Koniec bitwy jutlandzkiej
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 1 czerwca 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa jutlandzka
1 czerwca 1916 roku, po nocy chaotycznych starć na Morzu Północnym, zakończyła się bitwa jutlandzka. Niemiecka Flota Pełnomorska admirała Reinharda Scheera przecięła w ciemnościach szlak brytyjskiej Grand Fleet i o świcie stała już przy ławicy Horns Rev, skąd prowadziła bezpieczna droga do domu. Admirał John Jellicoe przez całe przedpołudnie przeczesywał morze w poszukiwaniu uszkodzonych niemieckich okrętów, a przed południem zawrócił do baz. Obie floty wróciły do portów, a w ciągu kilku następnych dni obie strony ogłosiły, że wygrały. Godziny podajemy, tak jak brytyjska historia oficjalna, według czasu Greenwich.
Ucieczka przez Horns Rev
W nocy Niemcy stracili jeszcze kilka okrętów. Około drugiej, gdy dziób ciężko uszkodzonego krążownika liniowego Lützow, okrętu flagowego wiceadmirała Hippera, zanurzył się tak głęboko, że śruby wyszły z wody, załogę przejęły cztery torpedowce, a jeden z nich dobił wrak torpedą. Nad ranem zatonęły też dwa krążowniki lekkie, Elbing i Rostock, których nie dało się już uratować. O losie Lützowa Scheer dowiedział się dopiero po 3.30, gdy jego okręty dotarły do latarniowca przy Horns Rev.
Scheer zatrzymał tam flotę, by zaczekać na maruderów. Rozpoznanie prowadziło pięć sterowców, które wystartowały około północy. Jeden z nich zameldował o dwunastu wielkich pancernikach płynących z północy, u wybrzeży Danii, gdzie w rzeczywistości nie było żadnych okrętów brytyjskich. Drugi, L 11, dostrzegł we mgle krążowniki liniowe Beatty’ego, a potem część brytyjskich pancerników i został przez nie ostrzelany. Meldunki z dowództw krążowników liniowych były przygnębiające: Hipper miał już tylko okręty, które nie mogły stoczyć poważnej walki, a z szybkich krążowników lekkich Scheerowi zostały trzy. Nie chcąc dać się zaskoczyć we mgle znacznie silniejszemu przeciwnikowi, Scheer zrezygnował z dalszych działań. Około 3.54 dał flocie sygnał do powrotu do portów torem na wschód od Amrum.
Droga do domu nie obyła się bez strat. Około 5.20–5.30 pancernik Ostfriesland wszedł na minę z pola postawionego w maju przez brytyjski stawiacz min Abdiel. Eksplozja zabiła jednego marynarza i raniła dziesięciu, ale okręt dotarł do portu o własnych siłach. Pancernik König nabrał tyle wody, że musiał czekać przy ławicy Amrum kilka godzin na przypływ, by przejść płytkim torem wodnym. Najgorzej było z krążownikiem liniowym Seydlitz. Z dziobem niemal pod wodą wlókł się do domu przez cały dzień, wieczorem osiadł na mieliźnie i do ujścia Jade dotarł, płynąc rufą naprzód, dopiero 2 czerwca. Pozostałe okręty Scheera weszły do portów w ciągu 1 czerwca.
Puste morze
Jellicoe wiedział, że Lützow został daleko w tyle, i liczył, że dopadnie przynajmniej uszkodzone niemieckie okręty. Od 4.30 jego flota płynęła w szyku marszowym, szerokim frontem. Przez kilka godzin okręty przeczesywały obszar około 60 na 50 mil morskich, na południu sięgający niemieckich pól minowych. Napotykały plamy ropy, koła ratunkowe, szczątki i ciała zabitych marynarzy obu stron, w tym szczątki Black Prince’a, który zginął w nocy. Niszczyciele wyłowiły z wody i z tratw nielicznych rozbitków z Ardenta i Fortune’a. Unieruchomiony po zderzeniach Sparrowhawk, który rano zabrał z tratwy ocalałych z Tipperary, trzeba było zatopić ogniem własnych okrętów. Z niemieckich okrętów nie dostrzeżono niemal żadnego. O 10.44 Jellicoe zameldował Admiralicji, że cały obszar został przeszukany bez rezultatu i wraca do bazy. Po jedenastej Grand Fleet skierowała się do Scapa Flow, a krążowniki liniowe Beatty’ego do Rosyth.
