TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1918: Kontrofensywa aliantów

Piąta bitwa pod Ypres

Daty:
28 września – 2 października 1918
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Łuk Ypres (Ieper) we Flandrii Zachodniej, od Diksmuide i lasu Houthulst przez grzbiet Passchendaele i płaskowyż Gheluvelt po Messines, Ploegsteert i rzekę Lys pod Armentières (Belgia i Francja)
Strony:
Belgia, Wielka Brytania i FrancjaAlbert I, Jean Degoutte, Herbert Plumer
Wynik:
Zwycięstwo sprzymierzonych. Grupa Armii Flandria odbiła w dwa dni wszystkie wzgórza wokół Ypres, Diksmuide i Messines, wzięła około 10 tysięcy jeńców i 300 dział, ale 2 października utknęła przed drugą niemiecką pozycją.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Belgia, Wielka Brytania, Niemcy, Albert I

Piąta bitwa pod Ypres była pierwszym natarciem nowo utworzonej Grupy Armii Flandria, złożonej z armii belgijskiej, brytyjskiej 2 Armii i kilku dywizji francuskich pod dowództwem króla Belgów Alberta I. 28 września 1918 roku o 5.30 rano, w ulewnym deszczu, uderzyła na słabą niemiecką 4 Armię na wschód od Ypres. Tego jednego dnia sprzymierzeni zdobyli grzbiet Passchendaele, las Houthulst i płaskowyż Gheluvelt, czyli prawie cały teren, o który w 1917 roku Brytyjczycy walczyli przez ponad trzy miesiące i który oddali bez walki w kwietniu 1918 roku. Następnego dnia Belgowie odzyskali Diksmuide, a Brytyjczycy Messines i Wytschaete. Potem natarcie ugrzęzło w błocie zrytego pociskami pobojowiska: drogi się zapchały, artyleria nie nadążała, żywność dla belgijskich i francuskich dywizji trzeba było zrzucać z samolotów, a Niemcy zdążyli ściągnąć świeże dywizje. 2 października wieczorem generał Herbert Plumer wstrzymał natarcie 2 Armii.

Nazwa i daty

Nazwę „bitwa pod Ypres 1918” (ang. Battle of Ypres, 1918) i daty 28 września – 2 października nadała po wojnie brytyjska komisja do spraw nazewnictwa bitew. Jest to piąta z bitew stoczonych wokół Ypres w czasie wojny, po bitwach z 1914, 1915 i 1917 roku oraz po kwietniowej bitwie nad Lys, nazywanej czasem czwartą bitwą pod Ypres, i stąd jej popularna nazwa. Belgowie i Francuzi mówią o bitwie o grzbiety Flandrii (fr. Bataille des Crêtes de Flandre), a brytyjska chronologia wojny podaje obie nazwy, przy czym bitwę o grzbiety Flandrii kończy dopiero na 10 października. Dla Brytyjczyków bitwa skończyła się 2 października rozkazem Plumera, Francuzi i Belgowie próbowali nacierać jeszcze 3 i 4 października. Przebieg, godziny i liczby podajemy przede wszystkim za brytyjską historią oficjalną (James Edmonds i Robert Maxwell-Hyslop, Military Operations France and Belgium 1918, tom V, 1947), która streszcza też relację belgijskiego ministerstwa wojny i francuską historię oficjalną, oraz za raportem marszałka Douglasa Haiga.

Tło

Ypres było od 1914 roku symbolem brytyjskiej wojny, a zalany front nad IJzer z ruinami Diksmuide, które Niemcy zdobyli 10 listopada 1914 roku, symbolem wojny belgijskiej. W trzeciej bitwie pod Ypres jesienią 1917 roku Brytyjczycy, kosztem ogromnych strat, zdobyli płaskowyż Gheluvelt i grzbiet Passchendaele. Wiosną 1918 roku, w czasie niemieckiej ofensywy nad Lys, stracili grzbiet Messines, a by skrócić front, w połowie kwietnia oddali Passchendaele i wycofali się na linię położoną zaledwie kilka kilometrów od Ypres. Niemcy znów patrzyli na miasto z otaczających je wzgórz.

