Czechosłowacja · Ententa
Milan Rastislav Štefánik
Wiceprzewodniczący Czechosłowackiej Rady Narodowej, generał armii francuskiej, minister wojny Czechosłowacji (1918–1919)
- Urodzony:
- 21 lipca 1880, Košariská (Słowacja)
- Zmarł:
- 4 maja 1919, Ivanka pri Dunaji (Słowacja)
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Czechosłowacy, Francja, Włochy, Rosja
Milan Rastislav Štefánik był trzecim, obok Tomáša Masaryka i Edvarda Beneša, z ojców założycieli Czechosłowacji i jedynym Słowakiem w tym gronie. Syn wiejskiego pastora z Górnych Węgier zrobił we Francji karierę astronoma, a w czasie wojny został lotnikiem i generałem armii francuskiej. Jego znajomości w paryskich salonach otworzyły Masarykowi drogę do francuskiego rządu, a jego podróże do Rosji, Rumunii, Ameryki i Włoch dały czechosłowackiemu ruchowi to, czego potrzebował najbardziej: żołnierzy. Zginął w katastrofie lotniczej w maju 1919 roku, gdy po raz pierwszy od wojny leciał do ojczyzny. Słowacy uważają go za swojego największego bohatera narodowego.
Przed wojną
Urodził się 21 lipca 1880 roku w Košariskach w zachodniej Słowacji, wtedy części Królestwa Węgier, jako jedno z dwanaściorga dzieci miejscowego pastora ewangelickiego. Uczył się w liceach ewangelickich w Bratysławie, Sopronie i Szarvas. W 1898 roku wyjechał na studia do Pragi, najpierw na politechnikę, potem na uniwersytet, gdzie studiował astronomię i matematykę i słuchał wykładów Masaryka. To od niego przejął przekonanie, że Czesi i Słowacy powinni działać razem. Studia finansowały mu w dużej części czeskie stowarzyszenia, bo rodziny nie było na nie stać.
W 1904 roku, z doktoratem i bez pieniędzy, wyjechał do Paryża. Dzięki astrofizykowi Pierre’owi Janssenowi dostał pracę w obserwatorium w Meudon. Prowadził badania korony słonecznej, kilka razy wchodził na Mont Blanc, gdzie działało obserwatorium Janssena, a w 1907 roku otrzymał nagrodę Francuskiego Towarzystwa Astronomicznego. Po śmierci Janssena jeździł na zlecenie francuskich instytucji po całym świecie: obserwował zaćmienia Słońca i kometę Halleya w Turkiestanie, na Tahiti, w Brazylii, budował stacje meteorologiczne i telegraficzne w Ekwadorze, a przy okazji wykonywał zadania dyplomatyczne. W 1912 roku otrzymał obywatelstwo francuskie, a w 1914 roku Legię Honorową. Jego sieć znajomych sięgała od uczonych i przemysłowców po polityków. Przez całe życie dokuczała mu ciężka choroba żołądka, którą kilka razy operowano.
Lotnik
Wojna zastała go w Maroku. Wierzył, że klęska Austro-Węgier da Czechom i Słowakom szansę na niepodległość, i chciał walczyć. Ze względu na zdrowie dostał się na front dopiero na początku 1915 roku, po szkoleniu w szkole lotniczej w Chartres, gdzie w maju zdobył dyplom pilota. Jako pilot eskadry rozpoznawczej MF 54 latał nad Artois w czasie drugiej bitwy w Artois. Prowadził pionierskie pomiary meteorologiczne z samolotu i przygotował plan wojskowej służby meteorologicznej. Odrzucił propozycję kierowania nią i na własną prośbę przeniesiono go do Serbii.
Na front serbski przybył pod koniec września 1915 roku, tuż przed niemiecko-austriacką i bułgarską ofensywą, która zakończyła się podbojem Serbii. W czasie odwrotu, ciężko chory, rozbił samolot. Ewakuowano go drogą powietrzną, według wielu relacji samolotem pilotowanym przez znanego lotnika Louisa Paulhana, i przewieziono do szpitala w Rzymie.