Niemieckie okręty podwodne, rozstawione przed bitwą u brytyjskich baz, dostały rozkaz pozostania na stanowiskach jeszcze przez dobę. Spotkały się z nimi uszkodzone brytyjskie pancerniki, które wracały samotnie. Przed jedenastą U-46 wystrzelił torpedę w kierunku pancernika Marlborough, który z dziurą w burcie płynął do ujścia Humberu. Torpeda chybiła. Do Warspite’a dwie torpedy wystrzelił U-51, a potem pancernik omal nie staranował U-63. Warspite po południu dotarł bezpiecznie do Rosyth, a Marlborough nazajutrz rano do Humberu.
Grand Fleet zawinęła do Scapa Flow przed południem 2 czerwca. Tego samego wieczoru o 21.45 Jellicoe zameldował, że flota uzupełniła paliwo i jest gotowa wyjść w morze w ciągu czterech godzin. Na wiele okrętów Scheera czekały tymczasem długie remonty.
Wyścig komunikatów
Niemcy pierwsi ogłosili swoją wersję. Komunikat Admiralicji, datowany na 1 czerwca, opublikowano w południe 2 czerwca. Mówił o zwycięskich starciach z przeważającymi siłami Grand Fleet i wymieniał jako zatopione pancernik Warspite, krążowniki liniowe Queen Mary i Indefatigable, dwa krążowniki pancerne, krążownik lekki, liczne niszczyciele i okręt podwodny. Własne straty ograniczał do starego pancernika Pommern i krążownika lekkiego Wiesbaden oraz zaginionego Frauenloba i kilku torpedowców. O Lützowie, Elbingu i Rostocku, które Niemcy sami zatopili, nie wspomniano, choć dowództwo dobrze wiedziało o ich losie. Warspite ani żaden okręt podwodny wcale nie zatonęły. Kraj świętował „zwycięstwo pod Skagerrakiem”, szkoły dostały dzień wolny, a 5 czerwca cesarz Wilhelm II, odwiedzając flotę w Wilhelmshaven, oznajmił, że czar Trafalgaru prysł.
Brytyjczycy milczeli dłużej. Gazety w krajach neutralnych przez całą dobę miały tylko komunikat niemiecki. Pierwszy komunikat brytyjski, napisany przez Pierwszego Lorda Admiralicji Arthura Balfoura, trafił do prasy dopiero wieczorem 2 czerwca. Był bardzo powściągliwy i szczery: wymieniał wszystkie zatopione krążowniki liniowe i pancerne, pięć utraconych niszczycieli i sześć zaginionych, a o stratach niemieckich mówił ostrożnie. Nie zawierał natomiast żadnej oceny wyniku bitwy. Kraj, który czekał na nowy Trafalgar, przyjął go jak wiadomość o klęsce. Kilka godzin później Admiralicja podała kolejne szczegóły, a 5 czerwca wydała obszerniejsze oświadczenie, zapewniające, że to Niemcy stracili więcej, wraz z komentarzem Winstona Churchilla. Dopiero 8 czerwca Berlin przyznał się do utraty Lützowa i Rostocka, tłumacząc, że ukrywał je z powodów wojskowych. To spóźnione przyznanie zaszkodziło Niemcom w oczach prasy neutralnej bardziej niż cały pierwszy komunikat Admiralicji brytyjskiej.
Więzień w celi
Choć Niemcy zadali silniejszej flocie dwa razy większe straty, położenie na morzu nie zmieniło się. Już 2 czerwca statki handlowe, które przed bitwą wstrzymano w portach, wyszły w morze, a blokada Niemiec trwała. Zwolennicy brytyjskiej racji często przytaczają komentarz jednej z gazet nowojorskich: niemiecka flota napadła na swojego strażnika więziennego, ale nadal siedzi w więzieniu.