Latem sytuacja się odwróciła. Po akcji pod Outtersteene 18 sierpnia Niemcy zaczęli opuszczać klin zdobyty w kwietniu, 31 sierpnia oddali wzgórze Kemmel, a do 6 września stanęli na grzbiecie Wytschaete–Messines i pod Armentières. Marszałek Ferdinand Foch planował na koniec września serię natarć na całym froncie, od Mozy po morze, które miały ruszyć jedno po drugim w ciągu kilku dni. Flandria była ich północnym skrzydłem. 9 września na konferencji w Cassel ustalono, że natarciem pokieruje król Albert, który dotąd strzegł niezależności swojej armii i nie chciał narażać jej na wielkie straty. Teraz zgodził się objąć dowództwo nad armią belgijską, brytyjską 2 Armią generała Herberta Plumera i francuskimi dywizjami z odwodu. Szefem sztabu Grupy Armii Flandria został francuski generał Jean Degoutte, dotychczasowy dowódca 6 Armii. Haig zgodził się na ten plan i oddał pod rozkazy króla całą artylerię 2 Armii i dziesięć jej dywizji.

Pierwsza instrukcja Grupy Armii, podpisana przez Degoutte’a „w imieniu króla” 19 września, kazała najpierw zdobyć linię od grzbietu Kruiseecke przez grzbiet Passchendaele po Klerken, a potem bez zwłoki ruszyć dalej w głąb Belgii, na Roeselare i Gandawę. Brytyjczycy mieli osłaniać prawe skrzydło Belgów i wyjść nad Lys między Armentières a Kortrijk. Wbrew zdaniu Plumera Degoutte uznał, że grzbietu Messines–Wytschaete nie trzeba atakować wprost, wystarczy go obejść. Przygotowania prowadzono w tajemnicy: ruchy tylko nocą, nowe baterie milczały do godziny natarcia, a nad frontem nie wolno było zwiększać ruchu samolotów. Oficerowie dywizji brytyjskich oglądali przedpole na wielkiej makiecie terenu w kwaterze Plumera w Cassel. Brytyjski admirał Roger Keyes, dowódca Patrolu Dover, przygotowywał się do zajęcia Ostendy od morza, gdyby Belgowie okrążyli ją od lądu.

Siły

Do natarcia Grupa Armii miała 12 dywizji belgijskich, 10 dywizji brytyjskich i 6 francuskich, a w odwodzie francuski Korpus Kawalerii. Uderzenie prowadziło dziewięć dywizji belgijskich, siedem z nich w pierwszej linii, na około 14-kilometrowym froncie od lewego skrzydła Brytyjczyków po jezioro Blankaart, oraz dwa korpusy brytyjskiej 2 Armii, II Korpus generała Claude’a Jacoba (9 Szkocka i 29 Dywizja) i XIX Korpus generała Herberta Wattsa (35 i 14 Dywizja), na niespełna 7,5-kilometrowym odcinku na południe od drogi Ypres–Zonnebeke. Za nimi stały w odwodzie 36 (Ulsterska) i 41 Dywizja. Dalej na południe X i XV Korpus miały tylko wysyłać silne patrole, wykorzystywać każde osłabienie wroga i ostrzeliwać grzbiet Messines. W 9 Dywizji walczyła 28 Brygada z batalionem z Dominium Nowej Fundlandii. Lotnictwo wspierało natarcie 16 eskadrami II Brygady RAF przy 2 Armii i 8 eskadrami 5 Grupy, użyczonymi Belgom przez Patrol Dover.

Naprzeciw stała 4 Armia generała Friedricha Sixta von Armina z grupy armii następcy tronu Bawarii Rupprechta. Na 26-kilometrowym froncie 2 Armii miała niewiele ponad pięć dywizji, z których brytyjska historia oficjalna tylko jedną uważa za dobrą, a naprzeciw Belgów trzy i część czwartej. W odwodzie stały dwie kolejne. Niemiecka pozycja nie była przypadkową linią, na której zatrzymała się bitwa, lecz wybraną linią obrony, opartą na betonowych schronach, ziemiankach i zasiekach z 1917 roku. Jej prawdziwą siłą był sam teren: wzgórza, z których widać było cały łuk Ypres, i pas zniszczonej ziemi bez śladu zieleni, pełen zalanych wodą lejów, resztek okopów i drutu. Za nią Niemcy przygotowali dwie pozycje tyłowe, pozycję Flandria I od Lys pod Wervik przez Moorslede na północ i pozycję Flandria II od Menen przez Ledegem w stronę Roeselare.

