Rosja · Ententa
Feliks Dzierżyński
Przewodniczący Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej, Czeki (1917–1926), członek Komitetu Centralnego bolszewików (od 1917)
- Urodzony:
- 11 września 1877, Dzierżynowo, gubernia wileńska (Imperium Rosyjskie)
- Zmarł:
- 20 lipca 1926, Moskwa
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Rosja, rewolucja październikowa, Włodzimierz Lenin
Feliks Dzierżyński, Polak ze szlacheckiej rodziny spod Wilna, spędził pierwsze lata wojny w carskich więzieniach i na katordze. Uwolniła go dopiero rewolucja lutowa. Dziewięć miesięcy później stał na czele Czeki, Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej, którą rząd Włodzimierza Lenina powołał do walki z kontrrewolucją i sabotażem. W 1918 roku z kilkudziesięcioosobowego biura w Piotrogrodzie zrobił potężną policję polityczną z prawem aresztowania, sądzenia i rozstrzeliwania bez sądu, a jesienią kierował czerwonym terrorem. W sporze o pokój brzeski był po stronie przeciwników Lenina, a w lipcu jego własna instytucja stała się narzędziem zamachu na niemieckiego posła. Na stronie ententy znalazł się tylko formalnie: rząd, któremu służył, wyprowadził Rosję z wojny.
Przed wojną
Urodził się 11 września 1877 roku (30 sierpnia według kalendarza juliańskiego) w rodzinnym majątku Dzierżynowo w powiecie oszmiańskim guberni wileńskiej, na terenie dzisiejszej Białorusi. Ojciec, nauczyciel gimnazjalny, zmarł, gdy Feliks miał pięć lat. Chłopak wychowywał się w głęboko katolickiej i patriotycznej atmosferze i podobno marzył w dzieciństwie o kapłaństwie. W wileńskim gimnazjum zetknął się z marksizmem i w 1895 roku wstąpił do litewskiej socjaldemokracji. Szkoły nie skończył.
Od 1897 roku był zawodowym rewolucjonistą. Aresztowany po raz pierwszy w Kownie, zesłany do guberni wiackiej, uciekł z zesłania. W 1900 roku należał do założycieli Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, partii, która odrzucała hasło niepodległości Polski i stawiała na wspólną rewolucję z robotnikami rosyjskimi. Po kolejnym aresztowaniu i ucieczce z drogi na zesłanie w Jakucji działał na emigracji w Berlinie i Krakowie, a w czasie rewolucji 1905 roku w Warszawie. Na zjeździe w Sztokholmie w 1906 roku wszedł w imieniu SDKPiL do Komitetu Centralnego rosyjskiej socjaldemokracji. Siedział w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej, gdzie pisał „Pamiętnik więźnia”. W 1909 roku zesłano go dożywotnio na Syberię, skąd po kilku tygodniach uciekł. W latach 1910–1912 kierował z Krakowa pracą partii w Królestwie i ożenił się z działaczką SDKPiL Zofią Muszkat, z którą miał syna Jana.
Wojna w więzieniu
We wrześniu 1912 roku, po powrocie do Warszawy pod fałszywym nazwiskiem, Dzierżyński został aresztowany po raz szósty. W maju 1914 roku sąd skazał go na trzy lata katorgi. Gdy wybuchła wojna, władze ewakuowały więźniów z Warszawy w głąb Rosji. Dzierżyński trafił do ciężkiego więzienia katorżniczego w Orle, gdzie panowały tyfus, głód i wszy. Według jego biografów prowadził tam głodówkę więźniów, która wymusiła poprawę warunków. Wiosną 1916 roku przewieziono go do Moskwy, gdzie w nowym procesie dostał kolejne sześć lat katorgi. Siedział w Butyrkach w kajdanach na nogach. Wojnę obserwował więc zza krat, a od rodziny, która została w Szwajcarii, przez lata nie miał prawie żadnych wiadomości.
