Polska · Sprawa polska
Ignacy Jan Paderewski
Przedstawiciel Komitetu Narodowego Polskiego w Stanach Zjednoczonych (1917–1918), premier i minister spraw zagranicznych Polski (1919)
- Urodzony:
- 18 listopada 1860, Kuryłówka na Podolu (Imperium Rosyjskie)
- Zmarł:
- 29 czerwca 1941, Nowy Jork
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Ignacy Jan Paderewski, Polska, Stany Zjednoczone, Woodrow Wilson
Ignacy Jan Paderewski był w 1914 roku najsłynniejszym Polakiem na świecie, ale nie politykiem. Znano go jako pianistę, który zapełniał największe sale koncertowe Europy i Ameryki. Wojna zrobiła z niego dyplomatę. Najpierw zbierał pieniądze dla ofiar wojny na ziemiach polskich, potem wykorzystał swoją sławę i dostęp do najważniejszych ludzi w Waszyngtonie, by przekonać prezydenta Woodrowa Wilsona i jego doradcę Edwarda House’a, że Stany Zjednoczone powinny poprzeć niepodległą Polskę. Jako przedstawiciel Komitetu Narodowego Polskiego w Ameryce zjednał dla niego Polonię i pomagał werbować ochotników do armii polskiej we Francji. W grudniu 1918 roku przyjechał do kraju jako człowiek zaufania aliantów i doprowadził do kompromisu między Józefem Piłsudskim a Romanem Dmowskim. W 1919 roku jako premier podpisał traktat wersalski.
Przed wojną
Urodził się 18 listopada (według kalendarza juliańskiego 6 listopada) 1860 roku w Kuryłówce na Podolu. Część źródeł podaje rok 1859. Matka zmarła wkrótce po jego narodzinach, a ojciec, administrator majątków, odsiedział rok w więzieniu za udział w powstaniu styczniowym. W latach 1872–1878 Paderewski uczył się w Instytucie Muzycznym w Warszawie, potem w Berlinie, a w połowie lat osiemdziesiątych w Wiedniu u Teodora Leszetyckiego, najsłynniejszego pedagoga fortepianu tamtych czasów. Wiedeński debiut w 1887 roku i paryski w 1888 roku otworzyły mu drogę do wielkiej kariery. Tournée po Stanach Zjednoczonych w latach 1891–1892 przyniosło mu w Ameryce popularność, jaką rzadko cieszył się jakikolwiek artysta. Skomponował między innymi operę „Manru” i Koncert fortepianowy a-moll, a w 1896 roku kupił willę Riond-Bosson nad Jeziorem Genewskim koło Morges, która stała się jego głównym domem.
Jeszcze przed wojną Paderewski pokazał, że sztuka może służyć polityce. Ufundował pomnik grunwaldzki w Krakowie, odsłonięty w lipcu 1910 roku, w pięćsetną rocznicę bitwy, w obecności wielkich tłumów z wszystkich trzech zaborów. Przemawiał wtedy o narodzie, który przetrwał niewolę. Do żadnego stronnictwa nie należał, a z powodu majątku, sławy i znajomości w całej Europie był w polskiej polityce postacią z zewnątrz, akceptowaną przez różne obozy.
1914–1916: pomoc dla Polski
Wybuch wojny zastał go w Szwajcarii. Pierwszym zadaniem, jakie sobie postawił, była pomoc dla ludności ziem polskich, zniszczonych przez przechodzące fronty. W styczniu 1915 roku razem z Henrykiem Sienkiewiczem założył w Vevey Komitet Generalny Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, w którym został wiceprezesem. W Londynie powstał fundusz pomocy dla ofiar wojny w Polsce, a jego koncert w lipcu 1916 roku uświetniło prapremierą „Polonii” Edward Elgar, który zadedykował utwór Paderewskiemu.
15 kwietnia 1915 roku Paderewski przypłynął do Nowego Jorku. Przez następne dwa lata objeżdżał Stany Zjednoczone, a przed każdym koncertem przemawiał o Polsce. Zbierał pieniądze, organizował komitety i zjednywał amerykańską Polonię, podzieloną dotąd na zwalczające się organizacje. Z jego inicjatywy powstał amerykański komitet funduszu pomocy ofiarom wojny w Polsce. Pomoc żywnościowa okazała się jednak trudna do przeprowadzenia: Brytyjczycy nie chcieli osłabiać blokady, a Niemcy nie godzili się na warunki aliantów, i latem 1916 roku odrzucili plan dostaw.
