- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 25 marca 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa pod Noyon
25 marca 1918 roku, piątego dnia operacji Michael, niemiecka 18 Armia generała Oskara von Hutiera zdobyła Noyon nad Oise. Rano jej dywizje przełamały linię francuskich posiłków, dowiezionych w pośpiechu na miejsce rozbitego prawego skrzydła brytyjskiej 5 Armii, a wieczorem weszły do miasta, które przez dwa i pół roku, do marca 1917 roku, było najbliższym Paryża punktem niemieckiego frontu. Tego samego dnia Francuzi stracili też Nesle i linię Canal du Nord, a ich odwrót na południowy zachód coraz bardziej oddalał ich od Brytyjczyków, cofających się na zachód. Brytyjska historia oficjalna pisze, że tego dnia na całym froncie bitwy utracono linię Sommy i nastąpił znaczny odwrót, mimo przybycia dywizji francuskich.
Przed świtem
Noyon, stare biskupie miasto z gotycką katedrą, miejsce urodzenia Jana Kalwina, wróciło do Francji zaledwie rok wcześniej, 18 marca 1917 roku, gdy Niemcy wycofali się na Linię Hindenburga. Leżało niecałe sto kilometrów od Paryża, na skrzyżowaniu dróg z Saint-Quentin i z Roye do Compiègne. Zimą 1918 roku znalazło się na tyłach brytyjskiego III Korpusu, którego sztab przeniósł się do miasta 23 marca, a w okolicy zgromadzono brytyjskie składy zaopatrzenia i, na zachód od miasta, ciężką artylerię.
W ciągu czterech dni ofensywy Hutier przeszedł od Saint-Quentin i kanału Crozat pod Noyon. Jego armia, pierwotnie przeznaczona tylko do osłony natarcia na Brytyjczyków od strony Francuzów, okazała się najskuteczniejsza ze wszystkich, więc Erich Ludendorff 23 marca wyznaczył jej kierunek na Chaulnes i Noyon, a potem na południowy zachód. Naprzeciw niej stali Francuzi z V Korpusu generała Maurice’a Pellégo i II Korpusu Kawalerii generała Robillota, którzy od 22 marca wchodzili do walki dywizja po dywizji, przywożeni ciężarówkami z odległych odcinków frontu, i wymieszane z nimi wyczerpane resztki brytyjskiego III i XVIII Korpusu. O 3.00 w nocy całe wojska brytyjskie na południe od Sommy przeszły pod dowództwo francuskiej Grupy Armii Rezerwowych generała Émile’a Fayolle’a, a wieczorem poprzedniego dnia Philippe Pétain nakazał mu w razie potrzeby cofać się na linię Noyon–Porquéricourt–Lagny–Roye, opierając prawe skrzydło o Oise.
Francuzi byli słabi. Większość ich dywizji przyjechała bez własnej artylerii, korzystała z dział brytyjskich i nie miała stałego dowozu amunicji. W nocy dowódca francuskiej 10 Dywizji, obawiając się o swoje prawe skrzydło, cofnął ją na nową linię, zostawiając na starych stanowiskach tylko straże tylne do świtu. O 5.00 generał Diebold, którego grupa (55 i 125 Dywizja) stała najbliżej Oise, wydał zarządzenia na wypadek odwrotu za rzekę.
Rano: przełamanie
Mgła, która przez cztery dni sprzyjała niemieckim oddziałom szturmowym, opadła tego dnia wcześniej, około 7.30, ale Niemcy nie czekali. Już około 7.00 wdarli się między francuską 1 Pieszą Dywizję Kawalerii a 9 Dywizję generała Maurice’a Gamelina, obeszli ich skrzydła i zepchnęli je w tył. Po 8.00 świeże dywizje francuskie, przybywające właśnie pod Noyon, dostały telefonicznie rozkaz kontrataku w stronę Chauny i Guiscard, a generał Grégoire, dowódca 1 Dywizji, objął grupę złożoną z jego dywizji, 9 Dywizji, pieszej kawalerii i, jak pisze francuska historia oficjalna, „szczątków brytyjskiej 18 Dywizji”. Było już za późno. Także 35 Dywizja, jedyny odwód, jakim Fayolle dysponował tego dnia, którą na ciężarówkach wysłano przez Montdidier pod Noyon, nie uderzyła w całości: rozdzielono ją na części i rozesłano batalionami tam, gdzie front się sypał.
