Nota pokojowa Benedykta XV
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 1 sierpnia 1917
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Watykan, Benedykt XV, inicjatywy pokojowe, Niemcy
1 sierpnia 1917 roku, w trzecią rocznicę wypowiedzenia wojny Rosji przez Niemcy, papież Benedykt XV podpisał list „do przywódców walczących narodów”. Dokument, napisany po francusku i znany od pierwszych słów jako Dès le début („Od samego początku”), przeszedł do historii jako papieska nota pokojowa. Wielu historyków uważa ją za najbardziej konkretną propozycję pokoju, jaką w czasie wojny przedstawiła strona neutralna. Papież nie poprzestał tym razem na wezwaniach do zgody, jak w apelu z lipca 1915 roku. Wymienił warunki, które jego zdaniem mogły stać się podstawą „sprawiedliwego i trwałego pokoju”.
Data 1 sierpnia nie oznacza, że tego dnia nota trafiła do rządów. Sekretarz stanu kardynał Pietro Gasparri wręczył zapieczętowane koperty z jej tekstem brytyjskiemu posłowi przy Stolicy Apostolskiej, hrabiemu Johnowi de Salisowi, 9 sierpnia. W Berlinie notę przekazano 14 sierpnia, a rząd belgijski w Hawrze otrzymał adresowaną do króla przesyłkę tego samego dnia. Prasa ogłosiła tekst w połowie miesiąca.
Siedem punktów
Benedykt XV przypomniał, że od początku pontyfikatu zachowywał „doskonałą bezstronność”, pomagał ofiarom wojny bez względu na narodowość i wzywał do pokoju. Jego apel sprzed dwóch lat nie został wysłuchany, a wojna stała się jeszcze okrutniejsza: przeniosła się na morze i w powietrze, a śmierć spadała na bezbronne miasta i wsie. Papież pytał, czy Europa, „jakby ogarnięta powszechnym szaleństwem”, ma „podać rękę własnemu samobójstwu”. Tym razem, pisał, chce zejść do „propozycji bardziej konkretnych i praktycznych”, zostawiając rządom ich doprecyzowanie.
Podstawą miało być zastąpienie „materialnej siły oręża moralną siłą prawa”. Z tego wynikały kolejne punkty:
- jednoczesne i wzajemne ograniczenie zbrojeń do poziomu potrzebnego do utrzymania porządku w każdym państwie;
- zamiast armii arbitraż międzynarodowy, z sankcjami wobec państwa, które odmówi poddania mu sporu lub nie przyjmie wyroku;
- „prawdziwa wolność i wspólnota mórz”;
- wzajemne zrzeczenie się odszkodowań i zwrotu kosztów wojny, z możliwością rozpatrzenia szczególnych przypadków;
- wzajemny zwrot okupowanych terytoriów: ze strony Niemiec całkowita ewakuacja Belgii z gwarancją jej pełnej niepodległości politycznej, wojskowej i gospodarczej oraz opuszczenie ziem francuskich, ze strony przeciwników zwrot niemieckich kolonii;
- rozpatrzenie spornych kwestii terytorialnych, takich jak spory włosko-austriacki i niemiecko-francuski, „w duchu pojednawczym”, z uwzględnieniem dążeń ludności;
- ten sam duch słuszności przy innych sprawach terytorialnych i politycznych, zwłaszcza Armenii, państw bałkańskich i ziem dawnego Królestwa Polskiego, które dzięki „szlachetnym tradycjom historycznym” i cierpieniom znoszonym w tej wojnie powinno zyskać sympatię narodów.
Na koniec papież zaklinał adresatów, by przyjęli jego propozycje i zakończyli „straszliwą walkę, która coraz bardziej wygląda na bezużyteczną rzeź”. Po francusku brzmiało to massacre inutile, w przekładzie włoskim inutile strage i właśnie ten zwrot najczęściej się z notą kojarzy. Dodawał, że „honor oręża” obu stron jest ocalony.