Przebieg

28 września. O 2.30 w nocy artyleria belgijska rozpoczęła trzygodzinne przygotowanie pociskami burzącymi i gazowymi. Brytyjczycy, wbrew belgijskiemu zwyczajowi, nie strzelali przed natarciem, uznając, że nieobserwowany ogień w ciemności tylko zdradzi zamiary. O 5.30 cała linia ruszyła za wałem ogniowym. Padał ulewny deszcz, który ustał dopiero po południu. Niemiecka artyleria odpowiadała słabo, a opór piechoty, jak pisze brytyjska historia oficjalna, był „połowiczny”. Szkocka 9 Dywizja do 11.30 zdobyła grzbiet od Polygon Wood po Broodseinde, a po południu jej 27 Brygada zajęła wieś Becelaere. 29 Dywizja doszła do Hooge już o 6.30, a o 10.15 4 Batalion Pułku Worcestershire odbił Gheluvelt, gdzie w październiku 1914 roku 2 Batalion tego samego pułku zatrzymał Niemców w bitwie pod Gheluvelt. XIX Korpus wziął wzgórze The Bluff nad kanałem Ypres–Comines, a 35 Dywizja doszła do ruin Zandvoorde. Brytyjczycy posunęli się o 7–10 kilometrów i, jak pisał Haig, minęli daleko najdalsze linie, do jakich doszli w bitwach 1917 roku. Belgowie przeszli między 10 a 11 cztery z sześciu niemieckich linii obrony, a po godzinnej przerwie, wobec coraz silniejszego oporu, zdobyli Zonnebeke, Poelcappelle, Passchendaele i większą część lasu Houthulst. Na południu, pod Wytschaete i Messines, X i XV Korpus wdarły się na stoki grzbietu, a wieczorem jeden z patroli 30 Dywizji wszedł do Messines. Jedyną dotkliwą stratą Brytyjczyków był RAF, który w lotach koszących stracił 26 samolotów.

29 września. W nocy Niemcy opuścili grzbiet Messines. Rupprecht zapisał w dzienniku, że według meldunku 4 Armii jej żołnierze „nie wytrzymają już poważnego natarcia”, a niemiecka historia oficjalna nazwała później oddanie grzbietu „bolesnym”, ale nieuniknionym. Rano 34 Dywizja przeszła przez Wytschaete aż do kanału Ypres–Comines, 30 Dywizja zajęła Messines, a 31 Dywizja przeszła przez las Ploegsteert. Na północy szkocka 9 Dywizja, z Nowofundlandczykami w pierwszej linii, razem z belgijską 8 Dywizją zdobyła wzgórze Keiberg i o 14.30 przełamała pozycję Flandria I, a ulsterska 36 Dywizja zajęła Terhand i Dadizele. Prawe skrzydło Belgów wzięło Moorslede i wdarło się w pozycję Flandria I około trzech kilometrów od Roeselare, a lewe skrzydło szerokim obejściem od południa i od tyłu zdobyło Diksmuide, które, jak pisze brytyjska historia oficjalna, było dla Belgów takim symbolem, jak Ypres dla Brytyjczyków. Mimo tych sukcesów dzień był, jak przyznaje brytyjska historia oficjalna, rozczarowujący. Po nocnej ulewie wojska z trudem dochodziły do pozycji wyjściowych, ciężkie działa utknęły na zniszczonych drogach, a 29 i 35 Dywizja, prawie bez wsparcia artylerii, zatrzymały się przed świeżymi wojskami pod Kruiseecke i Zandvoorde. Degoutte naciskał, by 2 Armia nie szła na wschód, lecz osłaniała linię Lys, i po południu Plumer wydał odpowiedni rozkaz. Francuska kawaleria, która miała ruszyć na Tielt, nie przedostała się przez pas lejów.