Paryż i Rada Narodowa
Po powrocie do Paryża Štefánik szukał ludzi, którzy myśleli podobnie jak on. 13 grudnia 1915 roku spotkał Beneša i obaj ustalili, że ich plany zbiegają się z programem Masaryka. Štefánik wprowadził ich na polityczne salony. Przez znajomą, pisarkę Claire de Jouvenel, poznał premiera Aristide’a Brianda i Philippe’a Berthelota, jednego z najbardziej wpływowych urzędników francuskiej dyplomacji. To on załatwił Masarykowi rozmowę z Briandem na początku lutego 1916 roku, po której Francja zaczęła poważnie traktować emigrantów. W tym samym miesiącu powstała Czechosłowacka Rada Narodowa, w której został jednym z wiceprzewodniczących. Masaryka nazywał „ojczulkiem”, co profesora wprawiało w zakłopotanie.
Misje wojskowe
Štefánik uważał, że przyszłe państwo potrzebuje przede wszystkim wojska. W 1916 roku krótko latał nad frontem włoskim, zrzucając ulotki do czeskich i słowackich żołnierzy, a latem wyruszył do Rosji. 25 sierpnia w kwaterze głównej w Mohylewie szef misji francuskiej, generał Maurice Janin, przedstawił go szefowi sztabu Michaiłowi Aleksiejewowi i carowi Mikołajowi II. Kilka dni później w Kijowie skłonił przedstawicieli czeskich i słowackich organizacji w Rosji do uznania Rady Narodowej za kierownictwo całego ruchu. Następnie wyjechał do Rumunii, gdzie zwerbował wśród jeńców około półtora tysiąca ochotników. W Rosji wikłał się jednak w spory z wiceprzewodniczącym Rady Josefem Dürichem, który wolał współpracować z rządem carskim niż z Paryżem. Dopiero rewolucja lutowa wzmocniła pozycję Rady.
W czerwcu 1917 roku popłynął do Stanów Zjednoczonych, by werbować ochotników wśród emigrantów. Okazało się to trudniejsze, niż sądził: Ameryka sama przystąpiła do wojny i Štefánikowi wolno było werbować tylko tych, którzy nie podlegali amerykańskiemu poborowi. Do końca wojny przypłynęło z Ameryki do Francji nieco ponad dwa tysiące ochotników. Po powrocie do Paryża Štefánik i Beneš przygotowali dekret, którym rząd francuski w grudniu 1917 roku powołał autonomiczną armię czechosłowacką we Francji. Janin został jej dowódcą, a Štefánik jego zastępcą do spraw politycznych.
Najtrudniejszą misję wypełnił we Włoszech, dokąd wyjechał w lutym 1918 roku. Rząd w Rzymie, przywiązany do obietnic traktatu londyńskiego, nieufnie patrzył na narody monarchii habsburskiej. Štefánik zdołał jednak przekonać nawet niechętnego ministra spraw zagranicznych Sidneya Sonnina. Po kongresie narodów uciskanych w kwietniu podpisał z premierem Vittoriem Emanuele Orlandem konwencję o utworzeniu armii czechosłowackiej z jeńców we Włoszech, która podlegała politycznie Radzie Narodowej. Część sprzymierzonych dyplomatów widziała w niej pierwsze faktyczne uznanie przyszłego państwa przez jedno z mocarstw. 24 maja Orlando wręczył mu w Rzymie sztandar legionu. 18 czerwca 1918 roku Štefánik został generałem brygady armii francuskiej.