Misja Pacellego
Nota nie była pomysłem z ostatniej chwili. Wiosną 1917 roku Benedykt XV mianował nuncjuszem w Monachium jednego ze swoich najbliższych współpracowników, arcybiskupa Eugenia Pacellego, przyszłego papieża Piusa XII, którego 13 maja sam konsekrował na biskupa. Nuncjatura w Bawarii była jedyną placówką papieskiego przedstawiciela w Rzeszy. Pod koniec czerwca Pacelli rozmawiał w Berlinie z kanclerzem Theobaldem von Bethmannem Hollwegiem, a potem z cesarzem Wilhelmem II w kwaterze głównej w Kreuznach. Wyniósł wrażenie, że Niemcy są skłonne do ustępstw, także w sprawie Belgii.
Kilka tygodni później Bethmann Hollweg upadł, a nowym kanclerzem został Georg Michaelis. Choć Reichstag przyjął rezolucję pokojową, w Berlinie rządzili teraz faktycznie generałowie. Pacelli w lipcu wciąż omawiał papieskie propozycje z niemieckimi politykami, a 25 lipca rozmawiał o nich z jednym z przywódców katolickiego Centrum, Matthiasem Erzbergerem, który je w zasadzie poparł. Wręczając notę brytyjskiemu posłowi, kardynał Gasparri tłumaczył, że stanowiska walczących wciąż są dalekie, ale ostatnie deklaracje, rezolucja Reichstagu i brytyjskie wypowiedzi o odszkodowaniach zamiast zniszczenia przeciwnika, nieco je zbliżyły. Papież chciał sprawdzić, czy na tej podstawie da się zacząć rozmowy.
Chłodne przyjęcie
Papież był w trudnym położeniu. Stolica Apostolska nie utrzymywała stosunków dyplomatycznych z Francją, Włochami ani Stanami Zjednoczonymi. Na mocy tajnego artykułu paktu londyńskiego z 1915 roku Włosi wymogli na sojusznikach obietnicę, że papież nie zostanie dopuszczony do rokowań pokojowych. Po stronie Ententy od razu podejrzewano, że nota powstała z inspiracji państw centralnych, bo wymieniała zwrot niemieckich kolonii i rezygnację z odszkodowań, a milczała o odpowiedzialności za wojnę. Gdy w połowie sierpnia włoski ambasador w Londynie Guglielmo Imperiali powiedział ministrowi spraw zagranicznych Arthurowi Balfourowi, że dokument jest dziełem Niemiec, Balfour zastanawiał się, czy nie raczej Austrii. Przyznał też, że Watykan nie sondował wcześniej Londynu, i był tym zaskoczony. Londyński „Times” nazwał inicjatywę proniemiecką i antysojuszniczą. W Niemczech z kolei protestanci i prawicowa prasa nie chcieli słyszeć o „papieskim pokoju”.
Ententa potraktowała notę uprzejmie, ale bez zapału. Rząd brytyjski 21 sierpnia polecił de Salisowi przekazać Gasparriemu, że nie zdążył jeszcze porozumieć się z sojusznikami, a o pokoju trudno mówić, dopóki państwa centralne nie powiedzą jasno, czy zwrócą Belgii pełną niepodległość i naprawią wyrządzone jej szkody. Francja dołączyła do tego stanowiska. Pierwszą oficjalną odpowiedź dał prezydent Woodrow Wilson. W liście datowanym 27 sierpnia i podpisanym przez sekretarza stanu Roberta Lansinga odrzucił propozycję, bo uważał, że z obecnym rządem Niemiec nie da się zawrzeć trwałego pokoju. Niemcy i Austro-Węgry odpowiedziały we wrześniu. Niemiecka nota z 19 września była ogólnikowa i nie zawierała zapowiedzi, na którą czekali wszyscy, czyli zobowiązania do pełnej ewakuacji Belgii.
Papieska inicjatywa skończyła się niepowodzeniem, podobnie jak wcześniejsze próby: niemiecka oferta pokojowa i nota Wilsona z grudnia 1916 roku. Część postulatów Benedykta XV, takich jak wolność mórz, ograniczenie zbrojeń, ewakuacja Belgii i sprawa Polski, pojawiła się jednak kilka miesięcy później w czternastu punktach Wilsona.