TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1918: Kontrofensywa aliantów

Bitwa w Soissonnais i nad Ourcq

Daty:
23 lipca – 2 sierpnia 1918
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Zachodnie skrzydło niemieckiego występu nad Marną, płaskowyże na południe od Soissons między doliną rzeki Crise a górnym biegiem Ourcq, okolice Buzancy, Villemontoire, Tigny, Hartennes-et-Taux, Grand-Rozoy i Beugneux, departament Aisne (Francja)
Strony:
Francja, Wielka Brytania i Stany ZjednoczoneFerdinand Foch, Philippe Pétain, Émile Fayolle, Charles Mangin, Jean Degoutte, Hamilton Reed, Lothian Nicholson
NiemcyErich Ludendorff, następca tronu Wilhelm, Max von Boehn, Johannes von Eben
Wynik:
Zwycięstwo sprzymierzonych, osiągnięte powoli i dużym kosztem. Francuskie natarcia na zachodnie skrzydło występu długo nie mogły przełamać niemieckiej obrony, ale stały nacisk zmusił Niemców do odwrotu. W nocy z 1 na 2 sierpnia cofnęli się za Vesle i Aisne, a 2 sierpnia oddali Soissons. Dwie dywizje brytyjskie straciły razem około 6,5 tysiąca ludzi.
Autor:
Natalia
Tagi:
Francja, Niemcy, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Ferdinand Foch

Bitwa w Soissonnais i nad Ourcq to nazwa, pod którą brytyjska historiografia zna udział dwóch dywizji brytyjskich, szkockiej 15 i 34, w drugiej fazie kontrofensywy nad Marną latem 1918 roku. 18 lipca generał Charles Mangin uderzył spod lasu Villers-Cotterêts na zachodnie skrzydło głębokiego występu, który Niemcy wbili w maju między Soissons a Reims. Pierwszy impet szybko się wyczerpał, a Niemcy wzmocnili skrzydła występu świeżymi dywizjami i artylerią. Mangin ściągnął więc do swojej 10 Armii nowe siły, wśród nich dwie dywizje brytyjskie, które 23 lipca, prosto z marszu, zluzowały wykrwawioną amerykańską 1 Dywizję i francuską 38 Dywizję i od razu poszły do natarcia. Przez następne dziesięć dni walczyły na płaskowyżach na południe od Soissons, w kraju poprzecinanym wąwozami, lasami i polami niezżętego zboża, bez okopów i z mapami w skali 1:80 000. Wielkich zdobyczy terenu nie było. Szkoci na krótko zdobyli 28 lipca wieś Buzancy, a 34 Dywizja 1 sierpnia wzgórza pod Beugneux. Stały nacisk Francuzów, Brytyjczyków i Amerykanów na całym obwodzie występu sprawił jednak, że Niemcy w nocy z 1 na 2 sierpnia zaczęli wielki odwrót za rzeki Vesle i Aisne, a 2 sierpnia po południu opuścili Soissons.

Nazwa i daty

Nazwa pochodzi z francuskiej historii oficjalnej, która drugą bitwę nad Marną po 18 lipca podzieliła na bitwę w Soissonnais i nad Ourcq (bataille du Soissonnais et de l’Ourcq, według brytyjskiej historii oficjalnej 18–28 lipca) i bitwę w Tardenois (29 lipca – 6 sierpnia). Soissonnais to kraina wokół Soissons, a Ourcq to rzeka płynąca przez środek niemieckiego występu. Brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew przejęła francuskie nazwy, ale zastosowała je do odcinków, na których walczyły wojska brytyjskie, i nadała im własne daty. Bitwą w Soissonnais i nad Ourcq nazwała walki 15 i 34 Dywizji w armii Mangina od 23 lipca do 2 sierpnia 1918 roku, a bitwą w Tardenois walki 51 i 62 Dywizji na wschodnim skrzydle występu, pod Reims, od 20 do 31 lipca. Obie zaliczyła do „bitew nad Marną 1918”, czyli drugiej bitwy nad Marną. Chronologia brytyjska z lat dwudziestych podaje te same daty. W literaturze anglojęzycznej spotyka się też ogólną nazwę „bitwa pod Soissons”, a Amerykanie zaliczają walki z tego okresu do operacji Aisne-Marne (18 lipca – 6 sierpnia). Przebieg, godziny i liczby podajemy za brytyjską historią oficjalną (James Edmonds, Military Operations France and Belgium 1918, tom III, 1939), która obszernie streszcza francuską historię oficjalną i niemiecką monografię bitwy, oraz za historią 15 Dywizji (The Fifteenth (Scottish) Division 1914–1919, 1926).

