TheGreatWar.pl
← Wszystkie postacie

Wielka Brytania · Ententa

John Fisher

Pierwszy lord morski (1904–1910 i 1914–1915), przewodniczący Rady Wynalazków i Badań (1915–1918)

Urodzony:
25 stycznia 1841, Ramboda (Cejlon)
Zmarł:
10 lipca 1920, Londyn
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
John Fisher, Royal Navy, Winston Churchill, Dardanele

John Arbuthnot Fisher, od 1909 roku lord Fisher of Kilverstone, był najbardziej wpływowym i najbardziej kłótliwym admirałem swojej epoki. Jako pierwszy lord morski, czyli zawodowy szef Royal Navy, w latach 1904–1910 przebudował flotę pod kątem wojny z Niemcami i dał jej pancernik Dreadnought, od którego nazwę wzięła cała nowa generacja okrętów. W październiku 1914 roku, mając 73 lata, wrócił do Admiralicji u boku Winstona Churchilla. Szybko pomścił klęskę pod Coronelem i uruchomił ogromny program budowy okrętów, ale wyprawa na Dardanele rozbiła jego współpracę z Churchillem. Jego nagłe odejście w maju 1915 roku pomogło obalić liberalny rząd Herberta Asquitha i zakończyło jego karierę.

Przed wojną

Urodził się 25 stycznia 1841 roku w Rambodzie na Cejlonie, w rodzinie oficera armii, który został plantatorem kawy. Jako sześciolatek trafił do dziadków w Londynie, a w 1854 roku, mając trzynaście lat, wstąpił do marynarki, jeszcze w czasach okrętów żaglowych. Służył na Bałtyku w czasie wojny krymskiej i w Chinach w czasie drugiej wojny opiumowej. Wcześnie dał się poznać jako zwolennik nowinek: artylerii dalekiego zasięgu, torped, a później okrętów podwodnych. W 1882 roku dowodził pancernikiem Inflexible podczas ostrzału Aleksandrii.

Potem awansował szybko: był kontrolerem marynarki, odpowiedzialnym za budowę okrętów, dowódcą Floty Śródziemnomorskiej, drugim lordem morskim i dowódcą w Portsmouth. W październiku 1904 roku został pierwszym lordem morskim. Bezwzględnie sprzedał lub odstawił do rezerwy około 150 przestarzałych okrętów, które według niego były „za słabe, by walczyć, i za wolne, by uciec”, a zaoszczędzonych ludzi i pieniądze skierował na nowe jednostki. Najlepsze siły skupił na wodach ojczystych, przeciw rosnącej flocie niemieckiej. Pod jego naciskiem w 1906 roku zwodowano HMS Dreadnought, pierwszy szybki pancernik uzbrojony wyłącznie w działa ciężkie, a wkrótce potem pierwsze krążowniki liniowe, które łączyły działa pancernika z prędkością krążownika kosztem słabszego pancerza. Popierał też okręty podwodne i przechodzenie floty z węgla na ropę.

Reformy podzieliły marynarkę na zwolenników i zaciekłych wrogów Fishera. Najgłośniejszy był jego wieloletni spór z admirałem Charlesem Beresfordem. W 1909 roku dostał tytuł barona, z dewizą „Fear God and dread nought” (Bój się Boga i niczego więcej), grą słów nawiązującą do Dreadnoughta. W styczniu 1911 roku, w dniu siedemdziesiątych urodzin, przeszedł na emeryturę, ale nie przestał wpływać na flotę. Gdy pierwszym lordem Admiralicji został Churchill, Fisher stał się jego nieformalnym doradcą, a w 1912 roku stanął na czele komisji królewskiej, która przygotowała przestawienie floty na paliwo płynne.

Powrót do Admiralicji

Pod koniec października 1914 roku antyniemiecka kampania prasowa zmusiła do odejścia księcia Ludwika Battenberga. Churchill chciał mieć obok siebie silnego fachowca i postawił na Fishera, choć król Jerzy V miał zastrzeżenia. 30 października 1914 roku 73-letni admirał po raz drugi objął stanowisko pierwszego lorda morskiego. „The Times” pisał, że nigdy nie był młodszy ani bardziej energiczny.

