Niemcy · Państwa centralne
Georg von Hertling
Premier Bawarii (1912–1917), kanclerz Rzeszy Niemieckiej i premier Prus (1917–1918)
- Urodzony:
- 31 sierpnia 1843, Darmstadt (Wielkie Księstwo Hesji)
- Zmarł:
- 4 stycznia 1919, Ruhpolding (Bawaria)
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Georg von Hertling, Niemcy, polityka wewnętrzna
Hrabia Georg von Hertling był przedostatnim kanclerzem cesarskich Niemiec. Objął urząd 1 listopada 1917 roku, w wieku 74 lat, i sprawował go przez jedenaście miesięcy, które przyniosły Niemcom największy triumf i największą klęskę wojny: pokój brzeski z Rosją, wielką ofensywę wiosenną na zachodzie, a potem odwrót i prośbę o rozejm. Był katolickim filozofem, profesorem w Monachium, wieloletnim posłem i przywódcą Centrum, a od 1912 roku premierem Bawarii. Jako pierwszy kanclerz Rzeszy wywodził się z partii politycznej i jako pierwszy przed objęciem urzędu uzgodnił program z większością Reichstagu, choć sam był przeciwnikiem rządów parlamentarnych. Wobec Naczelnego Dowództwa Paula von Hindenburga i Ericha Ludendorffa był jednak prawie bezsilny.
Przed wojną
Urodził się 31 sierpnia 1843 roku w Darmstadt, w katolickiej rodzinie urzędników heskich. Matka pochodziła z frankfurckiego rodu Guaita i była siostrzenicą poety Clemensa Brentano. Pod jej wpływem Hertling myślał o kapłaństwie, ale wybrał filozofię, którą studiował w Monachium, Münster i Berlinie. W 1864 roku uzyskał doktorat, a w 1867 roku habilitował się w Bonn. Jako zdeklarowany katolik w czasach Kulturkampfu, walki Bismarcka z Kościołem katolickim, długo czekał na profesurę. Dostał ją w Bonn dopiero w 1880 roku, a w 1882 roku przeniósł się na katedrę filozofii uniwersytetu w Monachium. W 1876 roku współzałożył Towarzystwo Görresa, które popierało naukę wśród niemieckich katolików, i przewodniczył mu do śmierci. Pisał o Arystotelesie, Albercie Wielkim i świętym Augustynie, a także o prawie naturalnym i polityce społecznej.
Równolegle zrobił karierę polityczną w katolickiej Partii Centrum. Posłem do Reichstagu był w latach 1875–1890 i 1896–1912, zajmował się najpierw ustawodawstwem socjalnym, potem polityką zagraniczną i finansami. Należał do tych, którzy chcieli pogodzić katolików z protestanckim, zdominowanym przez Prusy cesarstwem. W 1898 roku, jako jedyny bawarski poseł Centrum, głosował za pierwszą ustawą flotową, a w latach 1909–1912 przewodniczył frakcji. 9 lutego 1912 roku książę regent Luitpold mianował go premierem i ministrem spraw zagranicznych Królestwa Bawarii. Po raz pierwszy rządem bawarskim pokierował człowiek partii, która miała większość w izbie poselskiej. W 1914 roku otrzymał tytuł hrabiego.
Premier Bawarii w czasie wojny
W decyzjach kryzysu lipcowego 1914 roku Hertling nie brał udziału. W czasie wojny popierał kanclerza Theobalda von Bethmanna Hollwega, gdy przeciw kanclerzowi występowali aneksjoniści, a Monachium stało się jednym z ośrodków tej agitacji. Wiosną 1915 roku wielki książę Oldenburga namawiał króla Bawarii Ludwika III, by w imieniu książąt niemieckich zażądał od cesarza dymisji Bethmanna. Hertling do tego nie dopuścił. Jako przewodniczący komisji spraw zagranicznych Rady Federalnej dobrze znał tajniki polityki Rzeszy, a w Bawarii zmagał się z niedoborem żywności, sporami między wsią a miastem i rosnącym naciskiem Berlina na gospodarkę.
Po upadku Bethmanna w lipcu 1917 roku cesarz zaproponował mu stanowisko kanclerza, ale Hertling odmówił, według relacji z epoki ze względu na wiek i zdrowie. Kanclerzem został Georg Michaelis. Gdy jesienią Michaelis stracił zaufanie Reichstagu, Hertling uznał, że drugi raz odmówić nie może.
Kanclerz Rzeszy
28 października 1917 roku przyjechał do Berlina i przez kilka dni rozmawiał z przywódcami partii większości, czyli socjaldemokratów, Centrum i liberałów, a także z narodowymi liberałami. Odrzucił pomysł, by Michaelis pozostał premierem Prus, przyjął ich minimalny program, w tym reformę pruskiego prawa wyborczego, i 1 listopada został kanclerzem oraz premierem Prus. Wicekanclerzem został liberał Friedrich von Payer, a wiceprezesem pruskiego ministerstwa narodowy liberał Robert Friedberg. Hertling zgodził się na nich niechętnie, pod naciskiem posłów, między innymi Matthiasa Erzbergera, którego nie lubił. Miał 74 lata, słabł mu wzrok i szybko się męczył. Według amerykańskiego historyka Klausa Epsteina zdarzało mu się zasypiać na wieczornych naradach.
