Początek wielkiej ofensywy państw centralnych na wschodzie
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 13 lipca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemcy, Austro-Węgry, Rosja, wielki odwrót 1915
13 lipca 1915 roku o świcie niemiecka artyleria otworzyła ogień na rosyjskie okopy pod Przasnyszem, na północnym Mazowszu. Kilka godzin później piechota grupy armijnej generała Maxa von Gallwitza ruszyła na południe, w stronę Narwi. Brytyjska chronologia wojny notuje pod tą datą początek ogólnej ofensywy austriacko-niemieckiej na froncie wschodnim. W ciągu następnych dni do natarcia przeszły kolejne armie państw centralnych: w Kurlandii, między Wisłą a Bugiem i nad środkową Wisłą. Ich wspólnym celem były rosyjskie armie w Królestwie Polskim, które miały zostać zepchnięte za Wisłę i Bug, a w najlepszym razie odcięte.
Spór o kierunek uderzenia
Po przełamaniu frontu pod Gorlicami i odzyskaniu Lwowa 22 czerwca państwa centralne musiały zdecydować, co dalej. Front rosyjski tworzył w Królestwie Polskim wielki łuk wysunięty na zachód, z Warszawą pośrodku. Od południa zagrażały mu już armie feldmarszałka Augusta von Mackensena, które pod koniec czerwca skręciły na północ, między Wisłę a Bug, w stronę Lublina i Chełma. Od północy, znad granicy Prus Wschodnich, łuk osłaniała linia Narwi i Biebrzy z twierdzami w Nowogieorgijewsku, Różanie, Łomży i Osowcu.
2 lipca w Poznaniu odbyła się narada z udziałem cesarza Wilhelma II. Dowodzący na froncie wschodnim feldmarszałek Paul von Hindenburg i jego szef sztabu, generał Erich Ludendorff, proponowali szerokie uderzenie daleko na północnym wschodzie, przez Kowno w stronę Wilna, na tyły całego rosyjskiego frontu. Szef niemieckiego sztabu generalnego, generał Erich von Falkenhayn, wolał operację bliższą i wymagającą mniej wojsk: uderzenie znad granicy Prus Wschodnich prosto na południe, przez Narew, na spotkanie Mackensena. Cesarz przyznał rację Falkenhaynowi.
Według Encyclopaedii Britannica z 1922 roku Hindenburg i Ludendorff ostrzegali, że przez silnie umocnione pozycje pod Przasnyszem i nad Narwią nie da się przejść dość szybko, by odciąć Rosjan na zachód od Wisły. Falkenhaynowi chodziło jednak o co innego. Jego natarcie miało przede wszystkim ściągnąć rosyjskie odwody z frontu Mackensena i zmusić Rosjan do odwrotu, a niekoniecznie zamknąć ich w okrążeniu.
Plan państw centralnych
Główne natarcie na północy powierzono grupie armijnej Gallwitza, wzmocnionej dywizjami z niemieckiej 9 Armii i ciężką artylerią. Miała ona przełamać rosyjskie pozycje pod Przasnyszem, tam gdzie w lutym toczyła się pierwsza bitwa o to miasto, wyjść nad Narew między Pułtuskiem a Różanem i iść dalej ku Bugowi. Na jej lewym skrzydle miała nacierać słabsza 8 Armia, w stronę Łomży i Ostrołęki.
Na południu Mackensen, z niemiecką 11 Armią, austro-węgierską 4 Armią i nowo utworzoną Armią Bugu, miał wznowić marsz na północ, w stronę Lublina, Chełma i Brześcia. Jego wojska stały już w głębi Lubelszczyzny, a w pierwszych dniach lipca austro-węgierska 4 Armia toczyła ciężkie walki w drugiej bitwie pod Kraśnikiem. Pośrodku, przed Warszawą i nad Wisłą, niemiecka 9 Armia księcia Leopolda Bawarskiego i armia generała Remusa von Woyrscha miały wiązać Rosjan natarciami od frontu. Daleko na północy Hindenburg przygotował jeszcze uderzenie w Kurlandii i na Żmudzi. Armia Niemen generała Ottona von Below miała tam związać i odciągnąć jak najwięcej rosyjskich sił.
Rosjanie przed burzą
Armia rosyjska wychodziła z Galicji osłabiona. Straciła setki tysięcy ludzi, brakowało jej pocisków artyleryjskich, karabinów i wyszkolonych uzupełnień. W czerwcu kryzys zaopatrzenia kosztował stanowisko ministra wojny Suchomlinowa. Większością wojsk w Królestwie Polskim dowodził generał Michaił Aleksiejew, naczelny dowódca Frontu Północno-Zachodniego. Na początku lipca podporządkowano mu także 3 i 4 Armię, walczące na Lubelszczyźnie, tak że miał pod rozkazami siedem armii.
Według rosyjskich opracowań 5 lipca na naradzie dowództwa w Siedlcach postanowiono nie wydawać decydującej bitwy w Królestwie, lecz cofać się stopniowo, oszczędzając żołnierzy i zyskując czas na rozbudowę przemysłu wojennego. Encyclopaedia Britannica z 1922 roku pisze, że rosyjskie dowództwo zamierzało już wtedy wycofać się na krótszą linię Kowno–Grodno–Brześć, a walki przed nią miały przede wszystkim dać czas na ewakuację. Twierdze i umocnienia nad Narwią, Wisłą i Bugiem miały ten odwrót osłaniać.
Pierwszy dzień
13 lipca uderzenie spadło na rosyjską 1 Armię pod Przasnyszem. Na odcinku szerokim na około 30 kilometrów, między rzeką Orzyc a Gruduskiem, niemiecka artyleria przez kilka godzin niszczyła rosyjskie okopy, po czym do szturmu ruszyła piechota trzech korpusów. Do wieczora Niemcy zajęli pierwszą linię rosyjskich pozycji po obu stronach miasta. Hindenburg przybył tego dnia do kwatery Gallwitza w Wielbarku, po pruskiej stronie granicy. Niemiecki komunikat z następnego dnia mówił jednak skromnie tylko o „kilku lokalnych sukcesach” pod Przasnyszem, na południe od Mławy, na południowy zachód od Kolna i w okolicy Kalwarii.
Pozostałe uderzenia ruszyły w ciągu kilku dni. 14 lipca Armia Niemen przekroczyła rzekę Windawę koło Kurszan i zaczęła marsz w głąb Kurlandii i Litwy. 16 lipca wojska Mackensena rozpoczęły ciężkie walki między Wisłą a Bugiem i przełamały rosyjskie linie na południowy zachód od Krasnegostawu. 17 lipca armia Woyrscha przerwała rosyjski front na zachód od Wisły. Rosjanie toczyli zacięte boje opóźniające, ale front wszędzie zaczął się cofać. Po trzech tygodniach, 5 sierpnia, wojska niemieckie weszły do Warszawy. Do jesieni Rosjanie opuścili całe Królestwo Polskie, a odwrót, któremu towarzyszyło niszczenie mienia i przymusowa ewakuacja ludności, zwana bieżeństwem, zakończył trwające od 1815 roku rosyjskie panowanie nad centralną Polską.