Dwa dni później nadeszła wiadomość o klęsce brytyjskiej eskadry w bitwie pod Coronelem. Fisher zareagował natychmiast. Odesłał z Grand Fleet na południowy Atlantyk dwa krążowniki liniowe, Invincible i Inflexible, pod dowództwem admirała Dovetona Sturdeego, z którym zresztą był skłócony. 8 grudnia zniszczyły one eskadrę admirała Maximiliana von Spee w bitwie koło Falklandów. Fisher był jednak niezadowolony, że uciekł krążownik Dresden. Po bitwie na Dogger Bank w styczniu 1915 roku ostro krytykował admirała Archibalda Moore’a, który pozwolił uciec niemieckim krążownikom liniowym.

Jednocześnie uruchomił wielki program budowy okrętów: setek niszczycieli, okrętów podwodnych, monitorów i jednostek desantowych. Zamówił też dwa nowe krążowniki liniowe, Renown i Repulse, oraz tak zwane duże lekkie krążowniki Courageous, Glorious i Furious, szybkie i płytko zanurzone. Miały one służyć jego ulubionemu planowi wielkiej operacji na Bałtyku, która miała otworzyć drogę do wysadzenia wojsk na niemieckim wybrzeżu Pomorza. Plan ten nigdy nie wyszedł poza papier.

Dardanele

Fisher nie był przeciwnikiem uderzenia na Turcję. Na początku stycznia 1915 roku sam proponował wielką wspólną operację wojska i floty, a wysłanie pod Dardanele nowego superdrednota Queen Elizabeth przypisuje się właśnie jemu. Nie wierzył jednak, że same okręty sforsują cieśninę, i obawiał się, że wyprawa odciągnie siły z Morza Północnego, gdzie rozstrzygały się losy wojny na morzu. Na posiedzeniu Rady Wojennej 13 stycznia milczał, tłumacząc później, że fachowcy mieli zabierać głos tylko zapytani. 25 stycznia przesłał premierowi memoriał przeciw rozpraszaniu floty, a 28 stycznia, gdy zrozumiał, że zapada ostateczna decyzja, wstał od stołu z zamiarem złożenia dymisji. Zatrzymał go lord Kitchener. Po południu Churchill namówił go do poprowadzenia operacji. Fisher mówił potem, że skoro się zdecydował, to poszedł na całość.

Wątpliwości wróciły szybko. Po nieudanym ataku floty 18 marca i lądowaniu na Gallipoli Admiralicja musiała wysyłać pod cieśniny coraz więcej okrętów, ludzi i amunicji. W jednym z listów do Churchilla Fisher pisał: „Niech diabli wezmą Dardanele! Będą naszym grobem”. Obaj pracowali w zupełnie innym rytmie. Fisher zaczynał dzień przed świtem i wieczorem był wyczerpany, a Churchill pracował do późnej nocy i nieraz wydawał polecenia, o których pierwszy lord morski dowiadywał się dopiero rano. 14 maja na posiedzeniu Rady Wojennej Fisher oświadczył, że od początku był przeciwny wyprawie. Gdy nazajutrz przed świtem znalazł notatki Churchilla o wysłaniu pod Dardanele kolejnych okrętów, uznał, że ma dość.

15 maja 1915 roku napisał do Churchilla, że nie może dłużej być jego współpracownikiem, i po prostu wyszedł z Admiralicji. Premier wysłał za nim pisemny rozkaz, by w imieniu króla wrócił na stanowisko, ale Fisher odmówił. Kilka dni później przesłał Asquithowi listę warunków swojego powrotu, które dawałyby mu praktycznie wyłączną władzę nad flotą, jej dowódcami i budową okrętów. Asquith uznał to za dowód, że admirał stracił równowagę, i przyjął dymisję. Odejście Fishera, dla opinii publicznej uosobienia bojowego ducha floty, zbiegło się z kryzysem amunicyjnym i przesądziło o powstaniu rządu koalicyjnego. Churchill stracił Admiralicję, a jego miejsce zajął Arthur Balfour. Pierwszym lordem morskim został Henry Jackson.

