TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Rozejm w Villa Giusti

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Front włoski
Data:
3 listopada 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Austro-Węgry, Włochy, inicjatywy pokojowe, Karol I Habsburg

3 listopada 1918 roku w willi hrabiego Vettora Giustiego del Giardino na przedmieściach Padwy austro-węgierska komisja rozejmowa generała piechoty Viktora Webera von Webenau podpisała rozejm z aliantami. W ich imieniu podpisał go zastępca szefa włoskiego sztabu generalnego generał porucznik Pietro Badoglio. Walki na lądzie, morzu i w powietrzu miały ustać nazajutrz, 4 listopada, o 15.00. Austro-Węgry, które w 1914 roku rozpoczęły wojnę wypowiedzeniem jej Serbii, wychodziły z niej jako państwo w stanie rozpadu, a ich armia od kilku dni cofała się w nieładzie przed Włochami, Brytyjczykami i Francuzami. Ostatnie półtorej doby wojny, gdy wojska austro-węgierskie przestały walczyć, a włoskie szły dalej, miało kosztować monarchię setki tysięcy jeńców i na lata zatruć pamięć o tym rozejmie.

Trzy dni w Villa Giusti

Komisja Webera, wysłana przez cesarza 28 października, dotarła do Villa Giusti dopiero wieczorem 31 października. Tego samego dnia w Wersalu premierzy Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch razem z przedstawicielem prezydenta Wilsona pułkownikiem Edwardem Mandellem House’em zatwierdzili warunki rozejmu, a po południu przyjęła je Najwyższa Rada Wojenna. Premier Vittorio Emanuele Orlando przekazał je przez telefon włoskiemu naczelnemu dowództwu w nocy z 31 października na 1 listopada, a pełny tekst francuski wysłano do Włoch pociągiem z oficerem. Generał Armando Diaz miał je przedstawić Austriakom w imieniu wszystkich sprzymierzonych.

Pierwsze posiedzenie odbyło się 1 listopada o 10.00. Badoglio odczytał włoskie streszczenie warunków i oświadczył, że nie podlegają one dyskusji: komisja może je tylko przyjąć albo odrzucić. Weber uznał je za tak surowe, że nie czuł się upoważniony do ich podpisania. Szczególnie trudne do przyjęcia wydawały się mu całkowita demobilizacja armii, wydanie połowy artylerii, swobodny przemarsz wojsk sprzymierzonych przez ziemie monarchii i wszystkie warunki morskie. Komisja nie miała szyfru ani szybkiej łączności z Wiedniem, więc o 15.00 Weber wysłał pułkownika Karla Schnellera samochodem do Trydentu, skąd ten miał przetelegrafować warunki do kwatery głównej w Baden pod Wiedniem. Zabiegał też o natychmiastowe wstrzymanie walk, ale usłyszał, że ustaną one dopiero po przyjęciu warunków.

2 listopada o 17.00 nadszedł z Paryża pełny tekst. Okazało się, że dołączono do niego protokół wykonawczy, którego Austriacy wcześniej nie znali. Jego pierwszy punkt mówił, że działania wojenne ustaną dopiero 24 godziny po podpisaniu rozejmu. Weber prosił, by na froncie włoskim skrócić ten czas do 12 godzin, ale Włosi odpowiedzieli, że wiadomość o rozejmie potrzebuje doby, by dotrzeć do oddziałów będących w ruchu. Weber dowiedział się też, że alianci dają Austro-Węgrom czas na przyjęcie warunków do północy z 3 na 4 listopada, a każda prośba o zmiany będzie uznana za odmowę. Tymczasem łączność z Trydentem urwała się, bo w dolinie Adygi szły już walki, a depesze przez radiostację w Padwie wędrowały do Wiednia przez Pulę i Budapeszt, czasem po kilkanaście godzin.

Noc decyzji w Wiedniu

Streszczenie warunków dotarło do Baden w nocy z 1 na 2 listopada. Cesarz Karol I był gotów je przyjąć, ale wahał się z powodu jednego punktu. Kilka dni wcześniej obiecał w osobistym telegramie cesarzowi Wilhelmowi II, że nigdy nie pozwoli Włochom przejść przez Tyrol, by zaatakować Niemcy. Szef sztabu generalnego Arthur Arz von Straußenburg przekonywał, że sytuacja wojskowa jest beznadziejna. Sprawę przesądzili Węgrzy. Nowy węgierski minister wojny w rządzie Mihálya Károlyiego, pułkownik Béla Linder, rozkazał 2 listopada węgierskim żołnierzom złożyć broń, a węgierscy telegrafiści przekazywali jego rozkazy dalej szybciej niż kontrrozkazy naczelnego dowództwa.