Tło

Gdy 18 lipca ruszyła kontrofensywa Mangina, brytyjskie dywizje były już w drodze na południe. Na początku lipca generał Ferdinand Foch, naczelny wódz sprzymierzonych, spodziewając się wielkiego niemieckiego natarcia w Szampanii, poprosił Douglasa Haiga o cztery dywizje brytyjskie: 15, 34, 51 i 62, pod dowództwem XXII Korpusu generała Alexandra Godleya. 13 lipca Haig zgodził się oddać je Fochowi do pełnej dyspozycji. 51 i 62 Dywizja trafiły pod Reims, do francuskiej 5 Armii, a 15 i 34 Dywizja do odwodu, skąd po 18 lipca skierowano je do 10 Armii Mangina. 15 Dywizja, w której służyli ochotnicy z armii Kitchenera, walczyła na froncie zachodnim od bitwy pod Loos we wrześniu 1915 roku. 34 Dywizja była w gruncie rzeczy nowa: w kwietniu, po wielkich stratach nad Lys, jej piechotę rozwiązano, a w czerwcu odtworzono z batalionów sprowadzonych z Palestyny, Egiptu i Indii, które jeszcze nie walczyły we Francji. Jeden z nich, 2 batalion Loyal North Lancashire, szedł w lipcu do pierwszej wielkiej bitwy od czasu walk pod Tangą w Afryce Wschodniej w listopadzie 1914 roku.

Po sukcesie 18 lipca natarcie 10 Armii hamowało z każdym dniem. Niemcy, którzy na tym skrzydle mieli 9 Armię generała Johannesa von Ebena i prawe skrzydło 7 Armii generała Maxa von Boehna, ściągnęli świeże dywizje i baterie, które niszczyły francuskie czołgi. 21 lipca ich 5 Dywizja, wypoczęta po bitwie nad Aisne, odparła kolejne francuskie natarcie. Jednocześnie stanowisko Niemców w całym występie stawało się coraz trudniejsze. Węzeł kolejowy w Soissons był pod ciężkim ogniem i przestał działać, a 7 Armię zaopatrywały już tylko ciężarówki, którym brakowało benzyny. W nocy z 19 na 20 lipca Niemcy wycofali się za Marnę, a 22 lipca Erich Ludendorff, choć niechętnie, kazał przygotować odwrót za górny bieg Ourcq. Dla Niemców kluczowe było, by skrzydła występu pod Soissons i pod Reims wytrzymały, dopóki z jego wnętrza nie ewakuuje się ludzi, dział i zapasów.

Przebieg

23 lipca. Mangin, nie czekając na pełne przygotowanie, rzucił obie dywizje brytyjskie do natarcia nazajutrz po przybyciu. 15 Dywizja generała Hamiltona Reeda dostała rozkaz o 21.20 22 lipca. W nocy zluzowała amerykańską 1 Dywizję w XX Korpusie generała Pierre’a Berdoulata, na wprost wsi Buzancy, i skończyła zmianę o 3 nad ranem, dwie godziny przed atakiem. Jej artyleria nie zdążyła zająć stanowisk, więc natarcie wspierały działa Amerykanów, które zostały na miejscu jeszcze dobę. Linia przejęta od Francuzów i Amerykanów nie zgadzała się z mapą, więc nawała ogniowa spadła kilkaset metrów za niemieckimi gniazdami karabinów maszynowych. Szkoci posunęli się tylko o około 150 metrów, a 6 batalion Cameron Highlanders zdobył cukrownię w dolinie Crise, z której wieczorem trzeba było się wycofać. 34 Dywizja generała Lothiana Nicholsona, która zluzowała francuską 38 Dywizję naprzeciw Hartennes, ruszyła po 7.40. Jej 102 Brygada przeszła przez pola zboża około kilometra pod las Reugny, ale 101 Brygada, do której rozkaz dotarł z opóźnieniem, straciła osłonę ognia artylerii i została odparta. Według francuskiej historii oficjalnej natarcia 10 Armii, mimo udziału około stu czołgów, dały tego dnia niewiele.