1917: z katorgi do Smolnego
14 marca 1917 roku (1 marca st. st.) tłum i uzbrojeni robotnicy otworzyli moskiewskie więzienia. Dzierżyński wyszedł w więziennym ubraniu i jeszcze tego dnia przemawiał na wiecu. Był wycieńczony i chory na gruźlicę, więc część wiosny i lata spędził na leczeniu. Związał się z bolszewikami, a na ich VI zjeździe w sierpniu wszedł do Komitetu Centralnego. W czasie puczu Korniłowa organizował w Piotrogrodzie robotnicze oddziały zbrojne, a jesienią w Komitecie Centralnym konsekwentnie popierał Lenina przeciw Kamieniewowi i Zinowjewowi, którzy sprzeciwiali się powstaniu. Wszedł do partyjnego centrum wojskowo-rewolucyjnego i do Komitetu Wojskowo-Rewolucyjnego przy Radzie Piotrogrodzkiej. W czasie przewrotu odpowiadał za zajęcie poczty i telegrafu, a potem przez kilkanaście dni był komendantem Smolnego.
Przewodniczący Czeki
20 grudnia 1917 roku Rada Komisarzy Ludowych wysłuchała jego sprawozdania o walce z „sabotażem” urzędników i powołała Wszechrosyjską Komisję Nadzwyczajną. Przewodniczącym został Dzierżyński. Lenin, według wspomnień Jēkabsa Petersa, nazwał go wtedy „proletariackim jakobinem”. Początki były skromne: kilkudziesięciu ludzi, siedziba przy ulicy Gorochowej w Piotrogrodzie, kasa w szufladzie Petersa. Wśród pierwszych współpracowników byli także Polacy, jak pochodzący z Mławy Józef Unszlicht.
W sporze o pokój z Niemcami Dzierżyński należał do lewicowych komunistów, którzy chcieli raczej „wojny rewolucyjnej” niż kapitulacji. 18 lutego 1918 roku, po ruszeniu niemieckiej ofensywy, był wśród przeciwników przyjęcia niemieckich warunków. 23 lutego uznał jednak, że rozłam w partii byłby gorszy niż zły pokój, i razem z Trockim i innymi wstrzymał się od głosu, co dało Leninowi większość. Ofensywa przyniosła też przełom w działaniu Czeki. Dekret „Socjalistyczna ojczyzna w niebezpieczeństwie” z 21 lutego nakazywał rozstrzeliwać na miejscu wrogich agentów, spekulantów i „kontrrewolucyjnych agitatorów”, a komisja Dzierżyńskiego natychmiast przyznała sobie to prawo. W marcu przeniosła się razem z rządem do Moskwy i zajęła gmach towarzystwa ubezpieczeniowego przy Łubiance. W nocy z 11 na 12 kwietnia czekiści i żołnierze rozbili zbrojnie moskiewskie grupy anarchistów, co było pierwszą wielką operacją Czeki przeciw dawnym sojusznikom bolszewików z lewej strony.
Mirbach i czerwony terror
Do Czeki weszli także lewicowi eserowcy, sojusznicy bolszewików w rządzie, którzy uważali pokój brzeski za zdradę. 6 lipca 1918 roku dwaj z nich, pracownicy komisji Jakow Blumkin i Nikołaj Andriejew, zastrzelili w Moskwie niemieckiego posła Wilhelma von Mirbacha, okazując w poselstwie mandat z podrobionym podpisem Dzierżyńskiego, opieczętowany przez jego zastępcę, lewicowego eserowca. Dzierżyński pojechał osobiście do siedziby zbuntowanego oddziału Czeki żądać wydania zabójców, a eserowcy wzięli go jako zakładnika. Uwolniono go następnego dnia, gdy łotewscy strzelcy rozbili powstanie. Wobec Niemców sprawa była kompromitująca, bo zamachowcy byli funkcjonariuszami jego instytucji. 7 lipca Dzierżyński złożył rezygnację, by jako świadek nie kierować śledztwem we własnej sprawie. Wrócił na stanowisko 22 sierpnia.