Na uboczu

Latem 1915 roku Fisher stanął na czele nowej Rady Wynalazków i Badań (Board of Invention and Research), w której naukowcy oceniali pomysły techniczne dla floty, między innymi metody wykrywania okrętów podwodnych. Kierował nią do końca wojny, ale nie był to urząd, który dawał wpływ na prowadzenie wojny. Fisher nie pogodził się z odsunięciem. Nękał polityków listami i liczył na powrót do Admiralicji. 7 marca 1916 roku sam Churchill, przebywający na urlopie z frontu, zaskoczył Izbę Gmin wezwaniem do przywrócenia Fishera na stanowisko pierwszego lorda morskiego. Mowa przyniosła mu tylko kpiny, a Fisher do Admiralicji nie wrócił. W 1916 roku zeznawał przed komisją badającą przebieg wyprawy na Dardanele, broniąc się, że eksperci nie byli pytani o zdanie.

Bitwa jutlandzka w 1916 roku była sprawdzianem floty, którą Fisher zbudował. Wykazała zarazem słabość jego ukochanych krążowników liniowych: trzy z nich, w tym Invincible, wyleciały w powietrze po trafieniach niemieckich pocisków. Duże lekkie krążowniki z jego programu, Courageous, Glorious i Furious, przebudowano w końcu na lotniskowce.

Po wojnie

W lipcu 1918 roku zmarła jego żona Frances, z którą był po ślubie od 1866 roku. W 1919 roku Fisher wydał dwa tomy wspomnień, „Memories” i „Records”, pisane równie barwnie jak jego listy, pełne podkreśleń, wykrzykników i cytatów z Biblii. W jednym z listów do Churchilla z 1917 roku użył skrótu „O.M.G.”, co dziś przytacza się jako jeden z najwcześniejszych przykładów tego zwrotu. Zmarł na raka 10 lipca 1920 roku w Londynie. Pochowano go z honorami w opactwie westminsterskim, a prochy złożono w grobie żony w Kilverstone w hrabstwie Norfolk.

Ocena

Dla wielbicieli, z amerykańskim historykiem marynarki Arthurem Marderem na czele, Fisher był najwybitniejszym brytyjskim admirałem od czasów Nelsona: człowiekiem, który na dziesięć lat przed wojną przygotował flotę do starcia z Niemcami i dzięki któremu w 1914 roku Royal Navy miała miażdżącą przewagę na Morzu Północnym. Nawet Wilhelm II miał mówić, że na jego miejscu robiłby to samo. Krytycy zwracają uwagę na słabości jego dzieła: krążowniki liniowe okazały się zbyt kruche, a sztab marynarki, którego Fisher nie chciał tworzyć, był w 1914 roku słaby. Wytykają mu też despotyzm („Kto mi się sprzeciwia, tego miażdżę” – mawiał) i podział korpusu oficerskiego na wrogie obozy.

Jego drugie urzędowanie w latach 1914–1915 historycy oceniają bardziej niejednoznacznie. Zasługą była szybka odpowiedź na Coronel i rozmach programu budowy okrętów. Ale Fisher, który znał wady planu dardanelskiego, nie powiedział o nich wyraźnie Radzie Wojennej, a potem miesiącami godził się na kolejne kroki, by na koniec porzucić stanowisko w środku kampanii. Biografowie, jak Ruddock Mackay, widzą w tym zmęczenie starego człowieka, który nie umiał już działać w zespole. Inni bronią go, że jako jedyny w Admiralicji przewidywał, czym skończy się atak samych okrętów na cieśniny.

Na osi czasu

(10)

1914

1915