24–27 lipca. Po nieudanym natarciu Mangin kazał swoim korpusom umacniać zdobyte pozycje, a tylko XX Korpusowi atakować dalej. 25 lipca Francuzi zdobyli Villemontoire, a na południu, w 6 Armii generała Jeana Degoutte’a, posuwali się powoli za wycofującymi się Niemcami. Niemcy cofali się etapami z południowej części występu, a ich odwroty osłaniały gniazda karabinów maszynowych i nocne naloty na biwaki sprzymierzonych. 23 lipca Foch przekazał Pétainowi list, w którym żądał przełamania przynajmniej jednego skrzydła występu, a Philippe Pétain skierował główny wysiłek 10 Armii i lewego skrzydła 6 Armii na południowy wschód, w stronę Fère-en-Tardenois. W nocy z 26 na 27 lipca Niemcy, korzystając z deszczu, oddali niepostrzeżenie cały pas między Marną a Ourcq, a Francuzi zorientowali się dopiero następnego dnia. Pod koniec miesiąca Francuzi i Amerykanie z 6 Armii zajęli Fère-en-Tardenois i przekroczyli Ourcq.

28 lipca: Buzancy. 28 lipca francuski XI Korpus zajął wzgórze Butte de Chalmont nad Oulchy-le-Château, a szkocka 44 Brygada generała N.A. Thomsona uderzyła na Buzancy, wieś z zamkiem i parkiem na zboczu płaskowyżu, która górowała nad liniami sprzymierzonych. Atak ruszył o 12.30, gdy Niemcy mieli się tego najmniej spodziewać, po starannych przygotowaniach, z zasłoną dymną i francuskimi miotaczami ognia. Bataliony 8 Seaforth Highlanders i 1/5 Gordon Highlanders zdobyły zamek od razu, a wieś oczyszczały dom po domu i piwnica po piwnicy, w jednej z nich biorąc do niewoli dwóch oficerów i stu żołnierzy. O 13.30 cel był osiągnięty. Atakujące na prawo od Szkotów kompanie francuskiego 91 Pułku nie zdołały się jednak ruszyć z miejsca, i odsłonięte prawe skrzydło Szkotów stało się celem kontrataku odwodów niemieckiej 5 Dywizji i 50 Dywizji Rezerwowej. Po 16.30 Szkoci zostali wyparci ze wsi i z zamku, utorowali sobie drogę granatami przez niemieckie gniazda karabinów maszynowych na swoich tyłach i około 18 wrócili na pozycje wyjściowe, przyprowadzając ponad 200 jeńców. Dywizja uznała ten dzień za najcięższy ze wszystkich jej walk od 1915 roku.