Kilka dni później, 30 sierpnia, w Piotrogrodzie zginął z ręki eserowca szef tamtejszej Czeki Moisiej Uricki, a w Moskwie ranny został Lenin. Dzierżyński jeszcze tego dnia pojechał do Piotrogrodu kierować śledztwem. Czeka aresztowała tysiące ludzi i ogłosiła wykrycie spisku zachodnich dyplomatów, a w szturmie na ambasadę brytyjską w Piotrogrodzie zginął komandor Francis Cromie. 3 września „Izwiestija” wydrukowały odezwę Czeki, napisaną przez Dzierżyńskiego i Petersa, wzywającą do zdeptania „masowym terrorem hydry kontrrewolucji”, a 5 września Rada Komisarzy Ludowych po jego sprawozdaniu przyjęła uchwałę o czerwonym terrorze. Dzierżyński mówił później, że te akty dały wreszcie Czece prawo rozprawiać się z wrogami bez pytania kogokolwiek o zgodę. Rozstrzeliwano zakładników z dawnych elit, oficerów, księży i ludzi podejrzanych o związki z białymi. Ilu zginęło jesienią 1918 roku, nie wiadomo. Szacunki historyków wahają się od kilku do kilkunastu tysięcy ofiar, a za cały okres wojny domowej są wielokrotnie wyższe.
W październiku, z fałszywym paszportem i za zgodą Lenina, Dzierżyński pojechał na kilka tygodni do Szwajcarii, gdzie po latach rozłąki zobaczył żonę i syna. Na początku 1919 roku Komitet Centralny wysłał go razem z Józefem Stalinem na Ural, by zbadał przyczyny utraty Permu.
Po wojnie
Do śmierci kierował policją polityczną, przemianowaną w 1922 roku na GPU, a potem OGPU. Jednocześnie był komisarzem spraw wewnętrznych, komisarzem komunikacji, a od 1924 roku przewodniczącym Najwyższej Rady Gospodarki Narodowej. Latem 1920 roku, w czasie wojny polsko-bolszewickiej, wszedł do Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski, który w Białymstoku czekał na zdobycie Warszawy, by objąć władzę w Polsce. Zajmował się też walką z bezdomnością dzieci, co radziecka propaganda chętnie eksponowała. Zmarł 20 lipca 1926 roku w Moskwie na atak serca, kilka godzin po gwałtownym przemówieniu na plenum Komitetu Centralnego. Pochowano go pod murem Kremla.
Ocena
W Związku Radzieckim Dzierżyński stał się patronem tajnych służb i postacią kultu. „Żelazny Feliks”, rycerz rewolucji o „gorącym sercu, chłodnej głowie i czystych rękach”, patrzył z cokołu przed Łubianką aż do sierpnia 1991 roku, gdy tłum doprowadził do usunięcia pomnika. Jego warszawski pomnik zdemontowano w 1989 roku. Funkcjonariusze radzieckiej i rosyjskiej policji politycznej do dziś nazywają siebie czekistami.
Historycy, jak George Leggett w monografii Czeki czy Richard Pipes, widzą w nim twórcę instytucji, która zniosła granicę między śledztwem, sądem i egzekucją i stała się wzorem dla systemu terroru w ZSRR. Podkreślają jego osobistą ascezę, uczciwość w sprawach pieniędzy i fanatyczne oddanie sprawie, które pozwalało mu bez wahania posyłać ludzi na śmierć. W Polsce wspomina się go także jako człowieka, który całe życie występował przeciw niepodległości własnego kraju, a w 1920 roku był gotów objąć w nim władzę z rąk Armii Czerwonej. W dziejach pierwszej wojny światowej jest przede wszystkim symbolem tego, jak klęska i rozpad Rosji otworzyły drogę dyktaturze, której narzędziem uczynił Czekę.