Austriacy zajmują Durrës
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 27 lutego 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Austro-Węgry, Włochy, Albania, Luigi Cadorna
W nocy z 26 na 27 lutego 1916 roku wojska austro-węgierskie zajęły Durrës, główny port środkowej Albanii. Miasto było puste. Włoska załoga, która przez dwa miesiące osłaniała stąd ewakuację armii serbskiej, zakończyła zaokrętowanie wieczorem 26 lutego, po trzech dniach walk i ostrzału. Według austriackiej historii oficjalnej kompania strzelców granicznych weszła do opuszczonego portu jeszcze przed północą, a o świcie dowódca jednej z brygad, pułkownik Farkas, przejął miasto z rąk konsula greckiego. Brytyjska chronologia wojny i dziennik wojenny „Timesa” notują zdobycie Durrës pod 27 lutego.
Marsz przez bagna
Po zajęciu Szkodry i San Giovanni di Medua austro-węgierski XIX Korpus generała Ignaza Trollmanna ruszył na południe, wzdłuż wybrzeża. Główną siłą natarcia była 63 Dywizja Piechoty generała Sorsicha, złożona w większości z oddziałów pospolitego ruszenia, czyli Landsturmu. Szła przez zimową albańską nizinę, gdzie wezbrane rzeki, laguny i bagna zamieniały jedyną drogę w pas błota. Oddział podpułkownika Krammera 3 lutego doszedł pod Kruję i zajął miasto, według austriackiej historii oficjalnej 9 lutego Austriacy weszli do opuszczonej przez Serbów Tirany, a 16 lutego poddała się Kavaja. Włoskie pozycje przed Durrës zostały otoczone od strony lądu. Wojska austro-węgierskie wspierały tysiące albańskich ochotników, a do Elbasanu doszli już Bułgarzy. Zaopatrzenie docierało jednak do Austriaków tylko juczną ścieżką, długą na blisko sto kilometrów, i żołnierze byli niedożywieni.
Spór w Rzymie
Durrës broniła włoska brygada Savona generała Giacinta Ferrera, wsparta artylerią i batalionem milicji terytorialnej. Według włoskich opracowań liczyła około 9 tysięcy ludzi, według brytyjskiej historii oficjalnej wojny na morzu 8500 ludzi i 36 dział. Odkąd 9 lutego odpłynęli ostatni Serbowie, jej obecność w porcie nie miała już większego sensu wojskowego. Naczelny wódz, generał Luigi Cadorna, od początku uważał wyprawę do Albanii za niebezpieczne rozpraszanie sił i domagał się wycofania załogi. Minister spraw zagranicznych Sidney Sonnino chciał jednak trzymać Durrës jako polityczny zastaw przyszłych wpływów Włoch w Albanii. 13 lutego polecił konsulowi w Durrës, by nie przyspieszać odwrotu i nie dawać wrażenia, że Włosi oddają miasto bez poważnego oporu.
Generał Ferrero, ostrzeżony 14 lutego przez dowódcę floty, księcia Ludwika Amadeusza Sabaudzkiego, postanowił się ewakuować. Do Durrës przypłynęły transportowce, ale dowódca korpusu we Wlorze, generał Bertotti, kazał wytrwać, bo nie spodziewał się poważnego zagrożenia. Ferrero musiał odesłać puste statki, które na otwartej redzie i tak groziło rozbicie przez sztormy. 19 lutego dostał z Wlory posiłki w sile dwóch kompanii. Austriacy wyznaczyli szturm na 21 lutego, ale z powodu opóźnień w podciąganiu wojsk przesunęli go o dwa dni.