Najgorzej było na zachód od miasta. 10 Dywizja, atakowana od 7.00, ustępowała krok za krokiem, a Niemcy wbili się w lukę między nią a 9 Dywizją. Wskutek nieporozumienia, które Brytyjczycy przypisują dowódcy 35 Dywizji, bez obrońców zostało wzgórze Porquéricourt na północ od Noyon, kluczowe dla obrony miasta. Do 16.30 10 Dywizja rozpadła się na dwie części i cofnęła o blisko dziesięć kilometrów, za Canal du Nord. Około 16.00 Niemcy zepchnęli 9 Dywizję na wzgórza na południowy zachód od Noyon. Brytyjska 14 Dywizja, która miała się zebrać w odwodzie, wycofała się wtedy pod osłoną własnej straży tylnej na wzniesienie za Beaurains, a po zmroku odeszła do Thiescourt.
Na prawym skrzydle grupa Diebolda przeszła za Oise do 16.00, „bez wielkich trudności”, jak zanotowali Francuzi, bo niemiecka artyleria tylko słabo ostrzeliwała most. Po 15.30 za rzekę poszła też grupa Grégoire’a. Odwrót osłaniała brytyjska 54 Brygada. Jej dowódca, generał Sadleir-Jackson, zauważył, że Francuzi mogą stracić baterie stojące koło wsi Babœuf. Zatrzymał brygadę i mimo zmęczenia żołnierzy odbił wieś, zdobywając dziesięć karabinów maszynowych i zabijając lub biorąc do niewoli 230 Niemców. Brygada stała przed Babœuf do drugiej w nocy, a potem wycofała się i wysadziła mosty. Od rana przeprawy przez Oise na wschód od Noyon pilnowała brytyjska konnica, około 1100 jeźdźców 2 Dywizji Kawalerii, posadzonych z powrotem na koniach na prośbę dowódcy III Korpusu.
Po południu: Nesle i Canal du Nord
Dalej na zachód, na odcinku Robillota, Niemcy ruszyli o 8.00. Planowany na tę godzinę francusko-brytyjski kontratak, który miał zamknąć lukę między brytyjskim XVIII a XIX Korpusem w okolicy Nesle, w ogóle się nie odbył: francuska 22 Dywizja nie wyszła na pozycje wyjściowe, a wkrótce zaczęła maszerować na południe. Francuska 62 Dywizja, odsłonięta przez odwrót 10 Dywizji, od 10.45 cofała się z rozkazu Robillota i do 16.00 straciła Libermont oraz cały odcinek Canal du Nord aż po pozycje brytyjskiej 30 Dywizji. Brytyjczycy z 30 i 20 Dywizji, którzy cały dzień odpierali próby przejścia kanału, nagle zostali ostrzelani od tyłu. O 16.30 30 Dywizja dostała rozkaz odwrotu przez linie francuskie i ponosiła przy tym duże straty. Na moście w Buverchy resztki batalionu Royal Warwickshire i kompania pionierów z pułku Duke of Cornwall’s Light Infantry rzuciły się jeszcze do kontrataku, ale zatrzymały Niemców tylko na chwilę.
Około 16.00, jak lakonicznie pisze francuska historia oficjalna, 22 Dywizja straciła Nesle i zaczęła się cofać. Dwie dywizje francuskie, rozciągnięte na froncie długości około 15 kilometrów, nie mogły zatrzymać „bardzo przeważającej liczebnie” niemieckiej piechoty. 62 Dywizja nie miała jeszcze swojej artylerii, 22 Dywizja natarczywie domagała się amunicji, a wspierające je działa brytyjskie były zużyte. O 19.00 Robillot kazał obu dywizjom cofnąć się o kolejne kilka kilometrów, a odwrót zaczął się o północy. Na zachód od nich, jak zauważa brytyjska historia oficjalna, ziała „ogromna luka”. Ludendorff zapisał później krótko, że 25 marca 18 Armia zdobyła Nesle, „napotykając tylko niewielki opór”.
Wieczór: upadek miasta
O 18.00 Fayolle, trzymając się wytycznych Pétaina, rozkazał generałowi Georges’owi Humbertowi, dowódcy francuskiej 3 Armii, utrzymać wzgórza nad Noyon, z Porquéricourt jako główną pozycją obrony, i dalej linię aż do Roye. Rozkazu nie wysłano generałowi Hubertowi Goughowi, dowódcy brytyjskiej 5 Armii, a łączność z Brytyjczykami miała przebiegać na linii Roye–Nesle, co według brytyjskiej historii oficjalnej „nie dawało żadnego pojęcia o zapobieżeniu luce”. Humbert przekazał go dowódcom korpusów o 20.00. Według francuskiej historii oficjalnej nie dało się go już wykonać, bo Noyon zostało stracone, a wzgórze Porquéricourt oddane nieprzyjacielowi.