Ważniejsze okazały się kontakty polityczne. 12 listopada 1915 roku Paderewski po raz pierwszy spotkał się z pułkownikiem House’em, najbliższym doradcą Wilsona. Z czasem zyskał jego zaufanie i przyjaźń, a według biografów w 1916 roku, przy okazji koncertu w Białym Domu, poznał samego prezydenta. Dla Wilsona, który ubiegał się o reelekcję, ważne były też głosy kilku milionów amerykańskich Polaków, a Paderewski potrafił mówić w ich imieniu.
1917: Wilson i armia polska
W styczniu 1917 roku, na prośbę House’a, Paderewski przygotował dla prezydenta memoriał o sprawie polskiej. Uzasadniał w nim konieczność odbudowy niepodległej Polski i domagał się dla niej dostępu do morza. 22 stycznia Wilson w orędziu do Senatu o „pokoju bez zwycięstwa” zapowiedział „zjednoczoną, niepodległą i autonomiczną Polskę”. Część historyków uważa, że memoriał Paderewskiego miał na to wpływ. Na ziemiach polskich słowa prezydenta przyjęto z entuzjazmem.
Gdy w kwietniu 1917 roku Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny, Paderewski zaczął zabiegać o polskie wojsko złożone z ochotników z Polonii. Waszyngton nie zgodził się na osobną armię polską w Ameryce, ale Francja w czerwcu utworzyła autonomiczną armię polską, a na początku października Departament Wojny poparł werbunek do niej Polaków niepodlegających amerykańskiemu poborowi. Ochotników szkolono w obozie w kanadyjskim Niagara-on-the-Lake, przez który według polskich i kanadyjskich opracowań przeszło ponad 20 tysięcy ludzi. Stali się oni trzonem Armii Polskiej we Francji. Paderewski skomponował dla nich pieśń „Hej, orle biały”.
Latem 1917 roku Paderewski związał się z założonym przez Dmowskiego Komitetem Narodowym Polskim i został jego przedstawicielem w Stanach Zjednoczonych. Źródła różnią się, czy był członkiem Komitetu od pierwszego dnia, czy dokooptowano go kilka tygodni później. We wrześniu zwierzchnictwo Komitetu przyjął polonijny Wydział Narodowy w Chicago, z którym Paderewski blisko współpracował, a 4 października pisał w jego imieniu do Wilsona. W listopadzie Stany Zjednoczone uznały Komitet za oficjalną organizację polską. Paderewski miał w tej współpracy własny styl. Był bardziej ugodowy niż Dmowski i, według części historyków, namawiał go do przyjęcia do Komitetu przedstawiciela Żydów polskich. W kwietniu 1918 roku próbował porozumieć się z przywódcami organizacji żydowskich w Nowym Jorku w sprawie poparcia dla Polski w zamian za gwarancje równych praw, ale rozmowy nie przyniosły rezultatu.
1918: trzynasty punkt
8 stycznia 1918 roku Wilson ogłosił swoje czternaście punktów. Trzynasty zapowiadał niepodległe państwo polskie, obejmujące ziemie zamieszkane przez ludność bezspornie polską, z wolnym i bezpiecznym dostępem do morza. Według dokumentów House’a przy jego redagowaniu prezydent korzystał z memoriałów Komitetu Narodowego Polskiego, ale wielu współczesnych przypisywało ten punkt osobistemu wpływowi Paderewskiego. Tak pisał po latach sam Dmowski. Przez cały 1918 rok Paderewski przemawiał na zgromadzeniach Polonii, zbierał fundusze i wspierał werbunek. Jesienią w Waszyngtonie działał razem z Dmowskim, który przyjechał do Ameryki zabiegać o uznanie armii polskiej i o poparcie dla polskiego programu granic.
