TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1918: Front wschodni

Powstanie wielkopolskie

Daty:
27 grudnia 1918 – 16 lutego 1919
Front:
Front wschodni
Miejsce:
Prowincja Poznańska (pruska część Wielkopolski) od Poznania po linię Noteci na północy, okolice Zbąszynia i Babimostu na zachodzie oraz Leszna, Rawicza i Ostrowa Wielkopolskiego na południu
Strony:
Polacy z zaboru pruskiego (Naczelna Rada Ludowa)Stanisław Taczak, Józef Dowbor-Muśnicki
Niemcy
Wynik:
Zwycięstwo powstańców. Do połowy stycznia 1919 roku opanowali większą część prowincji, a rozejm podpisany w Trewirze 16 lutego zakazał Niemcom ataków na Polaków i wytyczył linię demarkacyjną. Traktat wersalski przyznał Polsce prawie całą Wielkopolskę.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Polska, Niemcy, Wielkopolska

Powstanie wielkopolskie wybuchło niespodziewanie, w czasie wizyty Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu. Po południu 27 grudnia 1918 roku niemiecki pochód z udziałem żołnierzy przeszedł przez centrum miasta i zrywał z domów polskie i alianckie flagi. Przed hotelem Bazar, w którym zatrzymał się Paderewski, padły strzały, a polskie oddziały ochotnicze i konspiracyjne, od tygodni gotowe do walki, w ciągu kilku dni opanowały prawie cały Poznań. Walki szybko rozlały się na całą prowincję. Do połowy stycznia 1919 roku powstańcy zajęli większą część pruskiej Wielkopolski, potem odpierali kontrataki niemieckiego Grenzschutzu. Walki przerwał dopiero rozejm, który alianci przedłużyli Niemcom w Trewirze 16 lutego 1919 roku. Było to jedno z niewielu zwycięskich polskich powstań, a jego zdobycze potwierdził w czerwcu 1919 roku traktat wersalski.

Nazwa i daty

Nazwa „powstanie wielkopolskie” jest w Polsce powszechnie przyjęta, choć w samym 1918 roku mówiono raczej o „wypadkach poznańskich” czy „powstaniu grudniowym”. W literaturze niemieckiej używa się nazw „powstanie poznańskie” (Posener Aufstand) lub „wielkopolskie”. Za początek przyjmuje się wybuch walk w Poznaniu 27 grudnia 1918 roku, a za koniec podpisanie w Trewirze 16 lutego 1919 roku kolejnego przedłużenia rozejmu z Compiègne, który objął także front wielkopolski. Potyczki na linii demarkacyjnej zdarzały się jednak jeszcze przez kilka miesięcy, aż do podpisania traktatu wersalskiego 28 czerwca 1919 roku. Od 2021 roku 27 grudnia jest w Polsce świętem państwowym.

Tło

Po kongresie wiedeńskim Wielkopolska należała do Prus jako Wielkie Księstwo Poznańskie, a po 1848 roku jako zwykła Prowincja Poznańska. Po zjednoczeniu Niemiec Polacy w zaborze pruskim stali się celem polityki germanizacyjnej: Kulturkampfu, wysiedleń, wykupu ziemi przez Komisję Kolonizacyjną i nacisku na szkoły. Odpowiedzią była gęsta sieć polskich spółdzielni, banków ludowych, towarzystw oświatowych i gimnastycznych. W czasie wojny w armii niemieckiej służyło kilkaset tysięcy Polaków z zaboru pruskiego, a akt 5 listopada 1916 roku, który zapowiadał państwo polskie na ziemiach odebranych Rosji, o ziemiach pruskich milczał.

Jesienią 1918 roku trzynasty z czternastu punktów Wilsona, mówiący o Polsce z ziemiami „zamieszkanymi przez ludność bezspornie polską” i dostępem do morza, a potem rewolucja w Niemczech dały Wielkopolanom nadzieję. W listopadzie w całej prowincji powstały rady robotników i żołnierzy, w których Polacy szybko zdobyli silną pozycję, a w Poznaniu polska Straż Ludowa przejęła zadania policji. Na czele polskiego ruchu stanęła Naczelna Rada Ludowa (NRL), której władze wybrał w dniach 3–5 grudnia Sejm Dzielnicowy w Poznaniu. Jej Komisariat, w którym zasiadali między innymi ks. Stanisław Adamski, Wojciech Korfanty i Władysław Seyda, liczył na to, że o losie ziem zaboru pruskiego rozstrzygnie konferencja pokojowa, i do zbrojnego wystąpienia nie wzywał. Inaczej myśleli konspiratorzy z Polskiej Organizacji Wojskowej Zaboru Pruskiego i Polacy, którzy wstąpili do niemieckiej Służby Straży i Bezpieczeństwa, by zdobyć broń i przeszkolenie. Gromadzili broń i przygotowywali oddziały, a według części historyków zamierzali uderzyć na początku 1919 roku.