Szturm 23 lutego
Rankiem 23 lutego, po półtoragodzinnym przygotowaniu artyleryjskim, austro-węgierska piechota uderzyła na włoskie linie nad rzeką Erzen. Najciężej walczono o przyczółek pod Bazar Sjak na drodze z Tirany. Około południa Austriacy zdobyli panujące nad nim wzgórze, a Włosi wycofali się za rzekę i podpalili most. Na lewym skrzydle albańscy ochotnicy kapitana Hässlera niespodziewanie zdobyli nadmorskie urwisko Sasso Bianco, a brygada pułkownika Farkasa ruszyła pasem wybrzeża za cofającymi się Włochami. Wieczorem obrońcy stali już tylko na wąskich przesmykach między lagunami, które łączyły półwysep Durrës z lądem. Według austriackiej historii oficjalnej tego jednego dnia do niewoli trafiło 17 włoskich oficerów i 742 żołnierzy. Jeszcze 23 lutego rząd w Rzymie zgodził się na ewakuację. Następnego dnia z portu odpłynął też premier Esad Pasza Toptani, który od 1914 roku rządził w Durrës.
Ewakuacja pod ogniem
Durrës nie miał osłoniętego portu, a reda była widoczna z austriackich stanowisk. 24 lutego po południu austro-węgierskie baterie niespodziewanie otworzyły ogień na nabrzeże, a Włosi budowali z worków z mąką osłony przy pomoście, by można było dalej ładować ludzi. Zaokrętowanie przeniesiono na noce. Przed przesmykami powstrzymywały Austriaków działa okrętów włoskich i brytyjskich. Według brytyjskiej historii oficjalnej ogień baterii nieprzyjaciela zwalczały trzy lekkie krążowniki, cztery niszczyciele i cztery krążowniki pomocnicze, a w głębi morza osłaniały je dwa włoskie pancerniki, trzy lekkie krążowniki i dwie flotylle niszczycieli. Brytyjskie uzbrojone łodzie rybackie, tak zwane driftery, zagrodziły przystań sieciami przeciw okrętom podwodnym i pomagały przewozić żołnierzy na statki. Jeden z nich, Lily Reaich, wyleciał w powietrze 26 lutego w Durrës razem z całą załogą.
Wieczorem 26 lutego ostatnie oddziały opuściły miasto. Konwój czternastu parowców dotarł rano 27 lutego do Wlory. Włosi musieli zostawić całą artylerię polową i część zapasów, zabić kilkaset, według Austriaków blisko tysiąc koni i mułów, których nie dało się zabrać, i porzucić około 10 tysięcy starych karabinów należących do Esada. Straty są różnie podawane. Według brytyjskiej historii oficjalnej z 8 tysięcy ludzi, którzy 25 lutego byli jeszcze na lądzie, ponad 600 zginęło, zostało rannych lub dostało się do niewoli, a utracono 13 dział. Włoskie opracowania mówią o około 800 zabitych, rannych i wziętych do niewoli. Austriacy podali, że zdobyli 34 działa, 14 tysięcy karabinów, dużo amunicji i 17 łodzi. Własne straty oceniali na 73 zabitych, w tym 10 Albańczyków, około 300 rannych i 50 zaginionych.
Po zdobyciu portu
Do miasta austriackie oddziały weszły w ciemności, przez bród pokazany dzień wcześniej przez stado bawołów i na tratwach. W płonącym porcie czołówka wdała się najpierw w strzelaninę z własnymi strzelcami granicznymi, a w dodatku zbombardowały ją austriackie samoloty. Austriacka historia oficjalna pisze, że zwycięstwo zrobiło duże wrażenie na Albańczykach, a włoskie władze próbowały ukryć porażkę hasłem „chwalebnej ewakuacji”.
Zdobycie Durrës zakończyło austro-węgierski pochód przez Czarnogórę i północną Albanię. Wycieńczone wojska, oddalone od baz o setki kilometrów bezdroży, zatrzymały się nad rzeką Shkumbin, a dalej na południe posuwały się tylko albańskie oddziały ochotnicze. Włosi zachowali Wlorę. Wbrew Cadornie rząd wzmocnił tamtejszą załogę do trzech dywizji, które w marcu utworzyły XVI Korpus. Durrës pozostał w rękach austro-węgierskich do października 1918 roku.