Sommą a Avre, z którego ich artyleria ostrzeliwała Amiens.

Pomysł natarcia w tym miejscu wyszedł od Rawlinsona. 5 lipca, dzień po udanym ataku Australijczyków na Hamel, zaproponował Haigowi większą operację na wschód od Villers-Bretonneux, a 17 lipca przedstawił plan na piśmie. Chciał przeprowadzić ją samymi wojskami brytyjskimi, z Korpusem Kanadyjskim jako posiłkami, i proponował datę 10 sierpnia. Tymczasem kontrofensywa Mangina pod Soissons 18 lipca odwróciła sytuację na całym froncie. 24 lipca generał Ferdinand Foch, od kwietnia naczelny wódz sprzymierzonych, zebrał w swojej kwaterze w Bombon pod Melun Haiga, Pétaina i Pershinga i przedstawił im plan serii ograniczonych natarć, które miały uwolnić najważniejsze kolejowe linie rokadowe. Jedną z nich była właśnie linia z Paryża do Amiens. 28 lipca Foch wydał formalny rozkaz: natarcie miało „uwolnić Amiens i linię Paryż–Amiens” oraz pobić Niemców między Sommą a Avre i iść „jak najdalej w kierunku Roye”. Francuska 1 Armia, zamiast tylko osłaniać skrzydło, miała nacierać razem z Brytyjczykami i na czas operacji przeszła pod rozkazy Haiga. Foch, ponaglany sukcesami nad Marną, przyspieszył też termin o dwa dni, na 8 sierpnia.

Przygotowania i podstęp

Przygotowania prowadzono w ścisłej tajemnicy. Granicę między armiami przesunięto o około 6 kilometrów na południe, do drogi z Amiens do Roye. Australijczycy, rozciągając swój odcinek, zasłonili Kanadyjczyków, którzy mieli się zebrać za ich plecami. Od 1 sierpnia wszystkie ruchy wojsk i transportów na wschód odbywały się nocą, a lotnictwo pilnowało, by z powietrza nie było widać nic niezwykłego. W książeczkach żołnierskich wklejono kartki z nagłówkiem „Trzymaj język za zębami” (Keep your mouth shut), przypominające, że jeniec ma podać tylko nazwisko i stopień. Nawet wyżsi oficerowie kanadyjscy poznali cel dopiero w ostatnich dniach lipca, a żołnierzom mówiono, że jadą pod Ypres.

Żeby odwrócić uwagę Niemców, dwa bataliony kanadyjskie (4 Kanadyjski Pułk Strzelców Konnych i 27 batalion) z radiostacjami i punktami opatrunkowymi wysłano 29 lipca do Flandrii, na front pod Kemmel, gdzie nadawały fałszywe meldunki, a lotnictwo wzmogło tam aktywność. Pod Arras dalej udawano przygotowania do ataku na Orange Hill, a w rejonie Saint-Pol pozorowano koncentrację czołgów. Główne siły Korpusu Kanadyjskiego ruszyły z okolic Arras na południe 30 lipca, pociągami i autobusami, ładowanymi i rozładowywanymi w ciemności. Niemiecki wywiad zauważył zniknięcie dwóch dywizji kanadyjskich, ale nie wyciągnął z tego właściwych wniosków. Sztab 2 Armii uznawał doniesienia o gromadzeniu czołgów za „wytwór wyobraźni albo nerwowości”, a Ludendorff w rozkazie z 4 sierpnia zapewniał żołnierzy, że mogą „z największą ufnością” czekać na każde natarcie nieprzyjaciela.

Kilka wydarzeń przed bitwą budziło niepokój. W nocy na 4 sierpnia Niemcy wzięli w wypadzie pięciu Australijczyków na przyszłym odcinku kanadyjskim, ale jeńcy nic nie zdradzili. 6 sierpnia świeża wirtemberska 27 Dywizja uderzyła na brytyjski III Korpus między Sommą a Ancre pod Morlancourt, wzięła około 235 jeńców i zmusiła Brytyjczyków do zmiany linii wyjściowej i planu ognia. Jak się okazało, był to zwykły atak lokalny, ale Niemcy na tym odcinku byli odtąd czujniejsi.