Napięcie rosło także po stronie niemieckiej. W połowie listopada rząd pruski zaczął tworzyć ochotnicze oddziały do obrony wschodnich prowincji, znane później jako Grenzschutz Ost, a w połowie grudnia Niemcy z Wielkopolski zebrali się na własnym zjeździe i demonstrowali za pozostaniem prowincji w Rzeszy. 15 grudnia rząd w Warszawie zerwał stosunki z Niemcami. 26 grudnia wieczorem do Poznania przyjechał z Gdańska, w towarzystwie brytyjskich oficerów, Paderewski, który zmierzał do Warszawy. Mimo prób zatrzymania go przez Niemców powitały go tłumy, a miasto udekorowano flagami polskimi, amerykańskimi, brytyjskimi i francuskimi.

Wybuch w Poznaniu

27 grudnia po południu Niemcy zorganizowali w odpowiedzi własną manifestację. Według komunikatu NRL około 200 uzbrojonych żołnierzy 6 Pułku Grenadierów przeszło z koszar na Jeżycach przez centrum, wtargnęło do siedziby Rady i zrywało alianckie oraz polskie flagi. Późnym popołudniem, między szesnastą a wpół do szóstej (źródła podają różne godziny), w pobliżu hotelu Bazar i Prezydium Policji padły pierwsze strzały. Kto strzelił pierwszy, nie wiadomo: komunikat NRL obwiniał Niemców, którzy mieli ostrzelać z karabinów maszynowych okna hotelu, a strona niemiecka Polaków. Polskie oddziały Straży Ludowej, POW i Służby Straży i Bezpieczeństwa zaatakowały Prezydium Policji. W walce o nie zginął Franciszek Ratajczak, uznany później za pierwszego poległego powstańca w Poznaniu. Jeszcze tej nocy Polacy opanowali Dworzec Główny i pocztę główną.

28 grudnia powstańcy zajęli Cytadelę, fort Grolman i arsenał, a Komisariat NRL, choć powstania nie planował, uznał fakty dokonane i powierzył dowództwo kapitanowi Stanisławowi Taczakowi, oficerowi Wojska Polskiego, który akurat znalazł się w Poznaniu. Awansowany na majora, stworzył Komendę Główną i zaczął porządkować samorzutnie powstające oddziały. 30 grudnia z koszar wyparto 6 Pułk Grenadierów, który po rozmowach opuścił miasto z bronią. Ostatnim niemieckim punktem oporu w okolicy Poznania było lotnisko na Ławicy, zdobyte 6 stycznia 1919 roku w krótkim szturmie. Na Ławicy i w hangarach na Winiarach powstańcy zdobyli wielką ilość sprzętu lotniczego. Liczby są niepewne: same źródła polskie mówią o kilkudziesięciu samolotach gotowych do lotu i nawet o ponad 300 maszynach, w większości rozmontowanych lub szkolnych.

Rozszerzenie powstania

Już 27 grudnia hasło do walki dotarło na prowincję. Tego dnia zginął także pod Szczypiornem koło Kalisza Jan Mertka, a w odpowiedzi Polacy zajęli przygraniczny Boczków. W ostatnich dniach grudnia i pierwszych dniach stycznia powstańcy przejmowali władzę w miastach środkowej i wschodniej Wielkopolski, gdzie Polacy stanowili większość: w Gnieźnie, Wrześni, Środzie, Śremie, Kórniku, Grodzisku, Wągrowcu, Kościanie, Obornikach, Ostrowie Wielkopolskim, Jarocinie, Krotoszynie i Nakle. Wiele niemieckich garnizonów, zdemoralizowanych i bez łączności z dowództwem, po krótkich rozmowach odchodziło z bronią lub bez niej, zostawiając magazyny. Po ciężkich walkach i porozumieniu z Niemcami 6 stycznia powstańcy przejęli Inowrocław. Na zachodzie, gdzie mieszkało więcej Niemców, szło trudniej: dwie próby zdobycia Zbąszynia się nie powiodły. 8 stycznia Polacy odbili Chodzież, a 11 stycznia wygrali bój o Szubin.

Połowa stycznia przyniosła stabilizację. W polskich rękach znalazła się większość prowincji, ale nie jej północne skraje z Bydgoszczą i Piłą ani zachodnie i południowo-zachodnie obrzeża z Lesznem i Rawiczem. Dowództwo zabroniło przekraczać Obrę i iść w głąb terenów zamieszkanych głównie przez Niemców, bo walka tam nie miałaby już charakteru narodowowyzwoleńczego, a mogła zaszkodzić sprawie polskiej na konferencji pokojowej. 9 stycznia NRL oficjalnie ogłosiła przejęcie władzy w prowincji i zaczęła obsadzać urzędy Polakami.