Karol chciał przerzucić odpowiedzialność za kapitulację na nowe władze narodowe. Po południu 2 listopada zebrali się u niego przedstawiciele rad narodowych, ale oświadczyli, że wojnę prowadził stary rząd bez pytania narodów o zdanie i to on musi ją zakończyć. Arz pojechał prosić o poparcie Radę Stanu Austrii Niemieckiej, lecz bez skutku. Wieczorem zebrała się rada koronna. Około północy postanowiono przyjąć warunki, jak zauważa austriacka historia oficjalna, w oparciu o pierwsze słowa streszczenia: „natychmiastowe zaprzestanie działań wojennych”. O 1.20 depeszę o przyjęciu warunków wysłano do komisji, a około 2.00 szef oddziału operacyjnego generał Alfred von Waldstätten zatelefonował do obu grup armii rozkaz: warunki rozejmu przyjęte, działania na lądzie i w powietrzu natychmiast przerwać.

Wkrótce potem cesarz znów się zawahał, bo Rada Stanu nie poparła rozejmu, i kazał odwołać rozkaz. Szef sztabu grupy armii w Tyrolu odpowiedział jednak, że rozkaz przerwania walki już poszedł do wojsk, a jego odwołanie skończy się katastrofą. O 3.45 rozkaz powtórzono obu grupom armii. Depeszy upoważniającej Webera do podpisu nie wysłano, bo cesarz wciąż liczył na zgodę Rady Stanu. Rano 3 listopada Karol złożył naczelne dowództwo armii. Przejął je tymczasowo Arz, do czasu przybycia z Bałkanów marszałka polnego Hermanna Kövessa, który miał zostać ostatnim naczelnym wodzem armii austro-węgierskiej. Na froncie od rana 3 listopada żołnierze monarchii byli przekonani, że wojna się skończyła.

Podpisanie

O 13.00 3 listopada do Villa Giusti dotarł Schneller. Przywiózł wiadomość, że cesarz przyjął warunki, a potem to odwołał, i że wojska dostały rozkaz przerwania walki. Weber postanowił wziąć odpowiedzialność na siebie. Na posiedzeniu o 15.00 oświadczył, że przyjmuje warunki, zastrzegając, że sprawy swobodnego przemarszu przez ziemie monarchii, żeglugi po Adriatyku i Dunaju oraz utrzymania blokady wrócą na konferencji pokojowej. Poinformował też Włochów, że armia austro-węgierska już przestała walczyć, i prosił o to samo po stronie włoskiej. Badoglio odpowiedział, że przed upływem doby nie jest to możliwe. Według brytyjskiej historii oficjalnej spojrzał na zegarek, który wskazywał 15.20, i zaproponował, by za godzinę przerwania walk przyjąć 15.00 następnego dnia. O 16.20 nadeszła depesza Arza upoważniająca Webera do podpisu.

Protokół rozejmu z mapą linii demarkacyjnej i protokół wykonawczy podpisano formalnie około 18.00. Włoskie źródła podają często jako godzinę podpisania 15.20, czyli chwilę przyjęcia warunków, a sam dokument nosi nagłówek „podpisany o 15.00”. Ze strony austro-węgierskiej podpisali go Weber, Schneller i pięciu innych oficerów, w tym kapitan Camillo Ruggera, który 29 października przeszedł z białą flagą przez linię frontu. Ze strony włoskiej obok Badoglia podpisało go sześciu oficerów, w tym przedstawiciel marynarki.

Warunki

Warunki wojskowe zaczynały się od natychmiastowego zaprzestania działań wojennych. Armia austro-węgierska miała zostać całkowicie zdemobilizowana i zredukowana do najwyżej 20 dywizji na stopie pokojowej, a wszystkie jej oddziały walczące na froncie zachodnim, od Morza Północnego po Szwajcarię, miały zostać natychmiast wycofane. Połowę artylerii dywizyjnej i korpuśnej należało wydać sprzymierzonym. Monarchia miała opuścić wszystkie ziemie zajęte od początku wojny i wycofać wojska za linię biegnącą granią Alp przez przełęcz Brenner, Toblach i Tarvis, a dalej przez Alpy Julijskie ku morzu na zachód od Fiume. Po stronie włoskiej zostawały Tyrol Południowy, Gorycja, Triest i cała Istria, a także północna Dalmacja z większością wysp. Była to niemal dokładnie granica obiecana Włochom w traktacie londyńskim z 1915 roku. Ziemie te miały zająć wojska sprzymierzonych.

