Niemcy ogłaszają strefę wojenną wokół Wysp Brytyjskich
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 4 lutego 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemcy, okręty podwodne, blokada morska, neutralność
4 lutego 1915 roku w Berlinie ogłoszono, że wody wokół Wielkiej Brytanii i Irlandii, łącznie z całym kanałem La Manche, stają się obszarem wojennym. Od 18 lutego każdy napotkany tam nieprzyjacielski statek handlowy miał zostać zniszczony, nawet jeśli, jak zaznaczono, nie zawsze będzie można przy tym uniknąć niebezpieczeństwa dla załóg i pasażerów. Obwieszczenie podpisał admirał Hugo von Pohl, dotychczasowy szef Admiralstabu, czyli sztabu niemieckiej marynarki, który właśnie obejmował dowództwo Floty Pełnomorskiej. Niemcy rozpoczynali pierwszą kampanię wojny podwodnej skierowaną przeciwko żegludze handlowej Wielkiej Brytanii.
Trzy punkty i memorandum
Deklaracja była krótka. Pierwszy punkt ustanawiał strefę wojenną i zapowiadał niszczenie w niej statków nieprzyjaciela. Drugi ostrzegał, że niebezpieczeństwo grozi tam także statkom neutralnym. Z powodu nadużywania neutralnych bander, które rząd brytyjski zarządził 31 stycznia, oraz przypadków nieuniknionych w wojnie morskiej ataki wymierzone w statki nieprzyjaciela mogły bowiem dotknąć i jednostki neutralne. Trzeci punkt wskazywał, że bezpieczne pozostaje przejście na północ od Szetlandów, we wschodniej części Morza Północnego oraz w pasie szerokości co najmniej 30 mil morskich wzdłuż wybrzeża Holandii.
Deklaracji towarzyszyło obszerne memorandum rządu niemieckiego. Oskarżano w nim Wielką Brytanię o prowadzenie wojny handlowej wbrew prawu międzynarodowemu: o zatarcie różnicy między kontrabandą bezwzględną a względną i o ogłoszenie całego Morza Północnego obszarem wojskowym. Państwom neutralnym zarzucano, że zbyt łatwo pogodziły się z brytyjskimi metodami. Skoro Brytyjczycy powoływali się na swoje żywotne interesy, Niemcy uznali, że ich żywotne interesy pozwalają im odpowiedzieć tym samym. Dwutygodniowy termin miał dać państwom neutralnym czas, by ostrzec swoje statki.
W prasie i oficjalnych komunikatach mówiono o blokadzie Wielkiej Brytanii przez okręty podwodne. W sensie prawnym nie była to jednak blokada, bo tej nie dało się utrzymać kilkoma okrętami podwodnymi. Niemcy ogłosili strefę wojenną i zapowiedzieli, że będą w niej zatapiać statki bez zwykłej procedury zatrzymania i rewizji. Dotąd U-Booty atakowały statki handlowe rzadko i zwykle w zgodzie z prawem pryzowym, jak w październiku 1914 roku dowódca U-17, który przed zatopieniem brytyjskiego parowca Glitra kazał załodze zejść do szalup. Dopiero pod koniec stycznia 1915 roku U-20 storpedował bez ostrzeżenia kilka statków u wybrzeży Francji.
Spór w Berlinie
Pomysł użycia okrętów podwodnych przeciwko brytyjskiemu handlowi dojrzewał w niemieckiej marynarce od jesieni 1914 roku. Jego głównym rzecznikiem był Pohl. Przekonywał, że ataki na brytyjskie okręty wojenne dają niewiele, bo w sukcesach okrętów podwodnych wielką rolę odgrywa przypadek. Uderzenie w handel mogło natomiast, jak twierdził, wywrzeć na Wielką Brytanię nacisk rozstrzygający dla przebiegu wojny. Nalegał, by zacząć szybko, zanim Brytyjczycy zgromadzą zapasy zboża i surowców. Na początku stycznia 1915 roku cesarz Wilhelm II odmówił jeszcze zgody, pozwolił jedynie przygotować okręty do takich działań.
Najwięcej wątpliwości miał kanclerz Theobald von Bethmann Hollweg. Według relacji Pohla nie chodziło mu o prawo międzynarodowe, lecz o politykę. Obawiał się, że uderzenie w żeglugę neutralną popchnie przeciwko Niemcom Stany Zjednoczone, Włochy i Rumunię w chwili, gdy sytuacja na lądzie wciąż nie była rozstrzygnięta. Martwił się też o dostawy zboża dla okupowanej Belgii. Pohl odpowiadał, że ogłoszenie strefy dwa tygodnie wcześniej i ostrzeżenie neutralnych odbierze im podstawy do skarg. Zapewniał też, że wystarczy około dwudziestu okrętów podwodnych, a neutralni, przestraszeni, sami zaczną omijać wody brytyjskie.
Pod naciskiem marynarki i prasy, oburzonej brytyjską blokadą, kanclerz na początku lutego ustąpił. Cesarz zgodził się, według dziennika szefa swojego gabinetu morskiego, admirała Georga von Müllera, podczas pobytu w Wilhelmshaven. Müller widział w tym dowód słabości kanclerza i osobistej ambicji Pohla. Pominięto sekretarza stanu marynarki, admirała Alfreda von Tirpitza, choć sam od dawna opowiadał się za wojną podwodną. Tirpitz radził, by ze względu na Stany Zjednoczone ograniczyć strefę do ujścia Tamizy i prowadzących do niego wód.
Za mało okrętów
Za groźnymi słowami nie stała wielka siła. Na początku 1915 roku Niemcy mieli nieco ponad dwadzieścia okrętów podwodnych zdolnych do działań na wodach brytyjskich, a część z nich stała w remontach. Rejs z portów niemieckich lub z bazy w okupowanej Belgii zabierał wiele dni, więc u wybrzeży Wysp Brytyjskich mogło jednocześnie operować zwykle zaledwie kilka okrętów. Deklaracja w dużej mierze liczyła na efekt odstraszający.
Decyzja zmieniała też rolę okrętów podwodnych w niemieckiej marynarce. Po porażce na Dogger Bank cesarz jeszcze mocniej wstrzymywał Flotę Pełnomorską, a jej nowy dowódca był znany z ostrożności. U-Booty, dotąd używane przede wszystkim przeciwko okrętom wojennym, z nielicznymi wyjątkami skierowano teraz do walki z handlem. Ciężar wojny morskiej z Wielką Brytanią przechodził na nie.
Ostrzeżenie dla neutralnych
Najbardziej zaniepokojone były państwa neutralne, których statki pływały do portów brytyjskich. Już 6 lutego rząd Włoch nieoficjalnie pytał Amerykanów, co zamierzają zrobić. Norwegia, Szwecja i Dania uzgodniły wspólną notę protestacyjną do Berlina. W Holandii, której handel z Anglią był bardzo ożywiony, kolejne linie żeglugowe wstrzymywały rejsy przez Morze Północne i kanał. Rząd Stanów Zjednoczonych, pod przewodnictwem prezydenta Woodrowa Wilsona, odpowiedział 10 lutego ostrą notą, ostrzegając, że za zniszczenie amerykańskich statków lub śmierć amerykańskich obywateli pociągnie Niemcy do „ścisłej odpowiedzialności”.
W Wielkiej Brytanii deklarację przyjęto z oburzeniem jako zapowiedź łamania praw wojny. W marcu Londyn miał na nią odpowiedzieć, w ramach odwetu, dalszym zaostrzeniem blokady Niemiec. Niemiecka strefa wojenna miała zacząć obowiązywać 18 lutego 1915 roku.