TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Foch naczelnym wodzem przeciw Niemcom

Kategoria:
Wojsko
Data:
5 listopada 1918
Autor:
Natalia
Tagi:
Ferdinand Foch, Niemcy, Austro-Węgry, Francja

4 listopada 1918 roku przywódcy państw Ententy postanowili, że marszałek Ferdinand Foch będzie sprawował najwyższe kierownictwo strategiczne działań przeciwko Niemcom na wszystkich frontach, łącznie z południowym i wschodnim. Decyzja zapadła rano na naradzie w paryskiej kwaterze pułkownika Edwarda House’a, przedstawiciela prezydenta Wilsona, z udziałem premierów Davida Lloyda George’a, Georges’a Clemenceau i Vittoria Emanuele Orlanda oraz Edvarda Beneša w imieniu Czechosłowaków. House zawiadomił o niej Waszyngton jeszcze tego samego popołudnia, a wiadomość obiegła prasę w następnych dniach, stąd w części kronik pojawia się data 5 listopada. Od wiosny Foch był naczelnym wodzem armii sojuszniczych we Francji. Teraz jego władza strategiczna objęła także armię włoską generała Armanda Diaza i wojska sprzymierzone na Bałkanach pod dowództwem generała Louisa Franchet d’Espéreya.

Front przez Austrię

Powodem był upadek Austro-Węgier. 3 listopada w Villa Giusti przedstawiciele monarchii podpisali rozejm, a 4 listopada o 15.00 ucichły walki na froncie włoskim. Rozejm zobowiązywał Wiedeń do wycofania wszystkich wojsk niemieckich z terytorium monarchii w ciągu 15 dni, a artykuł czwarty dawał sprzymierzonym prawo swobodnego poruszania się po austro-węgierskich drogach, kolejach i rzekach oraz zajmowania punktów strategicznych potrzebnych do prowadzenia operacji. Niemcy mogli się więc spodziewać ataku nie tylko od zachodu, lecz także od południa, przez Tyrol w stronę Bawarii.

Ta sama narada zatwierdziła plan operacji przeciwko Niemcom przez terytorium Austrii, przygotowany przez Focha, amerykańskiego przedstawiciela wojskowego przy Najwyższej Radzie Wojennej generała Taskera Blissa, szefa brytyjskiego Imperialnego Sztabu Generalnego generała Henry’ego Wilsona i włoskiego generała di Robilanta. Doradcy wojskowi mieli też pilnie zbadać, czy można wysłać do Czech i Galicji siły z udziałem Czechosłowaków walczących we Francji i we Włoszech. Miały one zorganizować obronę tych krajów przed Niemcami, odciąć Rzeszę od ich ropy i węgla oraz założyć lotniska do bombardowania Niemiec. Do współpracy wezwano Franchet d’Espéreya, którego wojska po rozejmie z Bułgarią zbliżały się już do Dunaju.

Uderzenie w Lotaryngii

Na froncie zachodnim Foch szykował tymczasem kolejną ofensywę. Pod koniec października zlecił generałowi Philippe’owi Pétainowi przygotowanie natarcia w Lotaryngii, na wschód od Mozeli, z linii Nomeny–Arracourt w kierunku Saint-Avold i Saarbrücken. Według wspomnień marszałka w październiku Niemcy mieli na wschód od Mozy zaledwie 32 dywizje wobec 127 na zachód od niej. Natarcie miała przeprowadzić grupa armii Wschód generała Noëla de Castelnau siłami 8 Armii generała Augustina Gérarda i 10 Armii generała Charles’a Mangina, przerzuconej znad Aisne. 5 listopada Pétain przesłał Castelnau poprawki do planu, a następnego dnia Mangin ze swoim sztabem przybył na miejsce koncentracji. Foch prosił generała Johna Pershinga o sześć amerykańskich dywizji, a generała Józefa Hallera, od października naczelnego wodza armii polskiej, o udział 1 Dywizji Strzelców Polskich.

Ofensywa miała się zacząć 14 listopada. Według Focha miało w niej uczestniczyć 28 dywizji piechoty i trzy dywizje kawalerii, wsparte silną artylerią i około 600 czołgami. Do natarcia jednak nie doszło. Tydzień później obowiązywał już rozejm z Niemcami, a operacje przez Austrię i w Lotaryngii pozostały na papierze. Pétain, a za nim część francuskich historyków, uważał potem, że zawieszenie broni przyszło za wcześnie i odebrało sojusznikom zwycięstwo na niemieckiej ziemi, które mogło Niemcom odebrać złudzenie, że ich armia nie została pokonana.