Powrót do Polski
Po zawieszeniu broni Paderewski popłynął do Europy. 23 listopada przybył do Liverpoolu, a potem przez kilka dni rozmawiał w Londynie z ministrem spraw zagranicznych Arthurem Balfourem. Brytyjczycy chcieli w Polsce silnego rządu, z którym Ententa mogłaby współpracować, a socjalistyczny rząd Jędrzeja Moraczewskiego i dawny sojusznik państw centralnych Piłsudski budzili ich nieufność. Paderewski miał pogodzić Warszawę z paryskim Komitetem. Na brytyjskim krążowniku HMS Concord przypłynął 25 grudnia do Gdańska, a 26 grudnia wieczorem przyjechał do Poznania, gdzie powitały go tłumy z pochodniami. Następnego dnia pod jego hotelem padły strzały, od których zaczęło się powstanie wielkopolskie. Paderewski, świadomy, że jest w państwie niemieckim, nie pokazywał się publicznie.
1 stycznia 1919 roku dotarł do Warszawy. Rozmowy z Piłsudskim szły ciężko, a w nocy z 4 na 5 stycznia grupa spiskowców z obozu narodowego próbowała obalić rząd Moraczewskiego. Zamach się nie powiódł, ale pokazał, jak niebezpieczny jest rozłam. Piłsudski uznał, że rząd z Paderewskim na czele da Polsce uznanie aliantów. 16 stycznia Paderewski stanął na czele rządu i objął także ministerstwo spraw zagranicznych. Komitet Narodowy Polski uznał nowy gabinet, a 22 stycznia rząd polski uznały Stany Zjednoczone. Razem z Dmowskim Paderewski reprezentował Polskę na konferencji pokojowej w Paryżu, gdzie jego osobiste znajomości z Wilsonem, House’em i Lloydem George’em były bezcenne. 28 czerwca 1919 roku obaj podpisali traktat wersalski.
Po wojnie
Jako premier Paderewski miał niewielkie zaplecze w Sejmie. Krytykowany z prawa i z lewa, w grudniu 1919 roku podał się do dymisji. W 1920 roku reprezentował jeszcze Polskę na konferencji w Spa i w Lidze Narodów, ale wkrótce wycofał się z polityki i wrócił do koncertowania, w którym nadal odnosił wielkie sukcesy. W latach trzydziestych w jego willi koło Morges powstał opozycyjny wobec sanacji Front Morges, z udziałem między innymi generałów Władysława Sikorskiego i Józefa Hallera. Po klęsce wrześniowej stanął na czele Rady Narodowej, namiastki parlamentu na uchodźstwie, a jesienią 1940 roku, mimo choroby, pojechał do Stanów Zjednoczonych zabiegać o pomoc dla Polski. Zmarł w Nowym Jorku 29 czerwca 1941 roku. Pochowano go tymczasowo na cmentarzu w Arlington, a w 1992 roku jego prochy przeniesiono do archikatedry warszawskiej.
Ocena
Historycy są zgodni, że Paderewski był postacią w dyplomacji niezwykłą. Nie miał za sobą ani partii, ani wojska, ani urzędu, a jednak w Stanach Zjednoczonych zdziałał dla sprawy polskiej więcej niż ktokolwiek inny. Biografowie, wśród nich Marian Marek Drozdowski, podkreślają, że jego sława otwierała drzwi zamknięte dla innych polityków, a osobisty urok i szczerość zjednywały mu ludzi takich jak House. Wykorzystał też w porę wagę polskiego elektoratu w Ameryce. Trudno dokładnie zmierzyć jego wpływ na trzynasty punkt Wilsona, ale nikt nie zaprzecza, że był on największy wśród Polaków.
Mniej jednomyślne są oceny jego działalności w kraju. Jako mediator na przełomie 1918 i 1919 roku spełnił ważną rolę, bo dzięki niemu Polska wystąpiła na konferencji pokojowej z jednym rządem uznawanym przez aliantów. Jako premier był jednak, w opinii wielu historyków i współczesnych, politykiem mało skutecznym, obcym polskim sporom partyjnym i źle znoszącym ich brutalność. Krytycy zarzucali mu uległość wobec mocarstw, między innymi przy przyjęciu traktatu o ochronie mniejszości. W polskiej pamięci pozostał przede wszystkim jako patriota, który oddał sprawie narodowej swoją sławę i majątek, i jako jeden z ojców niepodległości obok Piłsudskiego, Dmowskiego, Ignacego Daszyńskiego, Wojciecha Korfantego i Wincentego Witosa.