Siły

4 Armia Rawlinsona nacierała trzema korpusami na froncie długim na ponad 18 kilometrów, od drogi do Roye po Ancre. Na prawym skrzydle stał Korpus Kanadyjski generała Arthura Curriego z 3, 1 i 2 Dywizją w pierwszym rzucie i 4 Dywizją w odwodzie. W środku, między linią kolejową do Chaulnes a Sommą, nacierał Korpus Australijski generała Johna Monasha z 2 i 3 Dywizją w pierwszym rzucie oraz 5 i 4 Dywizją, które miały je przeskoczyć. Na północ od Sommy brytyjski III Korpus generała Richarda Butlera (58 i 18 Dywizja, w odwodzie 12 Dywizja i amerykański 131 pułk piechoty z 33 Dywizji) miał osłaniać lewe skrzydło. Za frontem czekał Korpus Kawalerii generała Charlesa Kavanagha z trzema dywizjami, a wzdłuż drogi do Roye miała działać zmotoryzowana grupa kanadyjskiego generała Raymonda Brutinela: karabiny maszynowe na samochodach pancernych, cykliści i moździerze na ciężarówkach. Francuska 1 Armia Debeneya nacierała na prawo od Kanadyjczyków, od drogi do Roye po Moreuil, a w miarę postępów jej natarcie miało się rozszerzać na południe.

Według historii kanadyjskiej przeciw czternastu dywizjom niemieckiej 2 Armii generała Georga von der Marwitza stanęło dwadzieścia jeden dywizji sprzymierzonych. 4 Armia miała 1386 dział polowych i 684 ciężkie, a Francuzi 780 polowych i 826 ciężkich. Brytyjczycy zgromadzili 342 ciężkie czołgi Mark V i Mark V*, 72 lekkie czołgi Whippet, przydzielone do kawalerii, i 120 czołgów zaopatrzeniowych, a do tego batalion samochodów pancernych. Francuzi, którzy większość ciężkich czołgów stracili nad Marną, mieli ich niewiele. W powietrzu przewaga była przytłaczająca: sama 4 Armia dysponowała około 800 samolotami, a Niemcy mieli naprzeciw obu armii sprzymierzonych około 365 maszyn. Marwitz uważał za w pełni zdolne do walki tylko dwie ze swoich dywizji. Jego okopy na południe od Sommy były płytkie i słabo opatrzone zasiekami, a za nimi biegły tylko dawne francuskie linie obrony Amiens.

Plan zakładał, że piechota z czołgami zdobędzie dwie linie celów (zieloną i czerwoną), a potem kawaleria z Whippetami wysunie się na zewnętrzną linię obrony Amiens, około 11 kilometrów od linii wyjściowej. Na naradzie 5 sierpnia Haig rozszerzył ten cel: po zdobyciu linii obrony Amiens natarcie miało iść dalej, na linię Roye–Chaulnes, a w razie powodzenia w stronę Ham. Wzorem były Cambrai i Hamel: zaskoczenie, żadnego ostrzału przed godziną zero, wał ogniowy, czołgi tuż za nim i ogień przeciwbateryjny, który miał od razu uciszyć niemiecką artylerię.

8 sierpnia

Noc na 8 sierpnia była bezksiężycowa. Piechota przez kilka godzin podchodziła na linie wyjściowe, a nad frontem latały samoloty, których warkot zagłuszał czołgi. Około 3.00 nad płaskowyżem zaczęła się podnosić mgła, która o 3.30 ograniczała widoczność do kilkunastu metrów. Kanadyjska 3 Dywizja skończyła zluzowanie Australijczyków na swoim odcinku dopiero o 4.00, dwadzieścia minut przed atakiem. Na znak, że zajęły pozycje, dywizje kanadyjskie wysyłały do sztabu korpusu hasło „Llandovery Castle”, nazwę kanadyjskiego statku szpitalnego zatopionego przez U-Boota w czerwcu.

O 4.20 artyleria brytyjska otworzyła ogień na całym froncie i piechota ruszyła za wałem ogniowym. Niemieckie baterie, zasypane ogniem przeciwbateryjnym, odpowiadały słabo. We mgle czołgi i piechota często się gubili, ale mgła osłaniała też atakujących przed karabinami maszynowymi. Kanadyjczycy na prawym skrzydle musieli sforsować dolinę rzeki Luce, Australijczycy szli po otwartym płaskowyżu wzdłuż starej rzymskiej drogi z Amiens do Saint-Quentin. Większość niemieckich obrońców pierwszej linii została zaskoczona w schronach. Około 7.00–7.30 pierwsze cele były zdobyte, a po przerwie świeże brygady, czołgi, a potem kawaleria przeszły przez nie dalej. Francuska 1 Armia po 45-minutowym ostrzale artyleryjskim ruszyła o 5.05 i zdobyła Moreuil oraz Mézières.