Armia Wielkopolska

Brakowało oficerów, bo Niemcy rzadko awansowali Polaków. NRL zwróciła się więc do Warszawy i za zgodą Józefa Piłsudskiego dowództwo objął generał Józef Dowbor-Muśnicki, dawny dowódca I Korpusu Polskiego w Rosji. Według jego biografii przybył do Poznania 8 stycznia, a 16 stycznia przejął obowiązki naczelnego dowódcy od Taczaka. Za nim przyjechało wielu oficerów z dawnej armii rosyjskiej. Ochotnicze oddziały przekształcono w regularne wojsko: 17 stycznia ogłoszono pobór roczników 1897–1899, a 18 stycznia podzielono linię walk na fronty: północny, zachodni, południowo-zachodni (pod Lesznem) i południowy. 26 stycznia na placu Wilhelmowskim, przemianowanym na plac Wolności, żołnierze złożyli przysięgę. Powstał w ten sposób zalążek Armii Wielkopolskiej, która na wiosnę liczyła kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy.

Kontrofensywa niemiecka

W drugiej połowie stycznia Niemcy, wzmocnieni ochotnikami Grenzschutzu, przeszli do kontrataków z rejonu Bydgoszczy, znad Odry i z Dolnego Śląska. Najcięższe walki toczyły się na froncie północnym, nad Notecią. Pod koniec stycznia Niemcy zajęli Szubin i atakowali pod Rynarzewem i Łabiszynem, ale 3 lutego Polacy pobili ich pod Kcynią, a 4 lutego odbili Szubin. Na południu dwa szturmy na Rawicz na początku lutego się nie powiodły, a na zachodzie walczono o Kargową, Babimost i wioski nad Obrą. Rozmowy polsko-niemieckie w Berlinie zerwano 5 lutego, gdy Niemcy zażądali rozwiązania polskich oddziałów i uznania władzy Rzeszy nad prowincją. W połowie lutego niemieckie naczelne dowództwo przeniosło się do Kołobrzegu, co Polacy odebrali jako zapowiedź większego uderzenia.

Rozejm w Trewirze

Komisariat NRL i Komitet Narodowy Polski w Paryżu zabiegali u aliantów, by położyli kres walkom. Pomogło to, że rozejm z Niemcami zawarto na krótki czas i trzeba go było co miesiąc przedłużać. Przy kolejnym przedłużeniu, podpisanym w Trewirze 16 lutego 1919 roku, marszałek Ferdinand Foch dopisał do warunków punkt o Polakach. Niemcy mieli natychmiast zaprzestać wszelkich działań zaczepnych przeciw Polakom w Poznańskiem i w innych okręgach, a ich wojskom zabroniono przekraczać linii biegnącej od dawnej granicy z Rosją na północ od Szubina i Kcyni, na zachód od Międzychodu, Zbąszynia i Wolsztyna, na północ od Leszna i Rawicza aż do granicy Śląska. Polska tradycja przyjmuje, że w ten sposób alianci uznali Armię Wielkopolską za wojsko sprzymierzone, choć sam tekst układu tego nie mówi. Nakłada on zobowiązania tylko na Niemców.

Straty

Według najnowszego imiennego wykazu, na który powołuje się Instytut Pamięci Narodowej, powstanie kosztowało życie 2261 Polaków (w tym 136 nieznanych z nazwiska), poległych, zmarłych z ran i chorób. Rannych było około 6 tysięcy. Starsze opracowania podawały niższe liczby. Straty niemieckie nie są dokładnie znane. Wiadomo też, że wspomnienia z pierwszych dni walk w Poznaniu obrosły legendą. Weterani latami spierali się, kto pierwszy padł 27 grudnia, Ratajczak czy osiemnastoletni Antoni Andrzejewski.

Znaczenie

Powstanie wielkopolskie jest jednym z nielicznych zwycięskich powstań w polskiej historii. Zanim konferencja pokojowa zaczęła rozmawiać o granicach, Polacy faktycznie przejęli władzę w większej części Wielkopolski i stworzyli własne wojsko. Traktat wersalski, który wszedł w życie 10 stycznia 1920 roku, przyznał Polsce prawie całą Prowincję Poznańską, także Leszno, Rawicz, Zbąszyń i Bydgoszcz, których powstańcy nie zdobyli. Przy Niemczech zostały tylko zachodnie i północne skrawki z Piłą i Międzyrzeczem. Oddziały Armii Wielkopolskiej walczyły już wiosną 1919 roku w wojnie polsko-ukraińskiej, a potem w wojnie z bolszewikami, a jej weterani pomagali w powstaniach śląskich. W 1939 roku Niemcy, wiedząc o tej przeszłości, wyszukiwali i mordowali dawnych powstańców.

Na osi czasu

(01)