Tydzień po jego nominacji w Piotrogrodzie władzę przejęli bolszewicy, a w grudniu zaczęły się rokowania o pokój w Brześciu Litewskim. To one zdominowały kanclerstwo Hertlinga. 24 stycznia 1918 roku odpowiedział na czternaście punktów Wilsona. Przyjmował ogólne zasady, ale sprawy Belgii, Francji, ziem bałtyckich i Polski chciał omawiać osobno z każdym zainteresowanym, a Alzację i Lotaryngię uznał za ziemie niemieckie. W porównaniu z ugodowym ministrem spraw zagranicznych Austro-Węgier Ottokarem Czerninem wypadł twardo, a prezydent Woodrow Wilson nazwał jego odpowiedź mglistą i zagmatwaną. Gdy w lutym Lew Trocki zerwał rozmowy formułą „ani wojna, ani pokój”, Hertling na naradzie w Bad Homburg 13 lutego poparł wojskowych przeciw sekretarzowi stanu Richardowi von Kühlmannowi i zgodził się na wznowienie działań. Po kilkudniowej ofensywie Rosja podpisała 3 marca traktat brzeski. Niemcy budowały na wschodzie strefę zależnych państw: 7 marca kanclerz podpisał pokój z Finlandią, 15 marca ogłosił uznanie Kurlandii, a wcześniej domagał się od litewskiej Taryby deklaracji wiecznego związku z Rzeszą.
Z polskiego punktu widzenia rząd Hertlinga zapisał się przede wszystkim traktatem z Ukrainą z 9 lutego 1918 roku, w którym państwa centralne przyznały Ukraińcom ziemię chełmską. W Królestwie Polskim wywołało to falę protestów, a rząd Jana Kucharzewskiego podał się do dymisji. Przyszłości Polski Hertling nie chciał rozstrzygać bez Wiednia, a generałowie domagali się szerokiego pasa granicznego dla Prus.
W cieniu generałów
O sprawach najważniejszych decydowało Naczelne Dowództwo. W styczniu 1918 roku Hindenburg i Ludendorff wymusili na cesarzu dymisję szefa jego gabinetu cywilnego Rudolfa von Valentiniego. Gdy 24 czerwca Kühlmann powiedział w Reichstagu, że wojny nie da się zakończyć samymi środkami wojskowymi, kanclerz od niego się odciął, a w lipcu sekretarz stanu musiał odejść. Jego następcą został admirał Paul von Hintze, człowiek generałów. W lipcu Hertling nazwał w Reichstagu Belgię „zastawem” w przyszłych rokowaniach, co za granicą odebrano jako zapowiedź jej zatrzymania. W kraju jego rząd nie podjął rozmów ze strajkującymi w styczniu 1918 roku, a reforma pruskiego prawa wyborczego, obiecana partiom większości, utknęła w izbach pruskiego sejmu.
Wiosną Niemcy uderzyły na zachodzie. Ofensywa, zaczęta operacją Michael, przyniosła wielkie zdobycze terenowe, ale nie rozstrzygnięcie. Syn kanclerza zapisał później jego słowa, że jeszcze na początku lipca liczył na propozycje pokojowe nieprzyjaciela, ale po kontrofensywie 18 lipca nawet największy optymista zrozumiał, że wszystko stracone. Mimo to na naradzie w Spa 14 sierpnia, po klęsce pod Amiens, Hertling uznał, że sondy pokojowe trzeba wysłać w „stosownej chwili”, najlepiej po kolejnych sukcesach. Ignorował też ponaglenia następcy tronu bawarskiego Rupprechta i rządu w Monachium, by szukać pokoju natychmiast.
Dymisja i śmierć
Pod koniec września 1918 roku wydarzenia go wyprzedziły. 29 września w Spa Hindenburg i Ludendorff zażądali natychmiastowej prośby o rozejm, a sekretarz stanu Hintze przekonał cesarza do „rewolucji od góry”, czyli rządu opartego na większości Reichstagu. Kanclerz przyjechał do Spa po południu i zastał sprawy przesądzone. Nie chciał prowadzić gabinetu parlamentarnego i poprosił o zwolnienie. 30 września cesarz przyjął jego dymisję, a 3 października kanclerzem został książę Max von Baden.
Hertling wrócił do Bawarii. Po wojnie mówił jednemu z przyjaciół, że nie powinien był przyjmować urzędu, bo dla partii większości jego nominacja była już początkiem parlamentaryzacji, i żałował, że Centrum, coraz bardziej idące za Erzbergerem, nie poparło go stanowczo. Na rewolucję i upadek monarchii patrzył z przerażeniem. Zmarł 4 stycznia 1919 roku w swoim domu w Ruhpolding w Alpach Bawarskich, nie dokończywszy wspomnień. Ich dwa tomy wydano w latach 1919–1920, a syn Karl opublikował relację z roku spędzonego u boku ojca w kancelarii Rzeszy.
Ocena
Historycy oceniają Hertlinga zwykle surowo. Zarzucają mu, że zwlekał i z reformami, i z pokojem, że nie umiał ani nie próbował przeciwstawić się Ludendorffowi, a przy zawieraniu pokoju brzeskiego i bukareszteńskiego pozwolił generałom narzucić warunki, które przekreśliły rezolucję pokojową z lipca 1917 roku. Klaus Epstein pisał, że był to polityk, którego siłą były rokowania, a nie działanie. Gerhard Ritter opisywał jego kanclerstwo jako czas, w którym w Niemczech panowali wojskowi.
Niemiecki historyk Ernst Deuerlein zwracał jednak uwagę na drugą stronę. Hertling, choć przeciwnik parlamentaryzmu, przyzwyczaił Centrum, socjaldemokratów i liberałów do wspólnego współrządzenia, a ludzie, których wprowadził do rządu, jesienią 1918 roku przejęli odpowiedzialność za państwo i nie dopuścili do chaosu. Jego nominacja była więc, wbrew jego woli, ważnym krokiem od cesarstwa do republiki. Wiek, zdrowie i poglądy sprawiły jednak, że w najtrudniejszym roku wojny Niemcy miały kanclerza, który rządził głównie z nazwy.