Francuskie opracowania lokalne opisują ostatnie godziny obrony miasta. Żołnierze 57 Pułku Piechoty dostali rozkaz, by jak najdłużej trzymać północny skraj Noyon i nie dopuścić Niemców do Canal du Nord przy głównej drodze. W mieście płonęły porzucone brytyjskie składy zaopatrzenia, a mieszkańcy, którzy dopiero rok wcześniej doczekali się wyzwolenia, znów uciekali na południe. Około 22.00 Niemcy weszli do północnych dzielnic. Ostatni Francuzi zaczęli się wycofywać koło 23.00, a rozkaz oderwania się od nieprzyjaciela i odejścia na linię przez Pontoise-lès-Noyon i Mont Renaud przyszedł o drugiej w nocy. Rano 26 marca całe miasto było w rękach niemieckich. Część zapasów zostawionych przez Brytyjczyków przetrwała pożary i, jak piszą Francuzi, pomogła Niemcom utrzymać się później w Noyon.
Do wieczora Francuzi zluzowali prawie cały brytyjski III Korpus. Na froncie zostały tylko oddziały za Oise, ale całą artylerię polową korpusu Francuzi zatrzymali u siebie. Brytyjskie 18 i 14 Dywizja, które od 21 marca cofały się w ciągłych walkach, schodziły z frontu. Piechota i pionierzy 14 Dywizji liczyli przy zluzowaniu, nazajutrz, niespełna 1550 ludzi wobec ponad 5900 sprzed ofensywy.
Decyzje w sztabach
Pétain obawiał się, że główny cios Niemców dopiero spadnie, i to w Szampanii, a nie nad Sommą. Mimo to późnym wieczorem 24 marca kazał Grupie Armii Wschodniej załadować do pociągów sześć kolejnych dywizji dla Fayolle’a, a rano 25 marca wysłał nad Sommę jeszcze dwie dywizje i trzy pułki ciężkiej artylerii. Nawet przy największej przepustowości kolei miały one jednak dojechać dopiero za kilka dni. Między armią Humberta a Brytyjczykami miała stanąć nowa francuska 1 Armia generała Debeneya. Jej pierwsza dywizja, 56, zaczęła wyładowywać się w Montdidier w nocy z 24 na 25 marca. Do osłony wyładunku Humbert dostał trzy dywizje kawalerii, ale żadna z nich nie weszła do walki 25 marca.
Po stronie niemieckiej ten dzień uważano za szczyt powodzenia. „Słońce zwycięstwa Niemiec stało 25 marca wysoko w zenicie”, pisał niemiecki autor Goes, a jednak postępy nie spełniały oczekiwań: lewe skrzydło 18 Armii zbliżało się do Noyon i Roye, ale centrum 2 Armii po obu stronach Sommy zostawało w tyle. Następca tronu Wilhelm, któremu podlegał Hutier, kazał prawemu skrzydłu 7 Armii przesunąć dywizje nad rzekę Ailette, między Noyon a Chauny, by osłonić coraz dłuższą flankę 18 Armii. Zaproponował też, by na razie lewe skrzydło Hutiera nie szło dalej niż do linii Noyon–Roye, a ciężar natarcia przesunąć na prawe skrzydło, w stronę Amiens. Ludendorff się zgodził. Rano tego dnia w Avesnes ustalił też z generałem Hermannem von Kuhlem, szefem sztabu grupy armii Rupprechta Bawarskiego, że 28 marca ruszy natarcie „Mars” po obu stronach Scarpe pod Arras.
Nazajutrz
Zdobycie Noyon zakończyło najgroźniejszy dla Francuzów etap natarcia Hutiera na południe. 26 marca Niemcy zepchnęli ich o kolejne kilka kilometrów i przez pewien czas trzymali nawet wzgórze Mont Renaud na południowy zachód od miasta, ale tam francuska obrona się zatrzymała, a 18 Armia skierowała główne siły na zachód, ku Montdidier i Amiens. Kryzys na styku armii sprzymierzonych sprawił, że jeszcze tego samego dnia, na konferencji w Doullens, koordynację działań wojsk brytyjskich i francuskich powierzono generałowi Ferdinandowi Fochowi. Noyon pozostało w rękach niemieckich do końca sierpnia 1918 roku, a przez ten czas francuska artyleria obróciła je w ruinę.