TheGreatWar.pl
← Oś czasu

USA uznają Czechosłowaków

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
3 września 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Czechosłowacy, Stany Zjednoczone, Austro-Węgry, Niemcy

3 września 1918 roku amerykański sekretarz stanu Robert Lansing ogłosił krótkie oświadczenie w sprawie Czechosłowaków. Stwierdzał w nim, że narody czechosłowackie chwyciły za broń przeciw cesarstwom niemieckiemu i austro-węgierskiemu i wystawiły zorganizowane armie, które prowadzą z nimi wojnę pod dowództwem oficerów własnej narodowości i zgodnie z prawami wojny, a najwyższą władzę polityczną powierzyły Czechosłowackiej Radzie Narodowej. Dlatego rząd Stanów Zjednoczonych uznawał, że między tak zorganizowanymi Czechosłowakami a Niemcami i Austro-Węgrami istnieje stan wojny, a Radę Narodową za faktyczny (de facto) rząd wojujący, upoważniony do kierowania wojskowymi i politycznymi sprawami Czechosłowaków. Waszyngton deklarował też gotowość nawiązania z tym rządem formalnych stosunków w celu prowadzenia wojny ze wspólnym wrogiem. Według części opracowań decyzję podjęto 2 września, a ogłoszono ją następnego dnia.

Oświadczenie było owocem kilkumiesięcznych zabiegów Tomáša Masaryka. Przewodniczący Rady przyjechał do Stanów Zjednoczonych w maju, po długiej podróży z Rosji przez Syberię i Japonię, a czescy i słowaccy emigranci w Chicago i innych miastach zgotowali mu triumfalne przyjęcie. Rozmowy z Lansingiem i innymi członkami rządu przyczyniły się do tego, że po ostrożnej deklaracji z 29 maja Departament Stanu w czerwcu poszedł dalej i opowiedział się za całkowitym wyzwoleniem narodów słowiańskich spod panowania niemieckiego i austriackiego. Po brytyjskim uznaniu z 9 sierpnia Masaryk i Lansing uzgodnili kolejny krok. 31 sierpnia Masaryk wręczył sekretarzowi stanu obszerne memorandum o potrzebie uznania Czechosłowaków przez sprzymierzonych. Według jego wspomnień Lansing przygotował tekst, wzorując się na deklaracji Balfoura, i pokazał mu go przed publikacją, a Masaryk podziękował prezydentowi Woodrowowi Wilsonowi na piśmie.

Waszyngtonowi szczególnie zależało na sprawie czechosłowackiej z powodu Syberii. Wysłanie wojsk do Rosji prezydent Wilson uzasadnił latem przede wszystkim koniecznością pomocy żołnierzom Korpusu Czechosłowackiego, którzy od buntu w maju walczyli z bolszewikami wzdłuż Kolei Transsyberyjskiej. W połowie sierpnia amerykańska piechota wylądowała we Władywostoku obok Japończyków, Brytyjczyków i Francuzów. Departament Stanu polecił ambasadzie w Tokio rozpowszechnić oświadczenie i przekazać je do Harbinu, Władywostoku i Pekinu, a konsulowi w Archangielsku nadać mu jak najszerszy rozgłos. Za granicą upowszechniał je także amerykański urząd propagandy, Komitet Informacji Publicznej.

Amerykańska formuła była mocniejsza od brytyjskiej. Londyn nazwał Czechosłowaków narodem sprzymierzonym, a Radę Narodową „powierniczką przyszłego rządu”, Waszyngton zaś nazwał ją wprost rządem, choć tylko faktycznym, i potwierdził, że jej żołnierze prowadzą wojnę także z Niemcami. Tego samego dnia, 3 września, w Londynie podpisano umowę brytyjsko-czechosłowacką, która określała szczegółowe skutki sierpniowej deklaracji. Za Stanami poszli inni. Japonia uznała czechosłowacką armię za sprzymierzoną 9 września, a według czeskich opracowań Włochy uznały Radę 3 października. Gdy w październiku Austro-Węgry zwróciły się do Wilsona o pokój, prezydent odpowiedział, że po uznaniu Rady Narodowej autonomia narodów monarchii już Stanom Zjednoczonym nie wystarcza. Dzień wcześniej, 18 października, Masaryk ogłosił w Waszyngtonie deklarację niepodległości Czechosłowacji.