TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Londyńska konferencja w sprawie Grecji

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Front bałkański
Data:
28 maja 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Grecja, Konstantyn I Grecki, Francja, David Lloyd George

28 maja 1917 roku w Londynie zebrała się konferencja brytyjsko-francuska poświęcona Grecji. Z Paryża przyjechali premier i minister spraw zagranicznych Alexandre Ribot oraz minister wojny Paul Painlevé z doradcami wojskowymi, a gospodarzem był rząd Davida Lloyda George’a. Obrady trwały do następnego dnia i zakończyły się, jak pisze brytyjska historia oficjalna kampanii macedońskiej (Falls), niemal pełnym przyjęciem francuskiego stanowiska: król Konstantyn I miał ustąpić z tronu.

Francuski plan i brytyjskie wątpliwości

Kilka tygodni wcześniej, na konferencji w Paryżu 4 i 5 maja, sprzymierzeni postanowili zabezpieczyć zbiory w Tesalii, jedynym dużym spichlerzu Grecji, i oddali Francji prawo przemawiania w sprawach greckich w imieniu wszystkich. Rząd Ribota szedł jednak dalej. 23 maja brytyjski minister wojny lord Derby przedstawił Gabinetowi Wojennemu nowe propozycje, które usłyszał od samego Painlevégo: wkroczyć do Tesalii, zdetronizować króla i ustanowić w Atenach rząd wenizelistowski. Według Fallsa Francuzi nie żywili do Konstantyna osobistej niechęci ani nie byli szczególnie oddani Elefteriosowi Wenizelosowi, ale król był im wrogi, a Wenizelos był jedynym greckim politykiem, na którym mogli polegać.

Brytyjscy doradcy wojskowi i morscy byli temu przeciwni. Pierwszy Lord Morski admirał John Jellicoe przekonywał, że niebezpieczeństwo korzystania przez niemieckie okręty podwodne z greckich portów przesadzono i że jest ono znacznie mniejsze niż ryzyko wojny z Grecją. Po długiej dyskusji, w której ujawniły się poważne różnice zdań, Gabinet Wojenny odłożył decyzję, dopóki Ribot sam nie wyjaśni powodów zmiany francuskiej polityki, i polecił lordowi Robertowi Cecilowi zaprosić francuskich ministrów oraz ich doradców do Londynu. Na Brytyjczyków działało też to, że sami zamierzali wycofać z Salonik jedną dywizję piechoty i dwie brygady kawalerii. Francuzi odpowiadali, że skoro sojusznik osłabia front wbrew ich zdaniu, niech przynajmniej pozwoli im zapewnić bezpieczeństwo własnym wojskom.

Co postanowiono

Według Fallsa uzgodniono, że gdy sprzymierzeni przejmą kontrolę nad tesalskimi zbiorami, przedstawiciele Francji i Wielkiej Brytanii oznajmią królowi, że jako mocarstwa gwarantujące na mocy traktatu z 1863 roku, który osadził na greckim tronie jego ojca, nie będą dłużej tolerować ani łamania przez niego konstytucji i rządów monarchy absolutnego, ani dalszego rozdarcia Grecji na dwa obozy. Konstantyn miał abdykować na rzecz jednego ze swoich synów, który zobowiąże się panować jako monarcha konstytucyjny, z Wenizelosem albo wskazanym przez niego politykiem jako premierem. Dopiero po abdykacji zbiory miały zostać sprawiedliwie podzielone między obie części Grecji i armie sprzymierzonych.

Francuzi chcieli od samego początku operacji tesalskiej obsadzić Przesmyk Koryncki, by zapobiec zorganizowanemu oporowi i nie dopuścić do wymarszu królewskiego wojska z Peloponezu. Na równoległej naradzie doradców wojskowych i morskich szef francuskiego sztabu generalnego, generał Ferdinand Foch, odpowiadał na brytyjskie zastrzeżenia, że lądowanie na przesmyku nie jest w większym stopniu aktem wojny niż marsz do Tesalii. Ostatecznie zapisano, że generał Maurice Sarrail ma trzymać oddziały w gotowości do wysłania na przesmyk „w razie konieczności”, a Brytyjczycy dołożą wtedy niewielki kontyngent, nie zobowiązując się do dalszej pomocy wojskowej, morskiej ani transportowej.

Najważniejszą decyzją personalną było powierzenie całej sprawy francuskiemu senatorowi Charles’owi Jonnartowi. Miał on zostać wysokim komisarzem sprzymierzonych w Grecji, reprezentującym Francję i Wielką Brytanię, a jeśli zechcą, także Rosję i Włochy. Falls zaznacza, że ostatecznie żadne z tych dwóch państw się nie przyłączyło. W sprawach politycznych podlegał mu nawet Sarrail. Jonnart, były gubernator generalny Algierii i w 1913 roku minister spraw zagranicznych, był według Fallsa najlepszym możliwym wyborem: stanowczym, rozważnym i doświadczonym politykiem, ale też człowiekiem, którym trudno było kierować depeszami z Londynu. Brytyjczycy, oddając sprawę w jego ręce, tracili w praktyce wpływ na sposób jej załatwienia.

Dwie oceny

Brytyjski publicysta George F. Abbott, przychylny królowi, pisał, że Francuzi po „trzech dniach ciężkich rozmów” przekonali ministrów brytyjskich, którzy mieli skrupuły i obawiali się rozlewu krwi. Uspokoiło ich zapewnienie, że całą operację przeprowadzi się bez wojny, a siły zostanie użyta tylko wtedy, gdyby król dopuścił się aktów wrogości. Dla Abbotta była to kolejna niesprawiedliwość wobec Grecji, która od pół roku znosiła blokadę. Falls przyznaje, że oficjalne uzasadnienie, czyli łamanie konstytucji przez króla, było raczej usprawiedliwieniem niż przyczyną. Prawdziwymi powodami były niedotrzymywanie przez Konstantyna zobowiązań, determinacja nowego rządu francuskiego, nieprzejednanie wenizelistów, tesalskie żniwa i zapowiedź osłabienia frontu macedońskiego. Rewolucyjna Rosja, która dawniej broniła greckiego monarchy, nie mogła już się za nim ująć.

Decyzje z Londynu wprowadzono w życie w ciągu dwóch tygodni. Jonnart wyjechał do Grecji na początku czerwca, 10 czerwca wojska sprzymierzonych wkroczyły do Tesalii, a następnego dnia Francuzi wylądowali na przesmyku i wysoki komisarz zażądał abdykacji. Rząd Aleksandrosa Zaimisa przekazał królowi to żądanie i 12 czerwca 1917 roku Konstantyn I ustąpił z tronu na rzecz młodszego syna, Aleksandra.