Gdy mgła opadła, przed oczami żołnierzy otworzył się widok, którego nie znali od 1914 roku: na płaskowyżu jednocześnie posuwały się piechota, czołgi, działa konne, kawaleria i samochody pancerne, a nad nimi krążyły samoloty. Batalion samochodów pancernych przejechał rzymską drogą przez niemieckie linie i siał zamęt na tyłach aż po Framerville, gdzie załoga jednego z nich zabrała z opuszczonego sztabu worki dokumentów, wśród nich plany umocnień Linii Hindenburga. Brytyjska kawaleria zdobyła pod Harbonnières pociąg z wielkim niemieckim działem kolejowym, które przez całe lato ostrzeliwało Amiens. Lufa tego działa jest dziś w zbiorach Australian War Memorial w Canberze. Do wieczora Kanadyjczycy posunęli się o około 13 kilometrów, a Australijczycy o około 11 i zajęli niemal całą zewnętrzną linię obrony Amiens, z wsiami Caix, Harbonnières i Morcourt. Kanadyjczycy nie zdobyli tylko Le Quesnel na prawym skrzydle, które wpadło w ich ręce dopiero następnego dnia. Na skrzydłach postępy były mniejsze: Francuzi posunęli się o około 8 kilometrów, a brytyjski III Korpus, osłabiony walkami 6 i 7 sierpnia, tylko o około 3. Nie zdobył on wzgórza nad Chipilly, z którego niemieckie działa i karabiny maszynowe ostrzeliwały przez rzekę lewe skrzydło Australijczyków.

Kawaleria nie zdołała wykorzystać przełamania. Rozkaz Rawlinsona, by nie zatrzymywać się na linii obrony Amiens, wysłany o 12.30, dotarł do dywizji kawalerii dopiero po 16.00, a wtedy Niemcy mieli już nową linię na wschód od Rosières. Po południu dowódca brytyjskiego lotnictwa skierował niemal wszystkie samoloty na mosty na Sommie pod Péronne, Brie i Saint-Christ, przez które szły niemieckie posiłki i odwroty. Mostów nie zniszczono, a w walkach z myśliwcami, które Niemcy ściągnęli z całego frontu, w tym z eskadrą myśliwską Richthofena pod dowództwem Hermanna Göringa, lotnictwo brytyjskie straciło tego dnia 44 samoloty, a 52 kolejne trzeba było skreślić ze stanu.

Przez klatki jenieckie przeszło 8 sierpnia w strefie brytyjskiej 281 oficerów i 12 134 żołnierzy, a Francuzi wzięli około 3350 jeńców. Zdobyto prawie trzysta dział. Straty 4 Armii wyniosły tego dnia około 8800 ludzi, z tego 3868 Kanadyjczyków. Niemiecka monografia szacowała straty 2 Armii na 650–700 oficerów i 26–27 tysięcy żołnierzy, z czego ponad dwie trzecie poszły do niewoli, oraz ponad 400 dział. Dywizje pierwszej linii między Avre a Sommą zostały, jak pisała, „niemal całkowicie zniszczone”.

9–11 sierpnia

9 sierpnia o zaskoczeniu nie było już mowy. Niemcy w ciągu nocy ściągnęli kilka dywizji odwodowych, a po stronie brytyjskiej zmiany rozkazów w sztabie 4 Armii opóźniły natarcie Kanadyjczyków o ponad pięć godzin. Brygady atakowały w różnym czasie i bez dawnej koordynacji, ale znów posunęły się o kilka kilometrów, przez Rosières i Méharicourt, który brytyjscy huzarzy zdobyli w galopie. Na północ od Sommy żołnierze amerykańskiego 131 pułku i brytyjskiego 2/10 batalionu Londyńczyków zdobyli wreszcie wzgórze nad Chipilly. Na południu Francuzi rozszerzyli natarcie aż za Montdidier, a w nocy na 10 sierpnia niemiecka 18 Armia generała Oskara von Hutiera zaczęła się wycofywać, by nie dać się odciąć.