29 lipca – 1 sierpnia: Grand-Rozoy i Beugneux. 34 Dywizję przesunięto na prawe skrzydło XXX Korpusu, na wysokości Grand-Rozoy. 29 lipca o 4.10, we mgle, jej 101 i 103 Brygada przeszły ponad półtora kilometra, ale francuskie dywizje po obu stronach nie nadążyły albo zostały odrzucone z Grand-Rozoy przez niemiecki kontratak i Brytyjczycy musieli cofnąć się mniej więcej do połowy zdobytego terenu. Tego dnia Pétain uznał, że niemieckich „filarów oporu” na płaskowyżach pod Soissons i nad Ardre nie da się przełamać, i nakazał już tylko spychać Niemców za Vesle kolejnymi natarciami, oszczędzając piechotę. 1 sierpnia o 4.49 34 Dywizja powtórzyła natarcie. Bataliony 5 King’s Own Scottish Borderers i 5 Argyll and Sutherland Highlanders okrążyły wieś Beugneux i wzgórze 158 na południe od niej, a 101 Brygada posunęła się na północny wschód od Grand-Rozoy. Wieczorem dywizja zajęła jeszcze wzgórze panujące nad niemiecką drogą odwrotu. Tego samego dnia 15 Dywizja, która zmieniła odcinek z francuską 87 Dywizją, na próżno atakowała wzgórza zwane Trzema Mamelonami na skraju lasu Hartennes, między Tigny a Villemontoire.

2 sierpnia. 1 sierpnia o 23 niemiecka piechota zaczęła odwrót za Vesle i Aisne, zostawiając tylko słabe straże tylne. 2 sierpnia o 14 Niemcy opuścili Soissons, a pół godziny później wysadzili mosty na Aisne. Francuzi szli za nimi od rana. Szkoci z 15 Dywizji przeszli przez wzgórza, o które walczyli od tygodnia, i wieczorem wkroczyli do wsi Villeblain nad Crise, a w nocy zluzowała ich francuska 17 Dywizja. Tego samego dnia do zrujnowanego Soissons, zajętego przez Niemców 29 maja, wkroczył francuski I Korpus z armii Mangina. 3 sierpnia sprzymierzeni niemal doszli do Vesle i Aisne między Fismes a Soissons.

Straty

Według brytyjskiej historii oficjalnej 15 Dywizja straciła od 21 lipca do 3 sierpnia 165 oficerów i 3856 żołnierzy, razem ponad 4 tysiące ludzi, a 34 Dywizja od 24 lipca 108 oficerów i 2368 żołnierzy, razem prawie 2,5 tysiąca. Strat francuskich i niemieckich w samej tej fazie bitwy źródła nie wyodrębniają; łączne straty obu stron w całej drugiej bitwie nad Marną szacuje się na ponad sto tysięcy ludzi po każdej stronie. Niemcy nie podali strat z całej kampanii, przyznali jednak, że z braku uzupełnień musieli rozwiązać dziesięć dywizji.

Znaczenie

Na tle całej kontrofensywy udział Brytyjczyków był skromny: dwie dywizje wśród kilkudziesięciu francuskich i kilku amerykańskich, które walczyły wokół występu. Generał Émile Fayolle, dowódca francuskiej grupy armii, pisał jednak do Haiga, że obie dywizje „swoim zapałem, odwagą i poświęceniem wzbudziły podziw wojsk francuskich, wśród których walczyły”. Brytyjska historia oficjalna zauważa z goryczą, że ich udział w pierwszej zwycięskiej ofensywie sprzymierzonych doceniono we Francji, a w Wielkiej Brytanii prawie przeoczono. Żołnierze francuskiej 17 Dywizji, która zluzowała Szkotów, postawili na najwyższym punkcie płaskowyżu pod Buzancy, w miejscu, gdzie znaleziono ciało szkockiego żołnierza, który zaszedł najdalej, pomnik z napisem: „Tu szlachetny oset Szkocji zawsze będzie kwitł wśród róż Francji”. Pomnik szkockiej dywizji stoi pod Buzancy do dziś.

Bitwa zakończyła usuwanie niemieckiego występu nad Marną. Po tej klęsce Ludendorff, który już wcześniej odłożył planowane natarcie we Flandrii, stracił inicjatywę na froncie zachodnim i musiał przejść do obrony. Walki pod Soissons pokazały też granice francuskiej armii: Pétain pisał 31 lipca do Focha, że nie ma już ani jednej świeżej dywizji w odwodzie i że „jesteśmy u kresu wysiłku”. Kolejny cios Foch postanowił zadać gdzie indziej, i 8 sierpnia Brytyjczycy oraz Francuzi uderzyli pod Amiens.

Na osi czasu

(02)