Syberia
Latem 1918 roku Štefánik wyjechał przez Stany Zjednoczone, gdzie naradzał się z Masarykiem, na Daleki Wschód. Korpus Czechosłowacki, który zbuntował się przeciw bolszewikom, był w oczach sprzymierzonych zalążkiem nowego frontu wschodniego, a Štefánik miał go podtrzymać na duchu. W Japonii znów zachorował i spędził tam kilka tygodni. W tym czasie Rada Narodowa przekształciła się w rząd tymczasowy, w którym powierzono mu resort wojny, a pod deklaracją waszyngtońską z 18 października znalazł się jego podpis, choć według części relacji nic o tym nie wiedział. O powstaniu państwa i zakończeniu wojny dowiedział się w Japonii. 14 listopada został ministrem wojny w pierwszym rządzie Czechosłowacji.
Do Władywostoku przypłynął w listopadzie razem z Janinem, który miał objąć dowództwo wojsk sprzymierzonych w Rosji. Na miejscu przekonał się, że plan nowego frontu jest nierealny. Legioniści byli zmęczeni, chcieli wracać do kraju, który już istniał, i nie zamierzali przelewać krwi za rosyjskich generałów. W grudniu Štefánik odwiedził Jekaterynburg, ale nie zdołał podnieść ducha żołnierzy i polecił wycofać korpus z frontu do ochrony Kolei Transsyberyjskiej. Zlikwidował filię Rady Narodowej w Rosji, a demokratycznie wybieranych przez żołnierzy mężów zaufania zniósł rozkazem, który miał zamienić ochotniczy korpus w regularną armię. Wywołało to wśród legionistów gwałtowny sprzeciw. Zgodził się też, by generał Radola Gajda przeszedł na służbę rosyjską u admirała Aleksandra Kołczaka. Wyjechał z Syberii w styczniu 1919 roku z przekonaniem, że korpus trzeba jak najszybciej sprowadzić do domu.
Śmierć
Do Paryża dotarł w połowie marca 1919 roku i zajął się powrotem legionistów z Rosji. Miał też załagodzić spór między francuską i włoską misją wojskową w Czechosłowacji. Štefánik, który czuł się związany z Włochami i miał tam narzeczoną, markizę Giulianę Benzoni, ostro spierał się w tej sprawie z Benešem, który postawił na Francję. 4 maja 1919 roku wystartował z lotniska Campoformido koło Udine włoskim bombowcem Caproni, by polecieć do Bratysławy. Przy podchodzeniu do lądowania w pobliżu Ivanki pri Dunaji samolot runął na ziemię. Zginęli Štefánik i trzej Włosi z załogi. Pochowano go wraz z włoskimi lotnikami na wzgórzu Bradlo nad rodzinnymi Košariskami, gdzie w 1928 roku stanął monumentalny kurhan projektu Dušana Jurkoviča.
Przyczyny katastrofy nigdy nie wyjaśniono. Komisje wskazywały na wypadek, wywołany awarią, podmuchem wiatru lub błędem pilota. Szybko pojawiły się jednak inne wersje: że samolot omyłkowo zestrzelili czechosłowaccy żołnierze, którzy wzięli włoskie barwy za węgierskie, bo trwała wojna z Węgierską Republiką Rad, albo nawet że był to zamach. Żadna z tych hipotez nie została udowodniona.
Ocena
Štefánik był człowiekiem barwnym, ambitnym i niecierpliwym, o arystokratycznych gustach, a politycznie monarchistą, który podobno widział najchętniej na tronie Czechosłowacji włoskiego księcia. Historycy zgodnie uważają, że jego znajomości we Francji i Włoszech oraz energia organizatora wojska były dla ruchu niepodległościowego nie do zastąpienia, a konwencja włoska była jego osobistym sukcesem. Po śmierci stał się legendą, zwłaszcza na Słowacji, gdzie w 2019 roku wybrano go w plebiscycie największym Słowakiem w dziejach. Słowaccy autonomiści przedstawiali go niekiedy jako ofiarę czeskiego centralizmu i Beneša. Część historyków uważa jednak, że spory między nimi przesadzono, i przypomina jego serdeczne depesze do Masaryka i Beneša z grudnia 1918 roku. W komunistycznej Czechosłowacji jego pamięć przez lata przemilczano, a pomniki burzono.