10 sierpnia Francuzi wkroczyli do zniszczonego Montdidier, a do natarcia włączyła się francuska 3 Armia generała Georges’a Humberta. Brytyjczycy i Kanadyjczycy dotarli jednak do pasa starych okopów z bitwy nad Sommą 1916 roku, zarośniętych zielskiem i poprzecinanych zasiekami, w których niemieckie karabiny maszynowe znajdowały doskonałe stanowiska. Czołgów było coraz mniej: z kilkuset sprawnych 8 sierpnia do walki 10 sierpnia nadawało się już tylko kilkadziesiąt. Haig, który tego dnia odwiedził brytyjską 32 Dywizję pod Le Quesnel, sam przekonał się, że opór wzrósł. 11 sierpnia Australijczycy z 1 Dywizji zdobyli Lihons, a Kanadyjczycy odparli kilka kontrataków niemieckiego Korpusu Alpejskiego pod Hallu, po czym oddali tę najdalej wysuniętą wieś. Wieczorem, po rozmowie z Haigiem w Villers-Bretonneux, Rawlinson oznajmił dowódcom korpusów, że ofensywa zostaje przerwana do czasu przygotowania nowego natarcia z pełnym wsparciem artylerii i czołgów. Tego samego wieczoru Foch, przyjeżdżając do pociągu Haiga, zgodził się ograniczyć cele i poprosił, by do ofensywy jak najszybciej włączyła się brytyjska 3 Armia na północy.

Straty

Według brytyjskiej historii oficjalnej sprzymierzeni wzięli w bitwie 29 873 jeńców: Brytyjczycy 439 oficerów i 18 061 żołnierzy, Francuzi 259 oficerów i 11 114 żołnierzy (liczby obejmują dni od 6 do 15 sierpnia, ale po 11 sierpnia jeńców było niewielu). Haig pisał o „prawie 22 tysiącach jeńców i ponad czterystu działach” zdobytych przez wojska brytyjskie do 12 sierpnia. Straty 4 Armii od 8 do 11 sierpnia wyniosły około 22 tysięcy ludzi (część meldunków obejmuje okres do 15 sierpnia), w tym około 9 tysięcy Kanadyjczyków i około 6 tysięcy Australijczyków. Francuska 1 i 3 Armia straciły od 6 do 15 sierpnia 24 232 ludzi. Całkowitych strat niemieckich nie znamy. Edmonds szacował je na co najmniej 75 tysięcy ludzi, inne opracowania podają liczby mniejsze, od około 30 do 50 tysięcy zabitych i rannych oprócz jeńców.

Znaczenie

Pod względem zdobytego terenu bitwa pod Amiens nie była większa od niemieckich sukcesów z wiosny. Jej znaczenie leżało gdzie indziej. Po raz pierwszy w tej wojnie armia niemiecka poniosła klęskę, którą jej dowódcy sami tak nazwali. Ludendorff dowiadywał się od oficerów z frontu, że całe oddziały poddawały się pojedynczym jeźdźcom, że niektórzy oficerowie stracili władzę nad żołnierzami, a cofający się żołnierze wołali do dywizji idących na front „łamistrajki” i „przedłużacze wojny”. Uznał, że szala przechyliła się ostatecznie na stronę Ententy, a o nowej ofensywie nie można już myśleć. Na naradzie w kwaterze naczelnego dowództwa w Avesnes, z udziałem cesarza Wilhelma II (według brytyjskiej historii oficjalnej 11 sierpnia, według części opracowań dzień wcześniej), Ludendorff zaproponował swoją dymisję, której nie przyjęto. Cesarz miał wtedy powiedzieć: „Widzę, że musimy wyciągnąć bilans. Jesteśmy prawie u kresu naszych sił. Wojnę trzeba zakończyć”. Na 13 i 14 sierpnia zwołano narady w Spa.

Bitwa pokazała też, że armia brytyjska nauczyła się walczyć na nowo. Zaskoczenie, ogień bez wstrzeliwania dział, masy czołgów, lotnictwo i dokładnie przygotowana logistyka pozwoliły przełamać front w ciągu kilku godzin. Brytyjska historia oficjalna zauważa, że bitwa przywróciła żołnierzom zaufanie do sztabów, nadwątlone klęskami z marca. Jej słabości były również widoczne: kawaleria i czołgi Whippet nie potrafiły współdziałać, łączność nie nadążała za postępami, a czołgi szybko się wykruszały. Haig wyciągnął z tego wniosek, że zamiast przebijać się przez coraz silniejszą obronę, trzeba uderzać w nowym miejscu. Wbrew naciskom Focha przeniósł ciężar ofensywy na północ od Sommy, gdzie 21 sierpnia ruszyła 3 Armia generała Juliana Bynga, zaczynając drugą bitwę nad Sommą. Od 8 sierpnia aż do rozejmu armie sprzymierzone już się nie zatrzymały.

Na osi czasu

(02)