Armie sprzymierzonych dostawały prawo swobodnego poruszania się po drogach, kolejach i rzekach monarchii oraz zajęcia dowolnych punktów strategicznych, czego Niemcy obawiały się najbardziej, bo otwierało drogę na Bawarię. Wszystkie wojska niemieckie miały opuścić ziemie Austro-Węgier w ciągu 15 dni, inaczej czekało je internowanie. Jeńcy sprzymierzonych mieli wrócić do domów natychmiast i bez wzajemności. Warunki morskie nakazywały wydać 15 okrętów podwodnych, 3 pancerniki, 3 lekkie krążowniki, 9 niszczycieli, 12 torpedowców, stawiacz min i 6 monitorów dunajskich, a resztę floty rozbroić w portach wskazanych przez sprzymierzonych. Alianci zajmowali umocnienia i arsenał w Puli, uzyskiwali swobodę żeglugi po Adriatyku i Dunaju, a blokada morska trwała dalej. To, że cesarz przekazał 31 października flotę Radzie Narodowej Słoweńców, Chorwatów i Serbów, sprzymierzeni pominęli.

Protokół wykonawczy wyznaczał koniec działań wojennych na 4 listopada na 15.00 czasu środkowoeuropejskiego. Od tej chwili wojska sprzymierzonych miały się zatrzymać, a austro-węgierskie cofnąć co najmniej 3 kilometry. Kluczowe okazało się zdanie, że wszystkie oddziały austro-węgierskie, które w chwili zawieszenia broni znajdą się za linią osiągniętą przez Włochów, zostaną uznane za jeńców wojennych.

Ostatnie półtorej doby

O 24-godzinnym odstępie Arz dowiedział się dopiero o 23.00 3 listopada. Zaprotestował u Diaza, ale ten odpowiedział, że warunki, łącznie z tym odstępem, przyjęli należycie upoważnieni pełnomocnicy, a branie jeńców przed 15.00 4 listopada jest w pełni prawidłowe. Wieczorem 3 listopada włoskie naczelne dowództwo rozesłało do armii rozkaz, by do ostatniej chwili posuwały się naprzód. Tymczasem całe dywizje austro-węgierskie, przekonane, że wojna się skończyła, składały broń, protestując, że rozejm właśnie wchodzi w życie. Według włoskiego komunikatu w ciągu ostatnich 36 godzin wzięto do niewoli około 300 tysięcy ludzi, w dużej części żołnierzy oddziałów tyłowych. Spór, czy jeńców zagarniętych po rozkazie przerwania walki wzięto uczciwie, ciągnął się w Austrii przez lata.

Znaczenie

Rozejm w Villa Giusti zakończył wojnę na froncie włoskim i zamknął udział Austro-Węgier w wojnie, po kapitulacji Bułgarii pod koniec września i Turcji 30 października. Niemcy zostały same, a ich południowa granica stanęła otworem. Już 4 listopada włoskie naczelne dowództwo zaczęło planować marsz przez Tyrol na Bawarię, a lord Cavan zawiadomił o tym Londyn. Do tej wyprawy nie doszło, bo tydzień później rozejm podpisały same Niemcy.

Rozejm podpisało państwo, którego już prawie nie było. Czechosłowacja, Państwo Słoweńców, Chorwatów i Serbów oraz Węgry ogłosiły w ostatnich dniach października swoją odrębność, a nowe Węgry uznały, że układ z Padwy ich nie obowiązuje, i wkrótce zawarły z aliantami osobną konwencję wojskową. Linia demarkacyjna z Villa Giusti stała się z kolei punktem wyjścia sporu o wschodnie wybrzeże Adriatyku. Na jej podstawie Włosi zaczęli zajmować Triest, Istrię i Dalmację, wchodząc w konflikt z Jugosłowianami, a ostateczną granicę między Włochami a nowymi sąsiadami ustaliły dopiero traktaty pokojowe, w tym traktat w Saint-Germain-en-Laye z 1919 roku.