30 września – 2 października. Przez całą noc i cały 30 września lało. Drogi na tyłach zamieniły się w zatory unieruchomionych samochodów, ciężarówek i wozów. Utworzona przez Degoutte’a grupa pościgowa generała Massenet, złożona z dwóch dywizji belgijskich i francuskiego VII Korpusu, nie ruszyła, bo jej wojska nie dostały na czas ani amunicji, ani żywności. Belgowie zdobyli ostatni fragment grzbietu z Westrozebeke i Staden, a Brytyjczycy znaleźli opuszczone Warneton i Comines. Ale przed pozycją Flandria I pod Gheluwe i Wervik oraz przed pozycją Flandria II Niemcy, wzmocnieni sześcioma świeżymi dywizjami, stawiali już twardy opór. 1 października wieczorem nadeszła wiadomość, że wysunięte dywizje belgijskie i francuskie zjadły cały zapas żywności. Następnego dnia osiemdziesiąt samolotów belgijskich i brytyjskich zrzuciło im w ciągu czterech godzin 15 tysięcy racji żywnościowych, około 13 ton. Była to jak na tamte czasy wyjątkowa akcja zaopatrywania wojsk z powietrza. 1 października szkocka 9 Dywizja przedarła się na chwilę do Ledegem, ale bez wsparcia sąsiadów musiała je oddać. 2 października natarcia Brytyjczyków pod Gheluwe i Menen oraz nocne natarcie Francuzów i Belgów na Roeselare nic nie dały. Wieczorem Plumer, po uzgodnieniu z kwaterą Haiga, nakazał umocnić zajęty teren i nie atakować do odwołania. 3 października francuska 164 Dywizja posunęła się jeszcze o około 3 kilometry, ale ponowione następnego dnia natarcie się nie powiodło.

Straty

Według brytyjskiej historii oficjalnej od 28 września do 3 października Brytyjczycy stracili 303 oficerów i 4392 żołnierzy, a wzięli 4672 jeńców i około stu dział. Armia belgijska straciła według danych belgijskiego ministerstwa wojny około 2 tysięcy zabitych i około 10 tysięcy rannych i chorych. Cała Grupa Armii Flandria wzięła około 10 tysięcy jeńców, 300 dział i 600 karabinów maszynowych. Belgijskie opracowania podają dla samych Belgów około 6 tysięcy jeńców i 150 dział. Liczby strat niemieckich nie są znane.

Znaczenie

Piąta bitwa pod Ypres pokazała, jak bardzo zmieniła się wojna. W dwa dni sprzymierzeni odzyskali wszystkie wzgórza wokół Ypres, o które od 1914 roku walczono latami i za które w 1917 roku zapłacono setkami tysięcy ofiar. Niemiecka 4 Armia, przez całą wojnę jedna z najtwardszych, ustąpiła prawie bez walki. Wiadomość o klęsce we Flandrii dotarła do niemieckiego naczelnego dowództwa w tych samych dniach co wieści o załamaniu Bułgarii i o natarciach nad Mozą, w Argonnie i nad Kanałem du Nord, i była jedną z przyczyn, dla których 28 i 29 września Erich Ludendorff uznał, że Niemcy muszą prosić o rozejm. Dla Belgów było to pierwsze wielkie natarcie od 1914 roku i pierwszy krok do wyzwolenia kraju.

Bitwa obnażyła też granice ówczesnego pościgu. Pobojowisko, które Niemcy przekroczyli w kilka godzin, zatrzymało sprzymierzonych na dłużej niż niemiecki opór: drogi przez pas lejów nie wytrzymały ruchu artylerii i zaopatrzenia, a sztab Degoutte’a nie przewidział zaopatrzenia dla wojsk, które wysyłał w pościg. Kawaleria nie weszła do akcji. Brytyjska historia oficjalna wytyka też brak doświadczenia sztabów w wojnie manewrowej i niedopracowane rozkazy Grupy Armii. Kolejne natarcie Grupy Armii Flandria ruszyło dopiero 14 października i w ciągu kilku dni wyzwoliło Ostendę, Brugię i znaczną część belgijskiego wybrzeża.

Na osi czasu

(03)