TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Zdobycie Permu

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
24 grudnia 1918
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Rosja, Czechosłowacy, rewolucja październikowa

W nocy z 24 na 25 grudnia 1918 roku wojska białych wkroczyły do Permu, wielkiego miasta przemysłowego nad Kamą u zachodnich podnóży Uralu. Czerwoni oddali je prawie bez walki: według opracowań rosyjskich doszło tylko do krótkich starć w rejonie stacji kolejowej Perm II. Brytyjska chronologia wojny notuje zdobycie miasta pod 24 grudnia, a część źródeł podaje 25 grudnia, bo oddziały wchodziły do Permu przez całą noc. Było to największe zwycięstwo białych na wschodzie Rosji od czasu zamachu w Omsku, po którym władzę objął admirał Aleksandr Kołczak. Broniąca miasta czerwona 3 Armia przestała istnieć jako siła bojowa, a w Moskwie tę klęskę nazwano wkrótce „katastrofą permską”.

Ofensywa w trzydziestostopniowym mrozie

Natarcie na Perm zaplanował jeszcze na początku listopada generał Wasilij Bołdyriew, naczelny wódz Dyrektoriatu, a Kołczak po przejęciu władzy zatwierdził ten plan. Główną rolę miała odegrać grupa jekaterynburska Armii Syberyjskiej pod dowództwem generała Radoli Gajdy, czeskiego legionisty, który przeszedł na służbę rosyjską. Jej trzonem był 1 Środkowosyberyjski Korpus generała Anatolija Piepielajewa, który mając 27 lat, był jednym z najmłodszych generałów w Rosji. W pierwszej fazie walk uczestniczyły jeszcze oddziały czechosłowackie, ale ciężar ofensywy spoczywał na Rosjanach, bo zmęczeni legioniści coraz mniej chętnie szli na front.

Biali uprzedzili przeciwnika. Czerwoni sami szykowali się do natarcia na Jekaterynburg, ale 3 Armia Michaiła Łaszewicza była w złym stanie. Trzymała front długości około 400 kilometrów, brakowało jej żywności, zimowych mundurów i butów, a mrozy dochodziły do minus 30 stopni. Według radzieckiej encyklopedii wojskowej liczyła niespełna 25 tysięcy bagnetów i około 3,6 tysiąca szabel. 29 listopada, dzień przed planowanym uderzeniem czerwonych, Gajda ruszył do ataku i przełamał front. Czerwoni cofali się wzdłuż linii kolejowej na Perm, tracąc ludzi w walkach, z zimna i przez dezercje. Część niedawno zmobilizowanych żołnierzy przechodziła na stronę białych. Sąsiednia czerwona 2 Armia Wasilija Szorina próbowała pomóc, atakując w stronę Krasnoufimska, ale posuwała się zbyt wolno, by odciągnąć siły przeciwnika. 15 grudnia biali zajęli stacje Kalino i Czusowaja, a 21 grudnia wkroczyli do opuszczonego bez walki Kunguru.

Upadek miasta

Pod Permem 3 Armia już się nie broniła. Jej resztki cofały się koleją na zachód, w stronę Głazowa i Wiatki. Szturmowy batalion korpusu Piepielajewa opanował stację z wieloma pociągami pełnymi sprzętu oraz most kolejowy na Kamie, który czerwoni przygotowali do wysadzenia, ale nie zdążyli go zniszczyć. Biali z marszu przeszli Kamę i zajęli przyczółek na jej prawym brzegu. Wpadły im w ręce zakłady zbrojeniowe w Motowilisze, ogromne zapasy amunicji i żywności, a według Smele’a także około 260 lokomotyw i kilka tysięcy wagonów.

Liczbę jeńców źródła podają różnie. Najczęściej mówi się o około 20 tysiącach, a brytyjski historyk Jonathan Smele pisze nawet o 31 tysiącach. Losy jeńców są także sporne. Według relacji przychylnych białym Piepielajew kazał większość z nich odesłać do domów, według Smele’a wielu rozstrzelano albo zamknięto w obozach, gdzie umierali na tyfus. Według kalendarza juliańskiego zdobycie Permu zbiegło się z rocznicą szturmu Izmaiłu przez Aleksandra Suworowa 11 grudnia 1790 roku, i żołnierze nazwali Piepielajewa „syberyjskim Suworowem”. Gajda dostał za Perm Order Świętego Jerzego III klasy.

Tego samego dnia, 24 grudnia, Kołczak połączył grupy jekaterynburską i nadkamską w nową Armię Syberyjską i powierzył jej dowództwo Gajdzie. Dla białych zdobycie Permu otwierało drogę dalej na zachód, przez Wiatkę w stronę Kotłasu, skąd można było podać rękę siłom alianckim i białym działającym na północy Rosji, wokół Archangielska. W Omsku zapanowała euforia, a w sztabie Kołczaka zaczęto mówić o wiosennym marszu na Moskwę.

„Katastrofa permska”

W Moskwie klęska wywołała wstrząs. Już dzień przed upadkiem miasta Rada Obrony pod przewodnictwem Włodzimierza Lenina wysłuchała referatu Józefa Stalina o sytuacji pod Permem. Po upadku miasta naczelny dowódca Armii Czerwonej Jukums Vācietis kazał oddać pod sąd całą radę wojenną frontu wschodniego, a jej członkowie odpowiadali skargami na chaotyczne rozkazy z centrali. Spór szybko stał się częścią walki o wpływy między Lwem Trockim, który kierował wojskiem, a jego przeciwnikami w partii, i część historyków uważa, że późniejsze śledztwo było w dużej mierze rozgrywką polityczną.

Na początku stycznia 1919 roku Komitet Centralny partii i Rada Obrony wysłały na front komisję w składzie Stalin i Feliks Dzierżyński. W raportach dla Lenina winą za klęskę obarczyła ona złe zaopatrzenie, rozkład tyłów, brak rezerw, zdradę grupy byłych carskich oficerów w sztabie 3 Armii oraz błędy Rewolucyjnej Rady Wojennej Republiki, na której czele stał Trocki. Z raportu wzięło się samo określenie „katastrofa permska”. Komisja przeprowadziła aresztowania i czystki, a do zatrzymywania uciekających żołnierzy wykorzystano oddziały Czeka.

Zwycięstwo bez kontynuacji

Białym nie udało się rozwinąć sukcesu. Zima uniemożliwiała szybki marsz, Armia Syberyjska była wyczerpana, a na południowym skrzydle frontu czerwona 5 Armia zbliżała się do Ufy, którą zajęła 31 grudnia. 6 stycznia 1919 roku Kołczak kazał Armii Syberyjskiej przejść do obrony i przerzucić część sił w rejon Ufy. Wiosną 1919 roku biali ruszyli z Permu do wielkiej ofensywy, ale latem czerwoni odzyskali miasto, które pozostało w ich rękach do końca wojny domowej.