Początek bitwy nad jeziorami mazurskimi
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 5 września 1914
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Prusy Wschodnie, Rosja, Niemcy, Paul von Hindenburg
Brytyjska kronika wojny podaje 5 września 1914 roku jako początek bitwy nad jeziorami mazurskimi. Niecały tydzień po zwycięstwie pod Tannenbergiem niemiecka 8 Armia generała Paula von Hindenburga zwróciła się przeciw drugiej rosyjskiej armii, która wkroczyła do Prus Wschodnich: 1 Armii generała Paula von Rennenkampfa. Walki toczyły się na ziemiach, które dziś należą do Polski, wokół jezior i przesmyków Mazur.
Różne daty
Historycy różnie datują tę bitwę. W polskiej literaturze przyjmuje się zwykle dni 8–15 września, w wielu opracowaniach zachodnich 7–14 lub 9–14 września, a niektóre ujmują ją szerzej, od pierwszych dni września. Różnice wynikają stąd, co uznać za jej początek. Już 5 września niemieckie korpusy maszerowały i jechały koleją na pozycje wyjściowe, a na skrzydłach dochodziło do pierwszych starć. Główne natarcie ruszyło 7 i 8 września, a rozstrzygnięcie zapadło w ciągu następnych dni.
Zwrot na wschód
Po rozbiciu armii Samsonowa Niemcy musieli zdecydować, co dalej. Austro-Węgrzy, przegrywający w Galicji, prosili o uderzenie na południe, w stronę Królestwa Polskiego. Hindenburg i jego szef sztabu Erich Ludendorff otrzymali jednak rozkaz, by najpierw oczyścić Prusy Wschodnie z wojsk Rennenkampfa. Dostali do tego posiłki z frontu zachodniego: dwa korpusy piechoty i dywizję kawalerii, wysłane jeszcze przed Tannenbergiem, które dotarły na miejsce na przełomie sierpnia i września.
Rennenkampf po klęsce Samsonowa zatrzymał się i okopał na linii od doliny Dejmy na północy, przez Welawę i Nordenburg, aż po jezioro Mamry pod Węgoborkiem, dzisiejszym Węgorzewem. Jego lewe skrzydło opierało się o pas jezior, ale było najsłabszym punktem całej armii. Na południe od niego, w rejonie Ełku, dopiero gromadziła się nowa rosyjska 10 Armia. Szczególnie niebezpieczna była dla Rosjan niemiecka twierdza Boyen w Lötzen, dzisiejszym Giżycku. Leżała na przesmyku między jeziorami i przez cały czas rosyjskiej obecności w Prusach Wschodnich pozostała w niemieckich rękach.
Plan Niemców
Niemcy postanowili związać Rosjan od frontu na północy, a silnym prawym skrzydłem przejść przez przesmyki między jeziorami koło Giżycka i Orzysza, oskrzydlić lewe skrzydło Rennenkampfa i wyjść na jego tyły. Mieli przewagę w artylerii, zwłaszcza ciężkiej, i sprawnie wykorzystywali gęstą sieć kolei wschodniopruskich. Rosjanie, choć liczniejsi, byli rozproszeni na szerokim froncie, a dowódca Frontu Północno-Zachodniego, generał Jakow Żyliński, nie zgrał działań 1 i 10 Armii.
Przebieg
Główne natarcie zaczęło się 7 i 8 września na południowym skrzydle. Niemcy opanowali przesmyki między jeziorami i zajęli Orzysz. W następnych dniach przełamali rosyjską obronę pod Kruklankami i ruszyli na Gołdap, zagrażając tyłom Rennenkampfa. Na północy korpusy rosyjskie broniły się uparcie nad Łyną i Węgorapą, ale nie mogły zapobiec obejściu. Wieczorem 9 września, a według części źródeł dopiero dzień później, Rennenkampf nakazał odwrót.
Tym razem Rosjanie uniknęli okrążenia. Odwrót był jednak chaotyczny, łączność zawodziła, a pościg niemieckiej kawalerii zmieniał go miejscami w ucieczkę. Do 14 i 15 września resztki 1 Armii wycofały się za granicę Prus Wschodnich, w stronę Niemna. Niemcy wkroczyli na terytorium Rosji i zajęli między innymi Suwałki i Augustów.
Znaczenie
Straty rosyjskie sztab Frontu Północno-Zachodniego szacował na około 100 tysięcy ludzi, z czego mniej więcej połowę stanowili jeńcy, a Niemcy zdobyli około 150 dział. Straty niemieckie były wielokrotnie mniejsze. Po drugiej klęsce w ciągu kilku tygodni rosyjska ofensywa w Prusach Wschodnich zakończyła się całkowitym niepowodzeniem, a Żyliński stracił stanowisko. Jednocześnie Niemcom nie udało się powtórzyć Tannenbergu i zniszczyć armii Rennenkampfa, która wkrótce odtworzyła siły. Część wojsk niemieckich z Prus Wschodnich została wkrótce skierowana na południe, by wspierać cofających się Austriaków. Na Mazurach walki wróciły zimą 1915 roku, w drugiej bitwie nad jeziorami mazurskimi.